Może pomóc w wielu kłopotach

Roman Such
Kiedy telewizor się psuje, nowe okno nie zamyka, oprocentowanie kredytu jest większe niż myślano i nie mamy dostępu do Internetu, szukamy sprawiedliwości u rzecznika praw konsumentów.

Kiedy telewizor się psuje, nowe okno nie zamyka, oprocentowanie kredytu jest większe niż myślano i nie mamy dostępu do Internetu, szukamy sprawiedliwości u rzecznika praw konsumentów.

<!** Image 2 align=right alt="Image 79034" sub="Lech Borowski (w głębi) i Karol Posachowicz w czasie dyżuru w naszej redakcji / Fot. Adam Zakrzewski">W każdym powiecie istnieje jego biuro. W Toruniu nad tym, abyśmy nie dali się oskubać, pracują panowie Lech Borowski - Miejski Rzecznik Konsumentów i Karol Posachowicz, pracownik jego biura. Panowie w ubiegłym tygodniu dyżurowali w naszej redakcji, odbierali telefony od Czytelników.

Na brak zajęcia nie narzekają. W ubiegłym roku udzielili blisko dwa tysiące różnych porad. Najwięcej wątpliwości wywołują usługi telekomunikacyjne (telefonia stacjonarna, komórkowa, Internet, tv kablowa), a także bankowe i parabankowe. Kupując, najczęściej kwestionowaliśmy jakość sprzętu RTV, aparatów cyfrowych, ale także torebek, obuwia, mebli i sprzętu komputerowego.

Po poradach rzecznika, często sami daliśmy sobie radę ze sprzedawcą, ale w 360 przypadkach poprosiliśmy rzecznika o podjęcie interwencji. Większość udało się załatwić z pozytywnym skutkiem. Na 114 spraw dotyczących usług, korzystny finał znalazło 86. Przy umowach sprzedaży odsetek pozytywnie załatwionych spraw jest podobny.

<!** reklama>Interweniowano w 182 przypadkach, a 154 załatwiono po myśli kupujących. Kiedy jednak te starania kończą się fiaskiem, ostatecznego rozstrzygnięcia konsumenci szukają w sądzie. W ubiegłym roku miejski rzecznik wystąpił z powództwem na rzecz konsumenta w 36 sprawach. Najczęściej kwestionowano jakość obuwia (12 przypadków) oraz okien i drzwi (5 spraw).

- Z lokalnymi przedsiębiorstwami i z małymi firmami łatwiej dojść do porozumienia. Mniejsza jest nasza skuteczność w odniesieniu do dużych korporacji zarządzanych centralnie, np. firm telekomunikacyjnych, ubezpieczeniowych czy banków - przyznaje Lech Borowski.

Warto wiedzieć, że jeśli kupimy coś za granicą, a w domu spostrzeżemy, że źle działa - wadliwy towar możemy reklamować za pośrednictwem Europejskiego Centrum Konsumenckiego, które ma swoje przedstawicielstwo także w Warszawie.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie