Miotłę niektóre ulice widzą tylko raz w miesiącu

Alicja Cichocka
Alicja Cichocka
Ścieżka Szkolna
Ścieżka Szkolna Sławomir Kowalski
- O ulice na uboczu miasto słabo dba - uważają torunianie, podając przykład kolejnej ulicy

Po publikacji „Nowości” o zaśmieconej Ścieżce Szkolnej mieszkańcy sąsiedniej ulicy dopominają się o czystość. - Kiedy MPO nam w końcu posprząta? - pytają.
[break]
- Miasto o nowe osiedla nie dba, odkąd tu mieszkam żadna ekipa MPO nie zajrzała na naszą ulicę - skarży się jeden z mieszkańców ul. Winnica, którego do interwencji skłoniła publikacja „Nowości” o pobliskiej Ścieżce Szkolnej. Przy tej okazji, podpisuje się pod krytyką torunianki, która służbom miejskim zwróciła uwagę na bałagan i brud w tej okolicy.
Ścieżka Szkolna jest wyjątkowym zakątkiem w mieście. Ulica to ciąg schodów, od ulicy Lubickiej do ulicy Winnica, na której jak donosi torunianin nie jest wcale lepiej.
Chodzi o początkowy odcinek Winnicy, około 500 metrów od strony mostu kolejowego. Mieszkaniec wytyka miejskim służbom, że od dwóch miesięcy nie widział żadnego pracownika MPO ani efektów obecności miejskiej ekipy sprzątającej.
- Miasto o małych ulicach na uboczu po prostu zapomina - uważa.
Brudno i ciemno
Niepokój w tym rejonie budzi nie tylko czystość ulic. Po naszej publikacji rozdzwoniły się telefony z uwagami, że schody Ścieżki Szkolnej po zmroku toną nie tylko w śmieciach, ale i w ciemnościach.
- Rejon jest wyjątkowo niebezpieczny. Schody stały się miejscem częstych nocnych libacji. Wzdłuż drogi po zmroku żadna lampa się nie pali. Czyżby miasto oszczędzało kosztem naszego bezpieczeństwa?
- komentują w telefonach Czytelnicy.
Rzecznik straży miejskiej obiecał w „Nowościach” zwrócić szczególną uwagę na ten zakątek, z kolei Agnieszka Kobus-Pęńsko, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg, który zleca sprzątanie że śmieci znikną z Ścieżki Szkolnej. Zapewniła też, że MZD zwiększy częstotliwość sprzątania ulicy.
Co mówi o porządku na Winnicy i ciemności na Ścieżce Szkolnej? Twierdzi, że lampy wyłączyła awaria, a nie Miejski Zarząd Dróg.
- Zepsuł się zegar astronomiczny - a to, jak stwierdza, poważna awaria.
Energa, bo to do niej należą lampy, wzięła się już za naprawę.
Dlaczego dopiero teraz, skoro mieszkańcy mówią o kilkutygodniowych ciemnościach, tego nie wiadomo.
Ciemność nic nie kosztuje
Rzecznik Agnieszka Kobus-Pęńsko zapewnia, że miasto nie wyłącza całych ciągów lamp, jeśli już to co drugą (przy wybranych ulicach). Oszczędności szuka przede wszystkim w „nowinkach technologicznych”. Przykład? Lampy sodowe zastępuje energooszczędnymi lampami ledowymi. Z innych sposobów na oszczędzanie dobre efekty (dla miejskiej kieszeni) daje zmniejszanie natężenia światła w lampach (szerzej na str. 1, 2 i 6).
Krótko mówiąc, jeśli przy ulicy lampy w ogóle nie działają na pewno doszło do awarii i sprawę trzeba zgłosić MZD.
Śmieciami przy ul. Winnica jeszcze w tym tygodniu zajmie się ekipa z Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania.
- Jak co miesiąc sprzątnie ulicę - twierdzi rzecznik MZD i podaje, że ostatni raz ulica była sprzątana dokładnie 14 lipca. Grubo ponad miesiąc temu. Dlaczego mieszkańcy tego nie zauważyli, nie wiadomo.
Zieleń po bokach chodników na Winnicy przytnie wynajęta przez miasto firma. Miejski Zarząd Dróg przekaże sprawę do odpowiedzialnego miejskiego Wydziału Środowiska i Zieleni.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jastasek

Pierwsza zasada nie brudzić!!!

a
abc

bzdura sa ulice nie sprzątane miesiącami.... Lindego na ten przykład...

Dodaj ogłoszenie