Mecz bez fajerwerków?

Radosław Kowalski
Pierwszy tej wiosny mistrzowski mecz u siebie rozegrają jutro piłkarze Olimpii Grudziądz. Lider II ligi będzie podejmował o godzinie 15. Jarotę Jarocin.


Pierwszy tej wiosny mistrzowski mecz u siebie rozegrają jutro piłkarze Olimpii Grudziądz. Lider II ligi będzie podejmował o godzinie 15. Jarotę Jarocin.

<!** Image 2 align=none alt="Image 169109" sub="Piłkarze Olimpii (biało-zielone koszulki) dopiero teraz zaprezentują się swoim sympatykom. Z jakiem efektem? Fot. Gerard Szukay">Jesienią podopieczni trenera Marcina Kaczmarka wygrali w Wielkopolsce 3:0 (0:0).
Także i tym razem Olimpia będzie faworytem, choć wystąpi bez kilku zawodników. Zabraknie kontuzjowanego Adama Gajdy, pauzującego za kartki Mariusza Pawlaka oraz, z powodów osobistych, Jarosława Ratajczaka. Prawdopodobnie nie zagra też, ze względów regulaminowych, Sławomir Pach.

- Nadal nie mam jasnej i konkretnej informacji, czy Sławek może grać, bo wciąż nie jest zakończona kwestia jego kontraktu z Chojniczanką - mówi Jacek Bojarowski, prezes Olimpii.

<!** reklama>Wiadomo też, że na ławce rezerwowych zabraknie trenera Kaczmarka, który musi jeszcze pauzować jeden mecz - to efekt decyzji PZPN po ostatnim jesiennym spotkaniu Olimpii w Częstochowie. Co ciekawe, zastępujący go przed tygodniem w roli pierwszego szkoleniowca Tomasz Asensky, podczas meczu w Gdyni także został przez sędziego odesłany na trybuny.

- Na razie nie mamy żadnych informacji o ewentualnej karze dla drugiego trenera, więc na w tej chwili mogę powiedzieć, że to on poprowadzi w sobotę nasz zespół - dodaje prezes Bojarowski.

Marcin Kaczmarek zatem, podobnie jak w Trójmieście, będzie obserwował poczynania swoich podopiecznych z trybun.

- Z wysokości lepiej widać to, co się dzieje na boisku, łatwiej analizować grę zespołu - uważa pierwszy szkoleniowiec Olimpii. - Ale mimo wszystko nie jest to zbyt komfortowa sytuacja. W Gdyni starałem się cały czas utrzymywać kontakt z moim asystentem, ale to nie było takie łatwe. Jeśli chodzi o postawę drużyny, to nie można, przy prowadzeniu 3:0, doprowadzać do takich nerwów w końcówce. Mamy zbyt doświadczony zespół. Dlatego mam nadzieję, że w przyszłości to się raczej nie powtórzy. W meczu z Jarotą fajerwerków bym się nie spodziewał, bo nasze boisko jest w kiepskim stanie, ale mimo wszystko wierzę w korzystny wynik.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie