Mundur nie chroni

Katarzyna Radzimirska
Kilka dni temu w Lipnie dwóch młodych mężczyzn napadło na policjanta. Napastnicy bili go i próbowali opróżnić mu kieszenie. Na szczęście, funkcjonariusz obezwładnił i zatrzymał jednego z nich. Takich przypadków jest znacznie więcej, ale nie zawsze kończą się w taki sposób.

<!** Image 2 align=none alt="Image 168610" sub="W naszym regionie zdarzają się przypadki napaści na policjantów
i strażników miejskich. Lista niebezpiecznych zawodów jest jeszcze dłuższa / Fot. Jarosław Czerwiński">Kilka dni temu w Lipnie dwóch młodych mężczyzn napadło na policjanta. Napastnicy bili go i próbowali opróżnić mu kieszenie. Na szczęście, funkcjonariusz obezwładnił i zatrzymał jednego z nich. Takich przypadków jest znacznie więcej, ale nie zawsze kończą się w taki sposób. Rok temu cała Polska żyła sprawą policjanta, który postawił się chuliganom i zginął raniony nożem przez jednego z nich. Niebezpieczne sytuacje zdarzają się także w naszym regionie, a mundur coraz częściej nie jest dla napastników żadną barierą. Z podobnymi zdarzeniami na co dzień mają do czynienia także strażnicy miejscy. Kilka lat temu we Włocławku podczas jednej z interwencji municypalny został poważnie ranny i doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu. O powrocie do służby patrolowej nie było już mowy.

<!** reklama>To przykre, że ludzie, którzy ryzykują, by dbać o nasze bezpieczeństwo, sami nie mogą czuć się bezpiecznie. Ba, często dla chuliganów mundur zamiast odstraszać, jest zachętą do zaczepki. A policjant? Podejrzewam, że dwa razy musi się zastanawiać, czy zareagować w takiej sytuacji, żeby nie zostać posądzonym o nadużycie uprawnień.

Nie tylko mundurowi nie mają łatwego życia. Niebezpiecznych zawodów jest cała lista, ale mówi się o tym zwykle dopiero wtedy, gdy wydarzy się tragedia. Każdego dnia ryzykują pracownicy socjalni, którzy w związku z wykonywaną pracą muszą czasem odwiedzać podejrzane dzielnice, w których niebezpieczeństwo czyha za każdym rogiem. W mediach roi się od doniesień o napadach na pracowników stacji benzynowych, punktów kasowych i tym podobnych instytucji. Przestępcy stają się coraz bardziej zuchwali, a my coraz bardziej zastraszeni. Widząc na ulicy jakąś poważniejszą drakę, mało kto decyduje się zareagować. Kalkulujemy, by nie stać się ofiarą. Nie pomagamy, bo się boimy. Boimy się, bo nie czujemy się bezpieczni we własnym mieście, na własnym osiedlu. Wolimy omijać zakazane rejony i wcale nie uspokaja nas nawet widok policyjnego patrolu. Żyjemy w niebezpiecznych czasach, w których do głów młodych ludzi docierają setki informacji, ale brak jasnych wskazówek, gdzie szukać autorytetów i prawdziwych wartości. A bez tego trudno wymagać szacunku - dla munduru, dla czyjeś pracy czy poświęcenia. Trudno oprzeć się wrażeniu, że w cenie jest materializm, egoizm i zuchwałość.

Dlatego nigdy nie powinno brakować miejsca na to, by pokazywać ludzi, którzy są wartościowi, robią coś z powołania i bezinteresownie. Tak jak wolontariusze, honorowi dawcy krwi czy ludzie, którzy działają w różnego typu organizacjach pomagających innym. Nawet jeśli tylko nieliczni dostrzegą w tym jakiś sens i nauczą się przez to szacunku do drugiego człowieka - uważam, że warto.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie