Między nami, balonami. Felieton "Cały ten pop" o tym, dlaczego napuchłem z dumy i dlaczego szybko ze mnie zeszło powietrze

Mariusz Załuski
Mariusz Załuski
Z dumy napuchłem w tym tygodniu jak ten balon. Bo nieważne, czy fanami książek pani Olgi jesteśmy, czy niespecjalnie, czy je czytaliśmy, czy też porzuciliśmy z niesmakiem, jak nasz wicepremier kochany... Nobel dla pani Tokarczuk i to, jak zaprezentowała się – i nas Polaków-szaraków przy okazji - w Szwecji, serducho uradował każdemu.

I tak napuchnięty sobie siedziałem, kiedy przyszła wiadomość o śmierci pana Adama Słodowego, twórcy „Zrób to sam”, który czarował miliony Polaków małych, choć nie miał w sobie nic z celebryty. Sam akurat z panem Słodowym związane mam wspomnienia mroczne. Bo jemu rachu-ciachu wszystko wychodziło, a mi nigdy nie wychodziło nic, wszystko było szpetne i kręciło się w drugą stronę, albo w ogóle. W związku z tym za młodu wpadłem w traumę, do czasu, aż okazało się, że żadnemu z koleżków też nie wychodzi. Co zresztą zrodziło w nas przekonanie mocne, że telewizja kłamie.

W każdym razie razem z panem Adamem odeszła symbolicznie pewna epoka w historii rozwoju dziatwy polskiej. Bo jakie były dwa główne powody, dla których „Zrób to sam” tak nas rozgrzewało? Raz, że w tych czasach wszystkiego, też zabawek, brakowało, a dwa, że był pretekst, żeby budować, tworzyć, ale i zagospodarowywać czas. Dziś, w czasach nadmiaru produktów gotowych i szybkowymienialnych, oba te powody zniknęły. Dzieciaki w wirtualnym świecie czas mają zagospodarowany po berecik - głównie biernie, ale mają. Niestety to, że nie trzeba niczego robić, bo wszystko jest na wyciągnięcie łapy, sprawia, że dziecko nie próbuje, nie tworzy, nie kombinuje i staje się idealnym biorcą. A przy okazji pozbawia się też czegoś ważnego - poczucia sukcesu. Bo nawet jak komuś ta zabawka wyszła koślawo, to satysfakcja była po niebiosa.

Trendy jest samemu strugać meble czy warzyć piwo… Co drugi znajomek na FB to teraz DIY, którego musimy oblajkowywać do upadłego, bo ponoć świadczy to i o naszym poziomie społecznym i o horyzontach też.

I tu zaraz ktoś wyskoczy, że przecież mamy całą modę „Do It Yourself”, czyli „Zrób to sam” po angielsku, co brzmi ładnie, a nawet światowo. Trendy jest samemu strugać meble czy warzyć piwo… Co drugi znajomek na FB to teraz DIY, którego musimy oblajkowywać do upadłego, bo ponoć świadczy to i o naszym poziomie społecznym i o horyzontach też. Cóż, w PRL ludzie budowali sobie sami nawet domy, bo nie mieli wyboru, dziś bawiący się w DIY to tacy dorośli, których na to stać. Bo przecież ta moda to kapitalny biznes. Ktoś sprzedaje narzędzia, ktoś kręci o tym teleprogramy, ktoś dba, żeby moda nigdy nie zagasła… I wszystko to ma ze „Zrób to sam” tyle wspólnego, co mój karmnik z karmnikiem pana Adama.

Telemagazyn: Erotyka na dużym ekranie. Czy Polacy są na to gotowi?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3