Możliwe 40 tys. zakażeń dziennie. Minister Niedzielski zapowiada, kiedy czeka nas apogeum IV fali

Lidia Lemaniak
Adam Jankowski/Polska Press
– Wszystkie prognozy, które mamy, wskazują, że apogeum czwartej fali nastąpi w listopadzie, ale niewykluczone jest przesunięcie na grudzień – mówi minister zdrowia Adam Niedzielski. Jak dodaje, ośrodki, z którymi współpracuje resort zdrowia pokazują, że w szczycie „równie dobrze może być 10 tys., jak i nawet 40 tys. zakażeń”.

Czwarta fala pandemii koronawirusa w Polsce już jest, czy jeszcze nie?
Tak, zdecydowanie już jest.

Na jakim jej etapie jesteśmy?
To etap rozpędzania się, ponieważ liczba przypadków jest cały czas stosunkowo niska. W połowie września mieliśmy moment dużego przyspieszenia, bo dynamiki z tygodnia na tydzień przekraczały 50 proc. i to mogło wskazywać na to, że będziemy mieć powtórkę scenariusza z poprzedniego roku. Ale w ostatnim tygodniu września, mamy już wolniejszy wzrost – jest on rzędu 20-25 proc. Widać wyraźnie rozejście się ścieżki wzrostu liczby zakażeń z poprzedniego roku we wrześniu, w stosunku do tej ścieżki, którą widzimy obecnie. Ona jest położona nieco niżej.

Jak to interpretować?
Jest to efekt szczepień. Szczepienia po prostu działają i widać to jeśli weźmiemy pod uwagę, że rok temu wariant wirusa był o wiele mniej zakaźny niż mutacja Delta, z którą zmagamy się teraz. Mimo że mamy do czynienia z o wiele groźniejszym wariantem wirusa, to i tak nie wywołuje on aż takiej liczby zakażeń. Jeżeli spojrzymy na województwa, w których w ubiegłym roku mieliśmy duże przyspieszenie zakażeń, jak śląskie, czy pomorskie, to teraz dzięki szczepieniom tam nie występuje problem szybkiego wzrostu transmisji. A mamy go tam, gdzie szczepień jest mało, tj. na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu.

Powiedział Pan, że czwarta fala się rozpędza. Ilu zatem zakażeń można się spodziewać w jej szczycie?
Na razie realizują się scenariusze, które odpowiadają naszym przeciętnym prognozom. Wcześniej – jeszcze w wakacje – mówiliśmy o tym, że pod koniec września poziom zakażeń będzie – mniej więcej – na poziomie tysiąca przypadków dziennie. Widać wyraźnie, że jesteśmy w ramach takiego scenariusza. Prognoza, o której mówimy, szacuje, że pod koniec października będziemy mieli około 5 tys. zakażeń dziennie.

Kiedy możemy nadejść apogeum zakażeń?
Wszystkie prognozy, które mamy, wskazują, że apogeum fali nastąpi w listopadzie, ale niewykluczone jest przesunięcie na grudzień. Rozpędzanie się fali będzie stosunkowo dłużej trwało niż w poprzednim roku. Dzieje się tak ze względu na szczepienia. Przyrosty zakażeń są hamowane liczbą osób, która w tej chwili jest zaszczepiona. Jeśli chodzi o to, gdzie nastąpi szczyt zakażeń, to musimy brać pod uwagę różne scenariusze, ponieważ ośrodki, z którymi współpracujemy, pokazują nam takie zróżnicowanie, że to równie dobrze może być 10 tys., jak i nawet 40 tys. zakażeń. Cały czas to pewna „gra parametrów”, z jakimi mamy do czynienia. Ile osób jest szczepionych? Jak wygląda tzw. dyscyplina społeczna, czyli np. noszenie maseczek, zachowywanie dystansu, dezynfekcja?

Wpływ na liczbę zakażeń mają warunki atmosferyczne?
Tak. Jeżeli jest cieplej i przebywamy więcej na dworze, to też siłą rzeczy tych zakażeń będzie mniej. Wtedy też mamy lepsze warunki do wietrzenia pomieszczeń, bo nie jest aż tak zimno. Spodziewamy, że to apogeum listopadowe w tej chwili jest najbardziej prawdopodobnym scenariuszem. Najbardziej prawdopodobne, że to będzie przedział do 20 tys. zakażeń.

Co będą brać Państwo pod uwagę, jeśli zapadnie decyzja o zaostrzeniu restrykcji?
Chcę od razu zastrzec, że w tej chwili, w przeciwieństwie do poprzednich fal, liczba zakażeń nie jest najważniejszym parametrem. Obecnie o wiele ważniejsze jest to, jaka jest liczba hospitalizacji. Oprócz tego, że szczepienia działają w ten sposób, że powodują, iż rozpędzanie fali jest zdecydowanie wolniejsze, to mamy też założenie, że liczba szczepień przełoży się na stosunkowo mniej hospitalizacji. Nasze założenie to wynik doświadczeń, jakie mają państwa zachodnie, gdzie hospitalizacji jest praktycznie o połowę mniej. Ale i my już dziś widzimy wolniejszy postęp zajmowania łóżek szpitalnych. Biorąc pod uwagę wydolność naszego systemu opieki zdrowotnej, to nawet liczba 20-30 tys. zakażeń nie przełoży się w drastyczny sposób, jak np. w trzeciej fali, na liczbę hospitalizacji. To właśnie liczba hospitalizacji będzie przede wszystkim podstawą podejmowania decyzji, jeżeli mówimy o jakichkolwiek dalszych ruchach.

Do końca października mają być przedłużone restrykcje, które obowiązują w tej chwili. Co musiałoby się stać, żeby zostały one zaostrzone?
Tak, przygotowaliśmy przedłużenie rozporządzenia epidemicznego. Do końca października będziemy mieć mniej więcej ten sam poziom zakażeń, jeżeli nasza bazowa prognoza się sprawdzi. Na koniec października będzie ok. 5 tys. i to też nie jest przedział, w którym musimy podejmować decyzje zaostrzające restrykcje. W ubiegłym roku o tej porze mieliśmy ok. 2400 hospitalizacji, a teraz mamy 1500. W porównaniu z ubiegłym rokiem jest to 30-40 proc. mniej hospitalizacji, a zakażeń – mniej więcej porównywalną liczbę. Aby restrykcje zostały zaostrzone, musiałoby nastąpić takie przyspieszenie pandemiczne, które jest zupełnie odbiegające od podstawowej ścieżki, którą założyliśmy. Widzimy lekką korektę w programie szczepień.

To znaczy?
W ostatnich tygodniach mamy pewne odwrócenie trendu, jeżeli chodzi o tygodniową liczbę szczególnie zleceń na szczepienia. W wakacje były cały czas systematyczny spadek zapisów, a teraz został on zahamowany, a przez ostatnie dwa tygodnie mamy do czynienia z niewielkimi wzrostami. Widać więc, że tak naprawdę najważniejszym czynnikiem zachęcającym do szczepienia jest niebezpieczeństwo, które jest związane z tym, że w wakacje mieliśmy pewne poczucie komfortu, bo zakażeń było bardzo mało. Teraz, kiedy zakażeń jest więcej, zaczyna to być w jakiś sposób realne zagrożenie i oddziałuje to na skłonność do szczepienia.

Cały wywiad z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim w piątkowym wydaniu "Polski Times" i na polskatimes.pl

Materiał oryginalny: Możliwe 40 tys. zakażeń dziennie. Minister Niedzielski zapowiada, kiedy czeka nas apogeum IV fali - Polska Times

Komentarze 36

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W te bzdury już nikt nie wierzy ... my Polacy widzimy co się dzieje ...a Niedzielski niech bajki pisze ... bo szerzenie pandemii przestało mu wychodzić...
G
Gość
30 września, 19:05, Ginter:

Czy nie czas, aby zacząć planowanie V i VI fali??? Mamy prawie październik...

30 września, 21:10, Gość:

Kiedyś sezonów grypowych nie numerowało się.

Co za jakaś nowa moda?

1 października, 8:53, Gość:

Tak Wania. Kłam dalej.

Podważasz fakt występowania sezonów grypowych?

G
Gość
30 września, 21:01, Gość:

Do tej pory wytrzymaliśmy z tym ich covidem, to i teraz wytrzymamy:)

Pan profesor Kuna mówi, ze ma je (koronawirusy) opisane w podręczniku z czasów studiów, czyli gdzieś tam z lat 70- tych, ubiegłego wieku...

G
Gość
1 października, 8:48, Gość:

Normalnie srowidowa apokalipsa!

1 października, 8:52, Gość:

Normalnie piedrolisz przygłupie

I nic nie kupi nic nie sprzeda kto nie przyjmie znamienia Bestii...

G
Gość
Walka trolli ze szczepieniami trwa.

Rosja w natarciu. Szkoda tylko że dla nich pracują polscy zdrajcy.
G
Gość
Normalnie srowidowa apokalipsa!
G
Gość
30 września, 20:02, AB:

Waldemar Kraska uznał, że 4 fala sama się nie zrobi i wydał zarządzenie, które mówi o tym że każdy kto jest zabierany przez zespół ratownictwa medycznego musi mieć wykonany test na obecność COVID-19. Zatem najpierw test, później ewentualnie ratowanie życia. Nie chcesz testu – nie dostaniesz opieki medycznej, ale dalej będziemy zabierać ci pieniądze na składkę zdrowotną. A jak się ma do tego pewien artykuł w Konstytucji, że każdy ma prawo do opieki zdrowotnej? Proponuję straży pożarnej też wydać takie zarządzenie. Najpierw test a potem ewentualnie ratujemy ludzi z płonącego budynku. A potem zdziwienie, że przodujemy w Europie w statystykach nadmiarowych zgonów. Czyli od dzisiaj unikamy lekarzy POZ bo na 100% mamy areszt domowy. Jak coś poważnego to chyba tylko prywatnie.

Ciiii, jak Straż Pożarna podchwyci pomysł z teleporadami....

Z
Złodziej Podolski
40 tysięcy to ten **** pewnie pensji dostaje za pierd*lenie głupot.
G
Gość
30 września, 19:05, Ginter:

Czy nie czas, aby zacząć planowanie V i VI fali??? Mamy prawie październik...

Kiedyś sezonów grypowych nie numerowało się.

Co za jakaś nowa moda?

G
Gość
30 września, 21:01, Gość:

Do tej pory wytrzymaliśmy z tym ich covidem, to i teraz wytrzymamy:)

Bez tych preparatów:)

G
Gość
Do tej pory wytrzymaliśmy z tym ich covidem, to i teraz wytrzymamy:)
G
Gość
30 września, 14:11, zorro:

Prezydent Białegostoku w Szpitalu zaszczepiony a jakże i Covid 19 go dopadł więc tak chronią szczepionki .... 50 procent zaszczepionych Polaków i ma być gorzej ?????? Odróżniamy COVID od grypy za pomocą testów PCR które są bardzo niewiarygodne co potwierdził twórca.

30 września, 17:29, Gość:

Doinformuj się tłuku zje.bany, że szczepionka - żadna - nie chroni w 100% przed zachorowaniem. Tylko co taki facebookowy idiota jak ty może to wiedzieć.

30 września, 18:39, gość:

Ta na pewno nie chroni przed koronką, chcesz mieć dowód? Zobacz na statystyki z Izraela.

30 września, 20:37, Gość:

W sedno 👏

W gówno

G
Gość
Jak można sterować testami tak aby otrzymywać żądane liczby zakażeń wyjaśniał już specjalista, epidemiolog dr Zbigniew Hałat.
G
Gość
A Truskolaski po tej szczepionce niby przechodzi covid bardzo łagodnie. To po co zajmuje teraz łóżko w szpitalu??? Dla statystyk?
G
Gość
30 września, 20:02, AB:

Waldemar Kraska uznał, że 4 fala sama się nie zrobi i wydał zarządzenie, które mówi o tym że każdy kto jest zabierany przez zespół ratownictwa medycznego musi mieć wykonany test na obecność COVID-19. Zatem najpierw test, później ewentualnie ratowanie życia. Nie chcesz testu – nie dostaniesz opieki medycznej, ale dalej będziemy zabierać ci pieniądze na składkę zdrowotną. A jak się ma do tego pewien artykuł w Konstytucji, że każdy ma prawo do opieki zdrowotnej? Proponuję straży pożarnej też wydać takie zarządzenie. Najpierw test a potem ewentualnie ratujemy ludzi z płonącego budynku. A potem zdziwienie, że przodujemy w Europie w statystykach nadmiarowych zgonów. Czyli od dzisiaj unikamy lekarzy POZ bo na 100% mamy areszt domowy. Jak coś poważnego to chyba tylko prywatnie.

Nikt nie obiecywał, że w "nowej normalności" będzie normalnie.

Dodaj ogłoszenie