Tylko u nas
nowosci.com.pl

Zobacz koniecznie!

Rozwiń
Moc jest u nas silna

Moc jest u nas silna

Tomasz Bielicki

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

Moc jest u nas silna
<img src="http://www.nowosci.com.pl/images/cms-image-000178470.jpg" alt="Image 178470" sub="David Prowse, grający w „Gwiezdnych wojnach” lorda Dartha Vadera, z Rafałem Frąckiewiczem podczas ubiegłorocznego StarForce /Fot.: Nadesłane" align="none">W regionie zaczynaliście od niewielkiego Grabowca, gdzie mieści się ulica Obi-Wan Kenobiego. Z czasem impreza przeniosła się do większego miasta. Dlaczego?
Moc jest u nas silna

Rozmowa z RAFAŁEM FRĄCKIEWICZEM, koordynatorem zlotu miłośników „Gwiezdnych wojen” - „StarForce 2011” oraz członkiem międzynarodowej organizacji „501st Legion”.


W regionie zaczynaliście od niewielkiego Grabowca, gdzie mieści się ulica Obi-Wan Kenobiego. Z czasem impreza przeniosła się do większego miasta. Dlaczego?


Ulica Kenobiego stanowi pewien symbol.

Wielu z fanów za punkt honoru stawia sobie zrobienie pamiątkowej fotografii przy tabliczce z jej nazwą. Grabowiec ma jednak swoje ograniczenia. Aby pokazać więcej, musieliśmy dysponować większą przestrzenią.


Zlot fanów „Gwiezdnych wojen”... Trudno było zainteresować władze województwa taką imprezą?


Zbieg okoliczności bądź - stosując nomenklaturę fanów - ścieżki Mocy, sprawiły, że podczas jednej z imprez w Grabowcu pojawił się zadeklarowany miłośnik „Gwiezdnych wojen”, ówczesny wicemarszałek województwa Maciej Eckardt. Z tego spotkania narodził się pomysł rozszerzenia idei spotkań w ogólnopolski zlot. Przypuszczam, że bez takiego mecenatu trudno byłoby przebić się do świadomości władz samorządowych.


Dlaczego?


Zbyt często trywializuje się „Gwiezdne wojny” jako temat dla dzieci, nie dostrzegając potencjału, którym dysponuje ta marka. Nie robimy imprezy komercyjnej. Wstęp na wszystkie atrakcje jest zawsze wolny. Realizując tego typu projekt oczekujemy życzliwości i nowoczesnego spojrzenia. Idea „StarForce” opiera się w ogromnej mierze na wkładzie dziesiątków pasjonatów nie tylko z regionu. Angażują oni własny czas i środki, i choćby dlatego byłoby miło, gdyby łatwiej przychodziło nakłonić do współpracy poszczególne szczeble urzędnicze.


Mogłoby się wydawać, że zlot fanów „Gwiezdnych wojen” to impreza niezwykle hermetyczna. Dla wybranych osób...


Nic bardziej mylnego. Nie trzeba przeczytać dziesiątek książek i dysponować własnym mieczem świetlnym. Miłośnikiem „Gwiezdnych wojen” jest każdy, kto polubił sagę Lucasa. Chcieliśmy, aby tematyka zlotu była atrakcyjna dla wszystkich. „Gwiezdne wojny” to baśniowe przesłanie o walce dobra ze złem, które zostało podane w niezwykłej otoczce kina fantastycznego. Ta opowieść porusza wyobraźnię kolejnych pokoleń. Do dziś nie mogę się temu zjawisku nadziwić.


Co Toruń na tym zyskuje?


Impreza każdorazowo skupia ogromne zainteresowanie mediów. Zloty relacjonują na żywo największe ogólnopolskie stacje telewizyjne i radiowe. Ekwiwalent reklamowy materiałów medialnych tylko za ubiegły rok wyniósł około 1 mln 150 tys. zł. I to tylko za samą telewizję, radio i prasę. Toruński „StarForce” sprzed dwóch lat otrzymał prestiżową nagrodę Festiwalu Promocji Miast i Regionów „Złote Formaty 2010” w kategorii najlepszy event. Taki zlot to jednak przede wszystkim atrakcja dla mieszkańców miasta i regionu, która przyciąga również uwagę mieszkańców z sąsiednich województw. W ubiegłym roku miłośnicy sagi przyjechali do nas aż z Wrocławia.


Na ile nasza regionalna imprezy przypomina gwiezdne imprezy na świecie?


Nie mamy się czego wstydzić. Oczywiście daleko nam jeszcze do największych światowych zlotów, które jednorazowo goszczą dziesiątki topowych aktorów, największych twórców, gdzie prezentowane są przedpremierowe fragmenty filmów. „StarForce” jest jednak największą tego typu imprezą w Polsce. Próby stworzenia czegoś podobnego w innych miastach kończyły się zawsze na jednej, dwóch edycjach.

To jednak u nas najprężniej działają gwiezdne fankluby. Po ubiegłorocznym zlocie znalazłem w sieci wpis, który sprawił, że jeszcze mocniej zaangażowałem się w przygotowania: „(...)gdybym był organizatorem, najlepszą formą zapłaty byłoby to, co usłyszałem idąc po schodach. Jakiś dzieciak do ojca rzekł: - Tato, to jest najlepszy dzień w moim życiu!”



Gwiezdne wojny nie tylko dla fanów


StarForce 2011 rusza już w najbliższą sobotę, 10 września.


Więcej informacji w piątkowym dodatku kulturalnym „Na afiszu”.



Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo