Marsz ministra przez most

Robert Małecki
Tłum dziennikarzy i pracowników Skanska-NDI otoczył wczoraj ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka. Powód? Połączenie jednej nitki mostu autostradowego pod Grudziądzem.

Tłum dziennikarzy i pracowników Skanska-NDI otoczył wczoraj ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka. Powód? Połączenie jednej nitki mostu autostradowego pod Grudziądzem.

<!** Image 2 align=none alt="Image 169756" sub="W pierwszym szeregu od lewej: minister Cezary Grabarczyk, marszałek Piotr Całbecki, toruński poseł PO Tomasz Lenz i prezydent Grudziądza Robert Malinowski podczas przemarszu przez nowo budowany most / Fot. Robert Małecki">O samej budowie i o tym, że jest to największa w kraju przeprawa realizowana metodą nawisową, szeroko pisaliśmy już wielokrotnie. Wczoraj znawcy tej technologii wyjaśniali ministrowi detale.

Czasu było sporo, bo od Polskiego Stolna, gdzie dumnie wisi estakada północna, do podgrudziądzkich Rozgart minister szedł piechotą. Oczywiście po zabetonowanej już wschodniej nitce mostu.

<!** reklama>- To długo oczekiwana przez nas wszystkich inwestycja - powiedział w pierwszych słowach skierowanych do dziennikarzy tuż po przekroczeniu magicznego miejsca, gdzie południowa część mostu połączyła się z północną. To tu czekał na ministra drewniany mostek i barykady, które pracownicy... rozebrali na oczach ministra.

Jak widać, show ma się dobrze nie tylko w telewizji, ale również na budowach. Minister przeszedł więc po betonie. Później miał okazję przyglądać się drugiej nitce mostu, której dwie części zbiegną się nad nurtem Wisły już za kilka tygodni. Skoro tak, to kiedy pojedziemy A1 z Grudziądza do Torunia?

- Prowadzimy rozmowy w tej sprawie - uśmiechnął się minister w rozmowie z reporterem „Nowości”. - Najważniejsze, że wszystkie prace przebiegają terminowo.

Pewne jest jednak, że przed planowanymi na jesień wyborami parlamentarnymi rząd będzie chciał zaserwować nam kiełbasę wyborczą. Grudziądzanom może ona nie przejść przez gardło lub odbić się głośną czkawką. Bo bezpośredniego połączenia miasta z A1 jeszcze długo nie będzie.

- Ten odcinek powstanie w połowie przyszłego roku - uspokajał minister. - W tej sprawie mamy już skoordynowane działania samorządu i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. A na razie grudziądzanie będą zmuszeni do skorzystania z dwóch funkcjonujących już węzłów (Nowe Marzy i Warlubie - przyp. red.) - stwierdził Cezary Grabarczyk.

O koordynacji prac raczej trudno mówić. Do tej pory żaden z dotychczasowych terminów przygotowania dokumentacji tak zwanego trzeciego podetapu budowy trasy średnicowej - łączącej podgrudziądzki węzeł A1 z mającym powstać rondem u zbiegu ulic Rataja i Szosy Toruńskiej - nie został przez GDDKiA dotrzymany.

Marek Sikora, wiceprezydent Grudziądza, obecny na deszczowym spacerze z ministrem, potwierdził „Nowościom” to, co mówił miesiąc temu. Miasto ma otrzymać dokumentację w połowie kwietnia.

Między „ma” a „dostanie” jest spora różnica. Ale nawet jeśli papiery terminowo wylądują na biurkach grudziądzkich urzędników, to opóźnienie skomunikowania autostrady z miastem i tak wyniesie co najmniej kilka miesięcy. Podkreślał to również wicemarszałek sejmu, Jerzy Wenderlich z SLD, który także wczoraj odwiedził Grudziądz.

- Jeśli komuś wydaje się, że to tylko kwestia opóźnienia, to jest w błędzie. To cała masa perturbacji i kosztów, które spowalniają inwestycje w Grudziądzu - stwierdził podczas konferencji prasowej.

Wczorajszy dzień dobitnie pokazał, że kampania wyborcza ruszyła.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie