Mężczyzna bił swoją partnerkę. Prokuratura ustala, czy maltretował także trzymiesięczną córeczkę

Anita Etter
sxc.hu
Do grudziądzkiego domu dziecka trafiło pobite trzymiesięczne niemowlę. Prokuratura prowadzi śledztwo przeciwko mężczyźnie, który katował też jego matkę.

Policjanci doprowadzili do prokuratora 31-letniego mężczyznę, podejrzanego o znęcanie się fizyczne i psychiczne nad partnerką. Do szpitala z urazami głowy trafiła też trzymiesięczna dziewczynka.

Jak dowiedzieliśmy się, jej ojciec był od dłuższego czasu katem dla rodziny, w której przebywają też dzieci z innych związków pary. 

- Mężczyzna wszczynał awantury, podczas których wyzywał wulgarnie i obrażał kobietę, groził jej pozbawieniem życia, opluwał i policzkował - mówi Marzena Solochewicz-Kostrzewska, rzeczniczka grudziądzkiej Komendy Miejskiej Policji.

- O sytuacji w konkubinacie policjantów powiadomiła rodzina pokrzywdzonej. Mężczyzna został zatrzymany. Grozi mu do 5 lat więzienia. Ponadto nie wolno mu kontaktować się z partnerką oraz zbliżać do niej na odległość mniejszą niż 10 metrów. Nad rodziną od dawna czuwa sąd rodzinny, dlatego na wniosek prokuratora dziecko po wyjściu ze szpitala nie trafiło już do rodziców.

- Dziewczynka ma obrażenia charakterystyczne dla dziecka maltretowanego - mówi Agnieszka Reniecka, zastępca prokuratora rejonowego w Grudziądzu. - Na tę chwilę za wcześnie osądzić, kto zrobił krzywdę dziecku. Ustalamy to i docieramy do świadków. To jest rodzina z problemami.

Oddzielnie też prowadzimy postępowanie w sprawie znęcania się nad matką pobitego dziecka. Dziewczynka we wtorek ze szpitala trafiła prosto do domu dziecka na ul. Mikołaja z Ryńska. - Już się uśmiecha, je, śpi, a my wszyscy nad nią czuwamy - mówi Maria Janowska, dyrektorka Centrum Pomocy Dziecku i Poradnictwa Rodzinnego.

- To śliczna dziewczynka, na szczęście już nic jej nie grozi i widać, że czuje się u nas bezpieczna. Jest pod stałą obserwacją naszego specjalistycznego personelu i lekarza. Istnieje, niestety, domniemany uraz psychiczny, bo nawet tak małe dziecko może zapamiętać to, co się wydarzyło.

Czy dziecko kiedykolwiek wróci do swoich rodziców? O tym zadecyduje sąd. Sprawa jest rozwojowa i potrwa jeszcze wiele tygodni.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
GOŚĆ
WSZYSTKO FAJNIE OPISUJE PANI JANKOWSKA TYLKO WIECEJ REAKCJI Z STRONY PERSONELU NA PŁACZ DZIECI ZWŁASZCZA MAŁYCH I MNIEJSZE WIEZIENIE DLA PODOPIECZNYCH MATEK TAM NIE JEST TAK JAK OPISUJE PERSONEL
Dodaj ogłoszenie