MPO skanuje nasze śmieci. Przy pomocy nowych, bardzo...

MPO skanuje nasze śmieci. Przy pomocy nowych, bardzo nowoczesnych urządzeń WIDEO

Zdjęcie autora materiału

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

Zakład Utylizacji Odpadów Komunalnych przeszedł właśnie gruntowną modernizację. Dowożone tam odpady są w dużej mierze sortowane... automatycznie.
MPO skanuje nasze śmieci. Przy pomocy nowych, bardzo nowoczesnych urządzeń WIDEO
1/14
przejdź do galerii
Podobno w życiu pewne są tylko śmierć i podatki. Do tego można jednak jeszcze dodać to, że ludzie w miastach będą wyrzucali śmieci. W Zakładzie Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych przy ul. Kociewskiej w Toruniu widać to gołym okiem. To jedno z niewielu miejsc, gdzie nawet podczas pandemii ruch nie słabnie. Śmieciarki toruńskiego MPO oraz innych firm odbierających odpady, a korzystających z usług zakładu ustawiają się pod jego bramą od samego rana. Teraz wjeżdżają na nową wagę, przejeżdżają przez specjalne urządzenie do mycia podwozi, natomiast spora część tego co przywiozły, trafia do nowej sortowni.
ZUOK został właśnie zmodernizowany. Kosztowało to niemal 15 milionów złotych, z czego ponad 8 milionów złotych sfinansowała Unia Europejska w ramach programu Infrastruktura i Środowisko. Efekt?

Odpady komunalne są wyładowywane w strefie przyjęć, następnie, w zależności od stopnia zapakowania w worki, są podawane do rozrywarki, lub bezpośrednio na przenośnik, który kieruje je go kabiny wstępnego sortowania - tłumaczy Piotr Rozwadowski, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania w Toruniu. - W kabinie następuje wydzielenie odpadów, które mogą w dalszym ciągu linii powodować zakłócenia, lub zmniejszać skuteczność sortowania. Jest to zużyty sprzęt elektroniczny, duże folie, kartony oraz odpady niebezpieczne.

Następnie odpady trafiają do wielkiego bębnowego sita, które dzieli je na większe i mniejsze. Dalej jest automatyczny sortownik, który oddziela papier od plastiku czy metalu. Taśma, na której znajdują się tworzywa sztuczne, zmierza do sortownika wyposażonego w skanery. Wszystko tu działa jak w zegarku, wystarczy zmienić prędkość taśmy, aby trzeba było przestawiać czujniki w skanerach.

Wydzielone w separatorze optycznym tworzywa sztuczne są kierowane do separatora balistycznego, w którym następuje podział na płaskie i lekkie oraz ciężkie, toczące się - wyjaśnia Piotr Rozwadowski.



Oba te strumienie są kierowane do kabin sortowniczych. Tam pracownicy MPO dzielą odpady z pierwszej grupy na różne rodzaje folii, a te z drugiej na różne rodzaje butelek i innych opakowań.

A co się dzieje z odpadami, które w pierwszym sortowniku optycznym pożegnają się z tworzywami sztucznymi? Wpadają pod skanery kolejnego sortownika, który jest uczulony na papier. Ten dodatkowo oddziela odpady papierowe od kartonu, a następnie, jedne i drugie odsyła do czyszczenia.

Odpady pozostałe po wydzieleniu papieru kierowane są do separatora metali nieżelaznych, a następnie pozostały strumień odpadów wędruje do kabiny sortowniczej balastu wysokokalorycznego - dodaje Piotr Rozwadowski.

Wydobyte w ten sposób tworzywa sztuczne i papier lądują w boksach pod kabinami, a następnie są prasowane.
Do Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych trafia rocznie ponad 70 tysięcy ton odpadów, z czego ponad 60 tysięcy ton pochodzi z Torunia.

Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo