Martin Kochański piątym juniorem na świecie

Karol Piernicki
Martin Kochański zajął piąte miejsce w mistrzostwach świata juniorów do lat 20. Nie udało się zdobyć medalu, ale mimo to zawodnik Startu Grudziądz pobił swój oficjalny rekord życiowy.

Martin Kochański zajął piąte miejsce w mistrzostwach świata juniorów do lat 20. Nie udało się zdobyć medalu, ale mimo to zawodnik Startu Grudziądz pobił swój oficjalny rekord życiowy.

<!** Image 2 align=none alt="Image 175072" sub="Martin Kochański godnie reprezentował kraj i klub na pomoście w Penang / Fot. Gerard Szukay">Rywalizacja w kategorii +105 kg była ostatnią konkurencją podczas czempionatu rozgrywanego w malezyjskim Penang. Na starcie stanęło jedenastu zawodników.

Grudziądzanin rozpoczął rwanie od zaliczenia 160 kilogramów. Przy drugim podejściu nie udało się mu dźwignąć ciężaru 5 kg większego, w związku z czym musiał poprawiać w trzeciej próbie. Ostatecznie Kochański zakończył rwanie właśnie z wynikiem 165 kg, co dawało mu szóste miejsce.

<!** reklama>Liderem po tej konkurencji był niespełna 17-letni Gor Minasyan z Armenii, który wyrwał 178 kg. Ormianin ostatecznie zajął miejsce tuż za podium, ale na uwagę zasługuje fakt, że jego rówieśnik Alireza Kazeminejad zdobył srebro.

- Na takich zawodach zawsze „wyskakuje” ktoś młody z tych krajów, o którym nikt wcześniej nie słyszał - tłumaczy Mariusz Sułecki, klubowy trener zawodnika. - Martin był jednym z najlżejszych zawodników w stawce. Gdyby przybrał na masie, mógł pokusić się o lepszy rezultat. Nie ma się co załamywać, bo przed nim mistrzostwa kontynentu.

Zawodnik Startu powalczył w podrzucie i zdołał awansować o jedną pozycję, wyprzedając Koreańczyka Sang-Moo Ji. Po dwóch udanych próbach Polak miał na swoim koncie zaliczone 200 kg. Jednak już wtedy stało się jasne, że o medal będzie bardzo ciężko. Nawet gdyby udało się podrzucić ostatni ciężar (206 kg) Martin Kochański nie zdobyłby krążka na tych zawodach. Trzeci w zawodach Rosjanin Siergiej Oreshnikov uzyskał w dwuboju aż 384 kg.

- Medal był poza zasięgiem, ale wynik uzyskany przez Martina uważam za dobry - komentuje Mariusz Sułecki. - Pobił rekord życiowy podczas zawodów, bo dźwiganie na treningach to co innego.

W Malezji Kochański spisał się najlepiej z męskiej części kadry Polski, uzyskując podobny wynik do Krystiana Sroki. Zawodnik Tarpana Mrocza w swojej kategorii wagowej również zajął piąte miejsce okraszone rekordem życiowym. Martinowi podczas pobytu w Azji towarzyszył ojciec Janusz, który poleciał tam na własny koszt.

Warto dodać, że występujący na co dzień w grudziądzkim Starcie Martin Kochański na świat przyszedł 4 lipca 1991 roku. Niestety, nie sprawił sobie najlepszego prezentu na urodziny, w postaci medalu mistrzostw świata. Rywale byli mocniejsi, a poziom zawodów bardzo wysoki. O wrażeniach ze startu w Malezji Martin Kochański opowie czytelnikom „Nowości” po powrocie do kraju.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie