Muzyka rodem z Jamajki na pojezierzu

Tekst i zdjęcia: Anna Matuszewska
„W moim Ogrodzie”, „Chory na bluesa”, „Wiosna”, i „No Woman, No Cry”, to tylko niektóre z utworów, jakie można było usłyszeć podczas III Reggae & Blues Festiwal w Zbicznie.

„W moim Ogrodzie”, „Chory na bluesa”, „Wiosna”, i „No Woman, No Cry”, to tylko niektóre z utworów, jakie można było usłyszeć podczas III Reggae & Blues Festiwal w Zbicznie.

Niektórzy nadal wspominają „Muzyczne Campingi”, które odbywały się w latach osiemdziesiątych w Brodnicy. Po prawie dwudziestu latach fani reggae znów wracają na Pojezierze Brodnickie. Jednak tym razem bawią się na innej imprezie - Reggae & Blues Festiwal w Zbicznie.

Kolejna edycja tego festiwalu miała miejsce w minioną sobotę, przy remizie OSP.

Mimo, że impreza odbywa się dopiero od trzech lat, przybyły na nią tłumy miłośników reggae i bluesa z różnych zakątków kraju. - Weszliśmy już z naszą imprezą na rynek nie tylko w powiecie, ale i w całej Polsce - podkreśla Wojciech Rakowski, wójt gminy Zbiczno.

<!** reklama>- Jest na niej jedyna w swoim rodzaju atmosfera, klimat bluesa i reggae. Niektóre zespoły grają, można powiedzieć tylko z miłości do nas lub za dobre pieniądze - dodaje.

W tym roku na Reggae & Blues Festiwalu zagrały grupy znane nie tylko w regionie, ale i w całym kraju. Na scenie wystąpili: Ananakofana, Rebelion, Paraliż Band, Nocna Zmiana Bluesa i gwiazda wieczoru - Daab. Całą imprezę prowadził Feel Like Jumping Sound System. Publiczność była zachwycona.

- Atmosfery podczas Reggae & Blues Festiwal nie da się opisać słowami. Było świetnie. Impreza z roku na rok rozwija się coraz bardziej - podkreśla Paulina Górecka, pedagog.

Podobnych komentarzy było więcej. - Nocna Zmiana Bluesa dała świetny koncert. Mieli bardzo dobry kontakt z publicznością. Zdecydowanie lepszy niż Daab - stwierdza Adrian Neumann z zespołu Program Basement.

Obok dobrej muzyki i niepowtarzalnej atmosfery organizatorzy zadbali także o bezpieczeństwo, co docenili uczestnicy festiwalu. - Policja obstawiła nie tylko wejście, ale była też obecna wśród osób bawiących się - mówi Adrian Neumann.

Tegoroczny Reggae & Blues Festiwal przeszedł już do historii. Jego uczestnicy mają kilka życzeń związanych z kolejnym. Najczęściej powtarzane jest jedno. - Festiwal mógłby trwać cały weekend - mówi Paulina Górecka.

Mamy dobrą wiadomość. To może się spełnić i to już podczas IV Reggae & Blues Festiwal. - W przyszłym roku planujemy zorganizować festiwal w innym miejscu, gdzie będzie pole namiotowe, bo chcemy aby trwał on dwa dni. Pierwszy poświęcony byłby muzyce reggae, a drugi bluesowi - zapowiada Wojciech Rakowski.

Zobacz galerię: Muzyka rodem z Jamajki na pojezierzu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie