Mistrzostwa świata piłkarek ręcznych. Piorunująca końcówka Polek nie wystarczyła do zwycięstwa nad Rosją. Gdyby nie te karne...

Materiał Partnera PGNiG
Aleksandra Rosiak była najlepszą zawodniczką w naszej drużynie
Aleksandra Rosiak była najlepszą zawodniczką w naszej drużynie fot. IHF.info
Udostępnij:
Kolejna próba i kolejna zmarnowana szansa. W niedzielnym spotkaniu drugiej kolejki grupy B mistrzostw świata piłkarek ręcznych Polki przegrały 23:26 z Rosjankami i we wtorek czeka je mecz o wszystko z Kamerunem. O wyniku zdecydowała fatalna skuteczność naszych reprezentantek z rzutów karnych - wykorzystały tylko jeden z siedmiu. Mimo to udało im się postraszyć faworytki.

To już druga podopiecznych trenera Arne Senstada, które na inaugurację turnieju uległy Serbii 21:25. W piątek o ich przegranej zdecydowała fatalna końcówka. Tym razem odwrotnie - Biało-Czerwone przespały początek i mimo fantastycznej postawie w drugiej połowie nie zdołały odrobić strat. Zabrakło naprawdę niewiele.

- Na pewno nie będzie to łatwy mecz, ale wiemy też, że Rosjanki są mocno osłabione. Nie ma większości gwiazd, które zdobywały olimpijskie srebro w Tokio. Jednak mimo wszystko jest to mocna drużyna. Myślę, że dobrze je przeanalizowaliśmy - zapowiadała przed rozpoczęciem spotkania skrzydłowa reprezentacji Polski Dagmara Nocuń (w wywiadzie dla ZPRP). - Chyba nie ma czegoś takiego, czego mogłybyśmy się obawiać. Jest to mocny zespół, ale z pewnością nie jest to drużyna, która nie popełnia błędów, więc mamy duże szanse żeby z nimi wygrać. Jeśli zagramy swoje, to z pewnością jesteśmy w stanie to zrobić - dodała.

Faktycznie, nie było czego się obawiać, choć po pierwszej połowie niewiele było powodów do optymizmu. Spotkanie zaczęło się co prawda od celnego rzutu Moniki Kobylińskiej, ale później do siatki trafiały przede wszystkim nasze rywalki. Przy dużej pomocy naszych piłkarek, które seriami popełniały błędy.

Nie pomogły rady Senstada, który poprosił o czas już po pięciu minutach gry (przy prowadzeniu Rosjanek 4:1). - Musicie być bliżej, dajecie im za wiele swobody - apelował. Niewiele to jednak pomogło, bo nasza obrona nadal nie radziła sobie z atakami rywalek, a na dodatek Polki fatalnie pudłowały w ataku. Przede wszystkim z rzutów karnych, dość powiedzieć że na sześć takich prób, tylko jedna (Romany Roszak) znalazła się bezpośrednio w siatce. Jedną na raty (pod dobitce) wykorzystała jeszcze Magda Balsam.

Widząc naszą nieporadność Rosjanki spokojnie robiły swoje. Grały szybciej, składniej budowały akcje, wyprowadzały zabójcze kontry. Na przerwę schodziły w efekcie prowadząc pięcioma punktami, a o ich przewadze najlepiej świadczyła aż 73-procentowa skuteczność rzutów, przy zaledwie 42 procentach w naszym zespole. Nic nie zapowiadało, że Biało-Czerwone będę jeszcze w stanie odmienić losy tego meczu.

Były. Trochę pomógł im przestój Rosjanek, które w pewnym momencie wyglądały tak, jakby nie do końca wiedziały co się dzieje. Przede wszystkim jednak za sprawą skuteczniejszej w końcu gry Polek, wśród których kapitalne spotkanie rozgrywała zwłaszcza Aleksandra Rosiak, zasłużenie wybrana później MVP spotkania. Naszym piłkarkom w pewnym momencie do remisu brakowało już tylko jednej bramki. Niestety, chwila dekoncentracji w samej końcówce zdecydowała o tym, że znów się nie udało, Może gdyby nie kolejna pomyłka z rzutu karnego... Cieszyć może naprawdę dobra chwilami gra podopiecznych Senstada. Martwić fakt, że po dwóch kolejkach nadal są bez punktu.

Nadal mają za to szanse na wyjście z grupy, bo do kolejnej fazy mistrzostw świata awansują po trzy czołowe zespoły z każdej z ośmiu. By znaleźć się w tym gronie Polki muszą jednak wygrać we wtorek z Kamerunem (początek meczu o godzinie 18, transmisja w Polsacie Sport).

Polska - Rosyjska Federacja Piłki Ręcznej 23:26 (10:16)

Polska: Maliczkiewicz, Płaczek - Zimny, Płomińska, Kobylińska 3, Balsam 2, Gęga, Matuszczyk 3, Górna 1, Rosiak 8, Nosek 2, Niewiadomska, Szarawaga, Achruk 1, Roszak 2, Nocuń 1

Rosja: Kaplina, Lagina - Gorszkowa, Michajliczenko 5, Fomina 2, Sabirowa 2, Ilina 8, Kirdiaszewa, Managarowa 1, Skorobogaczenko 5, Nikitina, Tażenowa, Illarionowa 1, Zelenkowa, Szczerbak 2, Markowa

Kadra Polski na mistrzostwa świata

Bramkarki: Monika Maliczkiewicz (ur. 1988, Zagłębie Lubin), Adrianna Płaczek (1993, Nantes Loire Atlantique HB – Francja), Barbara Zima (2000, KPR Gminy Kobierzyce).
Rozgrywające: Kinga Achruk (1989, FunFloor Perła Lublin), Marta Gęga (1986, FunFloor Perła Lublin), Monika Kobylińska (1995, Brest Bretagne Handball – Francja), Natalia Nosek (1998, ESBF Besancon – Francja), Aleksandra Rosiak (1997, ESBF Besancon – Francja), Romana Roszak (1994, FunFloor Perła Lublin), Julia Niewiadomska (2002, Bensheim-Auerbach – Niemcy), Aleksandra Zimny (1996, Eurobud JKS Jarosław).
Skrzydłowe: Magda Balsam (1996, Eurobud JKS Jarosław), Adrianna Górna (1996, Zagłębie Lubin), Dagmara Nocuń (1996, TuS Metzingen – Niemcy), Oktawia Płomińska (1998, FunFloor Perła Lublin).
Obrotowe: Sylwia Matuszczyk (1992, Eurobud JKS Jarosław), Joanna Szarawaga (1994, FunFloor Perła Lublin).

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
TaB
nie "punktu", tylko "bramki" - w piłce ręcznej używamy słów: bramka, gol; ale nie "punkt" - punkt to w tenisie stołowym (tam nie ma bramek do których się rzuca)
T
Tom aus Breslau
SZKODA, naprawdę wielka szkoda...Tym razem były naprawdę blisko...Ale jak wymagać od młodzieży cudu, tj. wygrania z mulitmedalistkami z ostatnich lat Rosjankami, skoro najbardziej doświadczona zawodniczka, w jednym z dwóch kluczowych momentów spotkania, próbuje rzucić karnego ... lobem !?!?
Dodaj ogłoszenie