Miliony potrzebne od zaraz

Agnieszka Jankowska
Zapowiadany kilkanaście miesięcy temu film o wypędzonych w czasie II wojny światowej rypinianach nie będzie na razie realizowany. Agencja Filmowa TVP nie ma pieniędzy na produkcję.

Zapowiadany kilkanaście miesięcy temu film o wypędzonych w czasie II wojny światowej rypinianach nie będzie na razie realizowany. Agencja Filmowa TVP nie ma pieniędzy na produkcję.

Scenariusz do filmu o roboczym, patetycznie brzmiącym tytule „Ojczyzna wam matką będzie” napisał rypinianin z pochodzenia Lech Makowiecki. W swoich studenckich latach zasłynął na całą Polskę jako lider grupy „Babsztyl”, potem wraz z żoną założył zespół „Zayazd”, który funkcjonuje do dzisiaj. Nie tak dawno Makowiecki napisał scenariusz filmowy oparty na prawdziwych wydarzeniach. Historia w nim opowiedziana dotyczy wypędzeń Polaków przez Niemców w czasie II wojny światowej. Dla rypinian to opowieść bliska sercu, bo dotyczy właśnie mieszkańców miasta i okolic. Scenariusz Lecha Makowieckiego był jednym z nagrodzonych przez Telewizję Polską projektów. Na jego podstawie miał powstać film. Muzykę do niego miał skomponować syn autora scenariusza Tomek Makowiecki - znany, młody muzyk, który pokazał swój talent w programie „Idol”. Wygląda jednak na to, że projekt utknął w miejscu. I wygląda na to, że na długo. Obraz miał być gotowy już w 2010 roku. Jego produkcja miałaby kosztować 15 milionów złotych. Koszty poniosłaby w części TVP (około 8 milionów złotych), w części – niemiecka wytwórnia „Beta Film”. Lech Makowiecki o filmie opowiedział pokrótce w czasie swojej wizyty w Rypinie (piszemy o niej na str. 4).<!** reklama>

- Jeśli ktoś z Państwa dysponowałby gotówką w wysokości 15 milionów złotych, to proszę o wsparcie – żartował Lech Makowiecki. – Tyle ma kosztować mój film, który póki co czeka na produkcję. Przegrywa, niestety, jak dotąd, z takimi tworami i programami, które celują w widza o ilorazie inteligencji na poziomie 70. Ale cóż, takie czasy. Może jednak się uda, bo w planach jest koprodukcja z Niemcami. Może oni będą hojniejsi. Pokazalibyśmy wtedy prawdę pani Erice Steinbach. Musicie wiedzieć, że w Rypinie mało kto podpisał volkslistę. Tutaj mieszkali i mieszkają porządni ludzie.

Makowiecki opowiada w scenariuszu historię swojego ojca Stanisława, pochodzącego z Rypina, miasta włączonego po wrześniowej klęsce do III Rzeszy. Rodzina Stanisława Makowieckiego nie podpisała volkslisty. Została za to wysiedlona. Jej losy opowiadać ma film. Gdyby powstał, Rypin zyskałby niezwykły dokument o swojej i mieszkańców przeszłości. Smutnej, ale chlubnej.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie