Miłość w zamian za dom

Justyna Wojciechowska-Narloch
Myszka, Dejzi, Kama, Tosia, Saba i Szaman to zwierzęta, które zasłużyły na miano schroniskowych weteranów. Są długo w przytulisku, po ciężkich przejściach i wciąż nie mogą znaleźć domu.

Myszka, Dejzi, Kama, Tosia, Saba i Szaman to zwierzęta, które zasłużyły na miano schroniskowych weteranów. Są długo w przytulisku, po ciężkich przejściach i wciąż nie mogą znaleźć domu.

Chcemy przedstawić naszym Czytelnikom psy, które niczego na świecie tak nie pragną jak miłości. Los nie obszedł się z nimi najlepiej, a i codzienność w schronisku bardzo im ciąży. Mamy nadzieję, że nasza publikacja pomoże odmienić ich smutne życie. Ich historie opowiedziała nam Agnieszka Wiśniewska, kierownik toruńskiego przytuliska. <!** Image 7 align=none alt="Image 168716" sub="Tosia">

Tosia. - Pod schronisko podjechał samochód, drzwi się otworzyły, pies został wyrzucony, a auto ruszyło z piskiem. Pracownik wybiegł z biura, niestety psina biegła już za samochodem, szorując automatyczną smyczą po jezdni. Znaleźliśmy ją wieczorem, wałęsającą się w parku. Suczka okazała się szczenna i to był powód jej wyrzucenia - wspomina Agnieszka Wiśniewska. - To wydarzyło się we wrześniu 2010 roku, a Tosia wciąż jest dość nieufna i lękliwa. <!** Image 2 align=none alt="Image 168716" sub="Dejzi">

Dejzi. Jest w schronisku o rok dłużej niż Tosia. Oficjalnym powodem jej oddania była alergia dziecka. Być może to prawda, choć pracownicy przytuliska wiedzą, że to najłatwiejsza i najszybsza wymówka, by pozbyć się własnego psa.

- Dejzi ma już 9 lat, w dodatku jest dużym mieszańcem owczarka niemieckiego. A ci, którzy adoptują psy do stróżowania, chcą mieć psy młode. Dejzi, z racji swojego wieku, może być już zbyt leniwa, zbyt łagodna, zbyt spokojna. Może jednak znajdzie się ktoś, kto właśnie te cechy uzna za jej zalety. Dejzi jest bowiem kochanym, cierpliwym i zrównoważonym psem - zachwala suczkę jej schroniskowa opiekunka. <!** Image 3 align=none alt="Image 168716" sub="Kama">

Kama. We wrześniu 2009 roku przy ul. Rydygiera znaleziona została Kama, owczarek collie.

- Byliśmy przekonani, że tak pięknego psa szybko odbierze właściciel. Niestety, pomyliliśmy się. Kama nie znalazła do tej pory nowego domu. Powód - jej wiek. Wszyscy zainteresowani rezygnują, gdy dowiadują się, że Kama ma 8 lat - mówi Agnieszka Wiśniewska. - Kama doskonale wie, jak cudownie jest mieszkać z człowiekiem, wie, czego jej brakuje, co zostało jej odebrane. <!** Image 4 align=none alt="Image 168716" sub="Myszka">

Myszka. Historię Myszki opisywaliśmy już na łamach „Nowości”. Ta niewielka, 6-letnia suczka została znaleziona pod Toruniem latem 2008 roku. Po trzech latach w schronisku zgłosiła się wreszcie osoba, która zdecydowała się wziąć Myszkę. Niestety, na dzień przed planowaną adopcją wycofała się, a suczka została w swoim kojcu.

- Wyprowadzona z boksu całą sobą wyraża nadzieję, że oto właśnie ktoś zabiera ją do domu. Pilnuje nóg człowieka, wpatruje się z nadzieją w oczy, rozgląda niepewnie, czy aby ktoś nie stanie na drodze do jej szczęścia, po czym z rezygnacją musi wrócić do swojego boksu. Zamknięcie jej nie służy. Myszka niknie w oczach z tęsknoty, a do szczęścia potrzeba jej naprawdę niewiele - opowiada o schroniskowej weterance Agnieszka Wiśniewska. <!** Image 5 align=none alt="Image 168716" sub="Saba">

Saba. Trafiła do toruńskiego przytuliska po interwencji policji. W połowie lutego pracownicy schroniska zostali wezwani na prywatną posesję z pięknym domem i stojącym obok autem dobrej marki. Do tego sielankowego obrazka nie pasowała jedynie wycieńczona, nikomu niepotrzebna suczka.

- Zapadła decyzja o zabraniu psa do schroniska. Na miejscu okazało się, że ma ogromny, krwawiący nowotwór gruczołu mlekowego. Przeszła operację i bardzo szybko dochodzi do zdrowia. Jest kochana, ale bardzo smutna. Wiemy, że z racji wieku i stanu zdrowia to już jesień jej życia. Dajmy jej szanse na spokojny, kochający dom. By nie odchodziła zapomniana, niechciana, zrezygnowana - przekonują pracownicy schroniska. <!** Image 6 align=none alt="Image 168716" sub="Szaman">

Szaman. To najukochańszy psiak w całym przytulisku, prawdziwy pupilek wszystkich opiekunów. Wypuszczony z kojca, biega sobie swobodnie, choć bardzo się pilnuje. Trafił do schroniska we wrześniu 2010 roku. Mimo podeszłego już wieku, jest w świetnej formie. Szaman ma ogromny potencjał miłości, to bardzo zgodny i tolerancyjny pies. Nadal jest niesamowicie wesoły i towarzyski, choć z racji wieku trochę głuchy. Jak twierdzą pracownicy schroniska, to również ma swój urok.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie