Mistrz okazał się bezlitosny

Sławomir Pawenta
Sławomir Pawenta
Laskarze Pomorzania Toruń są w głębokim kryzysie. Ubiegłotygodniowa porażka z AZS-em AWF-em Poznań nie była wypadkiem przy pracy.

Laskarze Pomorzania Toruń są w głębokim kryzysie. Ubiegłotygodniowa porażka z AZS-em AWF-em Poznań nie była wypadkiem przy pracy.

<!** Image 2 align=none alt="Image 169230" sub="Laskarze Pomorzanina (na zdjęciu przy piłce Michał Kunklewski) od dwóch porażek rozpoczęli rundę wiosenną Fot. Grzegorz Olkowski">W miniony weekend na stadionie przy Szosie Chełmińskiej rozegrano mini-turniej towarzyski. W rywalizacji wystąpiły cztery drużyny. Oprócz dwóch zespołów toruńskiego Pomorzanina, udział wzięły ekipy Grunwaldu Poznań i Blau-Weiss Berlin.

Nie zasługują na drugie miejsce

Najciekawiej zapowiadała się potyczka pierwszej ekipy gospodarzy z „Wojskowymi”, która odbyła się w ramach rozgrywek ligowych. Na boisku spotkał się lider z drugą drużyną. Niestety, gracze Pomorzanina swoją grą pokazali, że nie zasługują na miano wicelidera. To już drugi mecz, w którym laskarze z Torunia pokazali się z fatalnej strony. Porażka (2:4 - dop. red) z AZS-em AWF-em była uważana jako „wypadek przy pracy”. Jednak w sobotnim meczu z Grunwaldem podopieczni Andrzeja Makowskiego nie zaprezentowali się wiele lepiej. Torunianie ulegli mistrzom Polski 1:9.

<!** reklama>- Jest mi głupio przed kibicami, że tak fatalnie gramy - mówił kapitan zespołu Maciej Zieliński w przerwie spotkania. - Po raz drugi w rundzie wiosennej prezentujemy się swoim fanom. Niestety, sympatycy zespołu muszą oglądać „popelinę”.

Grunwald, który był gospodarzem sobotniej potyczki, przyjechał do Torunia w osłabionym składzie. W ekipie prowadzonej przez Jerzego Wybierlaskiego zabrakło m. in. najlepszego bramkarza III Halowych Mistrzostw Świata - Mariusza Chyły (choroba) oraz Mirosława Kluczyńskiego (kontuzja).

Losy potyczki były już praktycznie rozstrzygnięte w pierwszej połowie. Tę część spotkania hokeiści z Poznania wygrali 4:0.

Rewanż się udał

- Nie spodziewaliśmy się tak łatwej wygranej - stwierdził Artur Mikuła. - Mieliśmy w pamięci październikową porażkę (3:7 - dop. red.) i bardzo chcieliśmy się za nią zrewanżować. Udało się i to nas bardzo cieszy.

Po spotkaniu nasi hokeiści próbowali znaleźć jakieś dobre strony potyczki z Grunwaldem.

- W sezonie halowym 2009/2010 wygrywaliśmy ze wszystkimi - powiedział Artur Girtler, zawodnik Pomorzanina. - W półfinale zaliczyliśmy jedną wpadkę i ostatecznie wywalczyliśmy tylko brązowy medal. Mam nadzieję, że teraz karty się odwróciły. Słabe mecze rozgrywamy w rundzie wiosennej sezonu zasadniczego, a w play off będziemy wygrywać z każdym. Mimo lekkiego dołka nie poddajemy się. Z dnia na dzień nasza forma idzie w górę.

Wynik

Grunwald Poznań - Pomorzanin 9:1 (4:0)

  • 1:0 A. Mikuła (6), 2:0 M. Strykowski (22), 3:0 J. Semonowicz (23), 4:0 T. Dutkiewicz (32, karny), 5:0 M. Strykowski (38), 6:0 P. Petrykowski (55), 7:0 A. Mikuła (62), 8:0 A. Mikuła (65), 8:1 M. Nowakowski (67, róg), 9:1 M. Strykowski (70)
  • Pomorzanin: Domachnowski – Nowakowski, Mi. Makowski, Sellner, Raciniewski, Zieliński, Szrejter,K. Makowski, Kunklewski, Dąbrowski, Szyplik oraz Ma. Makowski, Kamiński, Zadka, Zakszewski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie