Mieszkańcy Rubinkowa o swoim osiedlu. Ukazała się książka poświęcona toruńskiemu blokowisku

Mirosława Kruczkiewicz-Siebers
Mirosława Kruczkiewicz-Siebers
Rubinkowo sprzed lat. Przejście przez ul. Łyskowskiego Michał Kokot
Setki rozmów z mieszkańcami Rubinkowa przeprowadziła toruńska badaczka. Jak widzą swoje osiedle?

- Rubinkowo mijałam w drodze z domu do liceum i potem dojeżdżając na zajęcia na UMK, ale głębsze zainteresowanie tym osiedlem zaczęło się od wyjazdu do Łodzi kilkanaście lat temu. Zafascynowały mnie tamtejsze poprzemysłowe przestrzenie. Zaczęłam podobnych szukać w Toruniu. Zgłębianie historii ZWS „Elana” i „Merinoteksu” doprowadziło mnie na Rubinkowo, osiedle wybudowane w latach 70. ubiegłego wieku z myślą o pracownikach rozwijającego się w Toruniu przemysłu. Ze zdziwieniem stwierdziłam, że publikacji na jego temat praktycznie nie ma - mówi dr Anna Natalia Kmieć.

Nowa książka „Rubinkowo i osiedle Na Skarpie"

Antropolożka wydała właśnie drugą książkę poświęconą największemu blokowisku Torunia. Pierwsza, „Rubinkowo i osiedle Na Skarpie. Toruńskie przedmieścia sprzed lat”, dotyczyła historii tej części miasta. Najnowsza - „Tożsamości mieszkańców osiedla Rubinkowo w Toruniu. Studium antropologiczne” jest spojrzeniem na osiedle przez pryzmat doświadczeń byłych i obecnych mieszkańców.

W książce jest rozdział zatytułowany „Specyfika i wyjątkowość zabudowy Rubinkowa”. Czy może być coś mniej wyjątkowego niż blokowisko? A jednak...

- Rubinkowo postrzegano jako fenomen na architektonicznej mapie Torunia. Było największym blokowiskiem w mieście, wyjątkowym ze względu na charakter zabudowy, a także na tempo, w jakim je budowano - mówi autorka.

Zanim zagospodarowane zostały przestrzenie między budynkami o Rubinkowie mówiło się, że to krajobraz księżycowy, „pustynia na końcu świata”. Były tam za to tzw. wieloryby - górki, powstałe w czasie budowy, wykorzystywane zimą do zjeżdżania na sankach.

Zobacz koniecznie

Postrzegane jako wyjątkowe, osiedle składało się z mieszkań bliźniaczo podobnych.

- Opowiadano mi o tzw. pokojach tramwajach, wąskich i długich, trudnych do umeblowania zwłaszcza w czasach niedoboru towarów na rynku. Do „tramwajów” nie pasował w zasadzie żaden typ meblościanki spośród dostępnych w sklepach. Zdarzało się, że… docinano piłą tapczany, bo nie pasowały wymiarami do tych wnętrz - mówi antropolożka.

Rubinkowo. Spotkajmy się przy drzewie

W monotonii blokowiska ważne są miejsca szczególne, symboliczne, organizujące przestrzeń, stanowiące punkty odniesienia.

Mieszkańcy Rubinkowa o swoim osiedlu. Ukazała się książka po...

- Przez wiele lat rolę takiego obiektu pełniło słynne, wycięte już, drzewo, rosnące w okolicy, gdzie później powstał McDonlad’s - początkowo jedyne na młodym osiedlu. W opowieściach mieszkańców raz było kasztanowcem, innym razem lipą czy topolą. Mówiło się: „skręć za drzewem”, umawiano się „przy drzewie”, zamawiało taksówkę „obok drzewa” - relacjonuje Anna N. Kmieć.
Symbolicznym obiektem przez lata była też kaplica nazywana „niebieskim”, pierwsza świątynia na Rubinkowie. Do takich miejsc należał też stary rubinkowski cmentarz.

Rubinkowo i Na Skarpie na kartach książki

A jakie wydarzenia szczególnie utkwiły w pamięci rubinkowian? Rozmówcy Anny N. Kmieć mówili o wizycie Edwarda Gierka, zimie stulecia i w jej następstwie powodzi, gdy wylała Bacha. Wspominano budowę pierwszego kościoła, w której wielu mieszkańców brało udział osobiście. Mieszkańcy uczestniczyli też w układaniu torów tramwajowych, urządzaniu placów zabaw, a nawet w budowie bloków, za co nagradzano przyspieszeniem otrzymania mieszkania.

Zobacz koniecznie

Jeden z rozdziałów książki poświęcony został konfliktom, a jego podrozdział blokom zwanym „Czeczenia” i „Lipsk”, postrzeganym jako miejsca wydarzeń o statusie miejskich legend.

Anna N. Kmieć przytacza w swojej książce także teksty… piosenek o Rubinkowie. To głównie utwory z gatunków rap i hip-hop, często autorstwa lokalnych twórców.

Powrót na blokowisko?

W książce Anny Natalii Kmieć czytelnik znajdzie wiele fragmentów wywiadów z aktualnymi i byłymi mieszkańcami Rubinkowa. Autorka przeprowadziła kilkaset rozmów z ludźmi w różnym wieku, różnych zawodów. Jak mówi, często zaczynało się od „ja tam nic nie wiem”, a kończyło na długiej, ciekawej rozmowie.

Odrębnym źródłem pozyskiwania materiałów był internet. Liczbę osób, które tą drogą dostarczyły informacji, trudno oszacować. To często ludzie, którzy z Rubinkowa się już wyprowadzili, ale wciąż czują się z nim związani.
Są i tacy, którzy na Rubinkowo się wprowadzają.

Zobacz koniecznie

- Z moich rozmów wynika, że owszem, był czas ucieczek z Rubinkowa, gdy symbolem statusu stał się podmiejski domek albo mieszkanie na nowym, zamkniętym osiedlu. Dziś wielu młodych świadomie wybiera Rubinkowo, nie tylko z uwagi na bardziej przystępne ceny mieszkań. Magnesem jest przestrzeń. Tu domy nie były budowane tak gęsto, jak na wielu nowych osiedlach. Młodzi cenią sobie to, że wychodząc na spacer nie muszą pokonywać kilku furtek, a tereny zielone mają bardzo blisko. Są przedszkola, szkoły, baseny, tereny sportowe, lasy, do których niedaleko. Walorem jest też dobre skomunikowanie z centrum miasta. A jakość budynków? Cóż, także w tych nowszych zdarzają się krzywe ściany - mówi antropolożka.

Fotoportret osied

la

Anna Natalia Kmieć w planach ma trzecią publikację o Rubinkowie: fotoportret osiedla, Rubinkowo na zdjęciach archiwalnych i współczesnych, prywatnych i oficjalnych.

Książkę „Tożsamości mieszkańców osiedla Rubinkowo w Toruniu. Studium antropologiczne”, na którą autorka otrzymała grant z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego (obecnie Edukacji i Nauki) wydało Towarzystwo Naukowe w Toruniu. Można ją kupić w księgarni TNT. Wkrótce powinna trafić też do innych toruńskich księgarń.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie