Tylko u nas
nowosci.com.pl

Zobacz koniecznie!

Rozwiń
Mediator wskaże nam drogę?

Mediator wskaże nam drogę?

Paulina Błaszkiewicz

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

Mediator wskaże nam drogę?
Czy kryzys małżeński można pokonać? Kto, kiedy i z jakich powodów decyduje się poprosić o pomoc w rozwiązaniu problemu osobę trzecią?
Mediator wskaże nam drogę?


Czy kryzys małżeński można pokonać? Kto, kiedy i z jakich powodów decyduje się poprosić o pomoc w rozwiązaniu problemu osobę trzecią?


Z danych statystycznych wynika, że dziś w Polsce co czwarte małżeństwo się rozpada. Pierwszy kryzys przychodzi zwykle po trzech, czterech latach trwania związku. To właśnie wtedy kończy się tzw.
mit miłości romantycznej. Emocje, które wcześniej kierowały parą zakochanych ludzi, opadają i następuje konfrontacja z rzeczywistością. Jak pisze profesor Bogdan Wojciszke w swojej książce „Psychologia miłości”, związek składa się z trzech etapów: intymności, namiętności i zaangażowania. Ten ostatni jest najważniejszy, ponieważ świadczy o trwałości i odpowiednim dobraniu się pary.

Aby dotrzeć do tego etapu, trzeba przejść długą drogę, która nie zawsze jest usłana różami. Już nie patrzymy na partnera przez różowe okulary, a mamy jego rzeczywisty obraz. Często pojawiają się pytania i pretensje w stylu: „ Co ja w Tobie widziałam”, „Kiedyś byłeś inny” czy „Nie jesteś już tą dziewczyną, w której się zakochałem”.

Te pytania pojawiają się w momencie, kiedy wygasa namiętność, natomiast przyczyny kryzysu są różne. Praca zarobkowa, brak możliwości wspólnego spędzania czasu i wiele innych powodów, przez które ludzie oddalają się od siebie. Najczęstszym i najprostszym rozwiązaniem jest rozwód. Skoro nie potrafimy się dogadać, to trzeba się pożegnać. Nie wszyscy decydują się na tak drastyczne rozwiązanie. Często pary żyją w separacji, starają się zapomnieć o wyrządzonych krzywdach i zacząć wszystko od nowa, ale są też ludzie, dla których jedynym wyjściem z sytuacji jest pomoc specjalisty. Kto i kiedy decyduje się skorzystać z pomocy mediatora? Czy rzeczywiście jest to skuteczna metoda na zażegnanie kryzysu małżeńskiego?

Psycholożka Monika Bronisz, która na swoim koncie ma wiele mediacji, zarówno tych nieudanych, jak i skutecznych, mówi, że małżeństwa decydują się skorzystać z pomocy osoby trzeciej w sytuacjach, kiedy konflikt jest niejasny z jednej jak i z drugiej strony. Jednak mediacja nie gwarantuje sukcesu w utrzymaniu związku.

- Z pomocy mediatora korzystają pary, które same nie potrafią rozwiązać konfliktu i mają problem z odpowiednim porozumieniem. Czasami są jednak takie sytuacje, że nie warto walczyć. Najważniejsze są chęci z obu stron. Jeżeli kobieta lub mężczyzna nie chce ratować związku i nie widzi takiej potrzeby, to mediator lub terapia małżeńska nic nie pomoże - twierdzi Monika Bronisz. - Mimo wszystko proponuję przyjść na pierwsze spotkanie. Dzięki temu będziemy mieli jasną sytuację, ponieważ ludzie bardzo często boją się powiedzieć wprost o tym, co myślą.

Jak mówi nasza ekspertka, ważne w mediacji jak i terapii jest wysłuchanie obu stron. To pierwszy krok.

- Z mojego doświadczenie wynika, że pierwsze spotkanie z mediatorem lub psychologiem powinno być indywidualne. Najpierw rozmawiam tylko z jedną osobą. To dużo skuteczniejsza metoda niż spotkanie we troje. Dlaczego? Dlatego, że podczas rozmowy w cztery oczy ludzie bardziej się otwierają, często mają bardzo podobne oczekiwania, ale sami nie są w stanie ich wypowiedzieć. Wtedy wiem, w jaki sposób będzie można osiągnąć porozumienie.

Z drugiej strony, po takich indywidualnych rozmowach może się też potwierdzić brak zgody na porozumienie którejś ze stron.

Nie ma reguły na to, kto z małżonków proponuje wizytę u mediatora. Wiele zależy od tego, kto zawinił. Bardzo częstą odpowiedzią na pytanie mediatora, dlaczego para do niego przyszła, jest chęć uratowania związku, bo kiedyś było dobrze. Potomstwo jest najważniejszym argumentem i siłą napędową w staraniach w rozwiązywaniu konfliktu. Inne powody, takie jak wspólny majątek czy strach przed samotnością, są zbyt słabe. Monika Bronisz podkreśla, że prędzej czy później związek się skończy. Receptą na sukces w osiągnięciu porozumienia, a tym samym zażegnania kryzysu małżeńskiego jest świadomość, dlaczego chcemy uratować związek i wytrwałość
w dążeniu do celu.

Ludzie często popełniają błędy, ale ważne jest to, że starają się je naprawiać, dlatego czasami warto dać drugą szansę. Skoro już zdecydowaliśmy się na tak ważny krok, jakim jest małżeństwo, to musieliśmy mieć powód. Taki sam powód trzeba znaleźć, by uratować związek, jednak jak mówi stare porzekadło: „Cały w tym ambaras, aby dwoje chciało naraz”.

Tylko wtedy uda nam się przetrwać i może nawet znaleźć pozytywne cechy tej kryzysowej sytuacji. Pamiętajmy o tym, że małżeństwo to dwoje ludzi. Każde z nich walczy o własne szczęście. Czasami przy pomocy innych udaje im się znaleźć punkt zaczepienia, który sprawia, że „ja” zmienia się na „my”.

Fakty
Powodów jest wiele
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, przyczynami rozwodów w Polsce są: niezgodność charakterów (32 procent), zdrada (24 procent), nadużywanie alkoholu (23 procent), naganny stosunek do członków rodziny (9 procent), problemy finansowe (9 procent), inne (3 procent).
W przypadku 75 procent rozwodów powództwo wnosi kobieta.
70 procent rozwodów kończy się bez orzekania o winie.
Wyniki ankiety przeprowadzonej przez Fundację Mamy i Taty pokazały, że aż 84 procent Polaków uważa zjawisko rosnącej liczby rozwodów za drugi po narkomanii (91 procent) poważny problem społeczny.
Na rozwód w Polsce czeka się od dwóch do trzech miesięcy.

Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo