Murem za etno-festiwalem

Alicja Cichocka
250 osób, w tym największe zespoły sceny etno oraz fani z całej Polski zaangażowali się w ratowanie toruńskiej imprezy Etniczny Zawrót Głowy.

250 osób, w tym największe zespoły sceny etno oraz fani z całej Polski zaangażowali się w ratowanie toruńskiej imprezy Etniczny Zawrót Głowy.

<!** Image 2 align=none alt="Image 173212" sub="Joanna Świątecka, studentka z koła etnologów UMK składa w sekretariacie UM list. Teraz piłka jest po stronie władz Fot. Grzegorz Olkowski">- Profesjonalny, atrakcyjny programowo, lepszego folk-festiwalu w regionie nie ma - recenzuje Etniczny Zawrót Głowy w liście do kujawsko-pomorskiego marszałka polsko- -ukraiński Caci Vorba, jedna z najbardziej znanych kapel polskiej sceny folk. Zespół Południca z Krakowa pisze o wysokiej jakości imprezy, zaangażowaniu organizatorów i rzeszy wiernych fanów. I dziwi się. - Dlaczego władze, które pretendowały do miana Europejskiej Stolicy Kultury, robią wszystko, aby wydarzenie artystyczne, będące chlubą i wizytówką regionu, zostało usunięte?

Za toruńskim etno-festiwalem murem stanęły największe gwiazdy polskiej sceny folkowej: Caci Vorba, Balkan Sevdah, Żywiołak, Viva Flamenco, Tygiel Folk Banda oraz toruńskie Avalon i Beltaine. Wszystkie grały dla toruńskiej publiczności. Apel o ratunek poparli internauci na fan page’u festiwalu na portalu facebook.com.

<!** reklama>Od sześciu lat na kulturalnej mapie miasta, ukochany przez wierną publiczność i gromadzący największe gwiazdy muzyki folk z Polski i zagranicy Etniczny Zawrót Głowy ma odejść z Torunia. I przenieść się na stałe do Gdańska. - Każdego roku mamy problemy z pieniędzmi. Tniemy program, a zespoły nierzadko grają za „dziękuję” - Magdalena Świerczyńska, twórczyni festiwalu i jego organizatorka chce festiwal rozwijać. W Toruniu z roku na rok jest to coraz trudniejsze.

Pomimo propozycji z Gdańska wciąż wierzy, że w tej sprawie coś jeszcze można zdziałać, stąd pomysł, żeby poprosić o pomoc kujawsko-pomorskiego marszałka, Piotra Całbeckiego. - Mamy poparcie środowiska artystycznego. Teraz liczymy na przychylność władz samorządowych - Magdalena Świerczyńska, która od tygodni walczy o pozostanie festiwalu w Toruniu, w liście do marszałka prosi, żeby jeszcze raz przyjrzeć się sprawie i rozważyć finansową pomoc. Podkreśla też, że wyczerpała już formalne możliwości.

Festiwal dwa razy stawał do konkursu o pieniądze z marszałkowskiego Departamentu Kultury i Dziedzictwa Narodowego i przegrywał. - Dostaliśmy propozycję przeniesienia się do Gdańska, ale to Toruń ma pierwszeństwo - Magdalena Świerczyńska liczy na przychylność regionalnych władz.

Co na to Urząd Marszałkowski? - Sprawdzimy nasze możliwości finansowe - mówi Beata Krzemińska, rzecznik urzędu. - Za kilka dni wiążąco odpowiemy.

Festiwal przyciąga co roku do naszego miasta ekstraklasę gatunku etno. Rokrocznie w toruńskiej Od Nowie bawi się ponad pół tysiąca fanów.

Warto wiedzieć

  • Festiwal wyrósł ze środowiska studentów etnologii UMK. Jego współorganizatorem jest do dziś Koło Naukowe Studentów Etnologii. UMK co roku wspiera finansowo organizację warsztatów i wystaw festiwalowych.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
Him

Najłatwiej z publicznych .....,a do prywatnych sponsorów to już trudniej...

Dodaj ogłoszenie