Morderca z Piwnic wyszedł na wolność, czyli czym żyli torunianie 120 lat temu?

Szymon Spandowski
Szymon Spandowski
120 lat temu zapadła decyzja o budowie w Toruniu nowego gmachu Banku Rzeszy.
120 lat temu zapadła decyzja o budowie w Toruniu nowego gmachu Banku Rzeszy. Kujawsko-Pomorska Biblioteka Cyfrowa
120 lat temu rozpoczęła się budowa Twierdzy Chełmno. Zapadła decyzja o budowie w Toruniu nowej siedziby Banku Rzeszy i o tym, że przy ulicy Mostowej zostaną posadzone drzewa. Z ciężkiego więzienia zostali także wypuszczeni dwaj ułaskawieni mordercy. Jeden spędził za kratami 31, drugi 26 lat.

Poza różnymi ciekawymi eksponatami, Muzeum Twierdzy Toruń posiada również dydaktyczną plantację fortecznej roślinności. Fortecznej czyli takiej, jaka porastała przedpola i stoki fortów, aby maskować, bądź utrudniać dostęp do nich. Wśród tych roślin są m.in. dzikie róże. Toruńscy fortecznicy, gdyby mieli czas i ochotę, mogliby po nie sięgnąć i z bukietem wybrać się do Chełmna. Dlaczego? Ponieważ sąsiednia twierdza w tym roku obchodzi okrągłe urodziny.

"Chełmno. Pięciu urzędników wojskowych z Torunia i całej Rzeszy (tak zw. wallmeister) w tym tygodniu przybędzie dotąd, aby dozorować prace podjęte koło Chełmna przez zarząd fortyfikacyi grudziądzkiej - informowała "Gazeta Toruńska" w połowie czerwca 1900 roku. - Ma stanąć jeden fort 6 kilometrów od Chełmna koło wiatraków Watterowskich".

Poza informacją o początkach budowy Twierdzy Chełmno, toruński dziennik przyniósł wtedy również wiadomość o podłączeniu do miejskiej sieci telefonicznej kolejnych abonentów. Schneider, spółka budowli ziemnych otrzymała numer 132, więzienie policji krajowej - 157, kasyno ułańskie - nr 276. Poza instytucjami, telefony otrzymały także osoby prywatne: J. Rosenthal - nr 277, R. Majewski - nr 276.

Kasyno ułańskie to należący dziś do UMK budynek przy ul. Mickiewicza 121. R. Majewski to zapewne Robert Majewski, nasz stary dobry znajomy mistrz ślusarski, który wykonał metalowe ozdoby na dachu Dworu Artusa, a poza tym dużo inwestował w nieruchomości. Należały do niego prawie wszystkie grunty na końcu ul. Rybaki. Majewski zbudował kamienicę przy ul. Mickiewicza 90, która do końca lat 40. ozdobiona była piękną metalową balustradą. Od jego rodziny Konrad Schwartz kupił parcelę przy Bydgoskiej 50-52, na której postawił później swoją piękną kamienicę.

Gdzie pierwotnie znajdowała się siedziba Banku Rzeszy?

W tym samym wydaniu gazety znaleźliśmy także jeszcze taką ciekawostkę:

"W Toruniu zamierzają wkrótce wybudować osobny gmach dla filii Banku Rzeszy, ponieważ dom, w którym obecnie mieści się bank toruński nie odpowiada zadaniu tegoż".

Toruńska fila Banku Rzeszy miała wtedy siedzibę w budynku na rogu ul. Żeglarskiej oraz - a jakże by mogło być inaczej - Bankowej. Wspominane przez "Gazetę" wkrótce zamieniło się w pięć lat. Władze banku dostały propozycję budowy nowego banku przy Bramie Bydgoskiej, ale odrzuciły ją uznając taką lokalizację za zbyt odległą od centrum i zbyt mało reprezentacyjną. Same łakomym wzrokiem spoglądały ku terenom wojskowym koło Dworca Miejskiego, na nich jednak wojsko panuje niepodzielnie do dziś. Ostatecznie bank stanął w sąsiedztwie Bramy Bydgoskiej, przy placu Bankowym, później przemianowanym na plac Rapackiego. Opracowanie projektu bankowcy zlecili swojemu naczelnemu architektowi, Juliusowi Habichtowi. Ten młody człowiek nie skończył jeszcze wtedy 30 lat, cieszył się już jednak sławą eksperta od banków. Projektował przedstawicielstwa Banku Rzeszy w różnych, głównie dużych miastach ówczesnych Niemiec. Jego pomysły były odważne, a jednocześnie nawiązywały do charakteru miasta, w którym powstawały. Bank w Toruniu miał się okazać jednym z jego najlepszych dzieł. Wzniesiony kosztem 600 tysięcy marek, został oddany do użytku w kwietniu 1906 roku, co wspominaliśmy przy okazji jego 110 urodzin.

Jakie drewno spławiali flisacy?

Wróćmy jednak do Torunia z czerwca 1901 roku. "Prinz Wilhelm", jeden z najstarszych parowców pływających pod toruńską banderą, zderzył się wtedy z łodzią rybacką. Łódź poszła na dno, na szczęście jednak nikomu nic się nie stało. Swoją drogą, jak ci sternicy radzili sobie z pływaniem po rzece, w której znajdowało się głównie drewno? Jak podsumowała "Gazeta Toruńska", w ciągu ostatnich dziewięciu dni maja przez Toruń przepłynęło 128 flisackich tratw. W pierwszym tygodniu czerwca było ich natomiast 132. Tratwy tratwami, a ile kłód drewna podróżowało w ten sposób na zachodnie rynki? Służymy bardzo szczegółowymi wyliczeniami, a w zasadzie służyła nimi "Gazeta Toruńska". Te 132 tratwy składały się w sumie ze 197 tysięcy 808 drewnianych bali. Co spławiano? 76 procent tych tratw stanowiła sośnina, prawie siedem procent - jedlina, zaś nieco ponad sześć procent - dębina. Poza tym 20 tysięcy pni brzozowych i 74 pnie jesionowe. Spławiono surowe pnie, bądź gotowe już elementy konstrukcyjne: belki, murłaty czy podkłady.

Gdzie mały zostać posadzone nowe drzewa?

W tamtych czasach drzewa były nie tylko wycinane, ale również sadzone. Przypomnijmy, że w kwietniu 1900 roku posadzono lipy na południowej pierzei Rynku Staromiejskiego. Rok później w podobny sposób zostały potraktowane trzy pozostałe pierzeje. W czerwcu A. D. 1901 zapadła natomiast decyzja, aby posadzić drzewa przy ul. Mostowej. Nie były to słowa rzucane na wiatr. Na archiwalnych zdjęciach widać, że te drzewa rzeczywiście tam były.

Polecamy

120 lat temu na łamach toruńskich gazet było także sporo doniesień sądowych. Praktycznie nie było dnia, aby prasa nie informowała o podoficerach czy oficerach sądzonych za znęcanie się nad podkomendnymi. Pojawiały się także oszustwa, kradzieże, dzieciobójstwa, pobicia. 11 czerwca "Gazeta Toruńska" podała natomiast wiadomość dotyczącą morderstwa sprzed lat.

"W roku 1870 i 1875 skazał tutejszy sąd przysięgłych na śmierć za morderstwo i namowę do morderstwa szewca K. Ruscha z Torunia i właściciela młyna Chr. Goerkego z Piwnic. Monarcha zamienił im jednak swego czasu karę śmierci na dożywotnie ciężkie więzienie. Teraz zostali obydwaj zupełnie ułaskawieni i wypuszczeni na wolność" - informowała "Gazeta" w roku 1901.

Bardzo lubimy kryminalne sprawy retro, a tu w zasadzie mamy do czynienia z kryminalną historią retro do kwadratu. Cóż to za zbrodnie popełnili w 1870 i 1875 roku ułaskawieni 120 lat temu zbrodniarze? Wyjaśnienia wcale nie trzeba było szukać daleko. Naszych przodków najwyraźniej również to interesowało, "Gazeta Toruńska" postanowiła bowiem kulisy tamtych zbrodni przypomnieć. Zrobiła to zresztą w tym samym numerze, w którym pojawiła się informacja o początku prac przy budowie Twierdzy Chełmno, planach budowy nowego banku, czy podłączeniu nowych abonentów do miejskiej sieci telefonicznej.

"Pierwszy szewc Rusch, został skazany w 1870 roku - czytamy. - Rozprawy sądu przysięgłych toczyły się z wykluczeniem publiczności. Skazaniec, po dokonaniu czynu niemoralnego z pewną dziewczyną poderżnął jej brzytwą gardło. Drugi ułaskawiony, były właściciel młyna w Piwnicach, Chrystyan Goerke, stawał wraz z robotnikiem Franciszkiem Malinowskim z Osieczka przed sędziami przysięgłymi w 1875 roku. Ostatni był oskarżony o popełnienie morderstwa na deputatniku Auguście Haupcie z Piwnic, co mu też udowodniono. Czyn ten spełnił dnia 23 sierpnia 1874 roku. Goerke wyuczył się swego czasu młynarstwa u Haupta i przejął później młyn swego mistrza, przyrzekłszy temuż 120 talarów rocznie deputatu. Wypłacanie co rok tej sumy wkrótce się mu sprzykrzyło, więc namówił Malinowskiego, ażeby starego Haupta zabił. Obaj zostali za to skazani na śmierć. Goerke miał wtedy 30 lat, opuszcza zatem ciężkie więzienie w wieku 56 lat".

No proszę, w nocy z piątku na sobotę piwnickie obserwatorium przeżyło najazd amatorów spadających gwiazd. Goście zwiedzali obserwatorium, a później wpatrywali się w niebo śledząc perseidy i odganiając się od komarów. Gdyby tak koło północy ktoś rozejrzał się wokół siebie, być może by zobaczył bielejącego gdzieś ducha starego Haupta. Jakby nie patrzeć, niebawem minie kolejna rocznica morderstwa, którego padł ofiarą.

Więcej informacji o starym Toruniu TUTAJ

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie