Na kokosy nie ma co liczyć

Tomasz Miks
Niechęcią ze strony Falun i Guetersloh władze Grudziądza tłumaczą brak korzyści ekonomicznych i gospodarczych wynikających ze współpracy z zaprzyjaźnionymi miastami.

Niechęcią ze strony Falun i Guetersloh władze Grudziądza tłumaczą brak korzyści ekonomicznych i gospodarczych wynikających ze współpracy z zaprzyjaźnionymi miastami.

Od 1989 roku miastem partnerskim Grudziądza jest niemieckie Guetersloh. Dwa lata później, to same relacje połączyły Grudziądz ze szwedzkim Falun. Nie doszła do skutku współpraca z rosyjskim Czernichowem. Miasta połączone tym paktem powinny współpracować ze sobą w możliwe najszerszym zakresie. Zaczynając od kultury, edukacji, przez sport, a na gospodarce, przemyśle i ekonomii kończąc. Niestety, szczególnie w tych ostatnich dziedzinach, w których miasto mogłoby zyskać najwięcej, mimo upływu lat, nie zyskuje w zasadzie nic.

- Ta współpraca jest szczątkowa - przyznaje Robert Malinowski, prezydent Grudziądza. - Niestety niewiele możemy zrobić, bo oba miasta nie przejawiają chęci do współpracy w tych dziedzinach. Jeśli nie widzą dużych korzyści dla siebie rezygnują, a zmusić przedsiębiorstw nie możemy ani my, ani władze naszych zagranicznych partnerów. Ostatnio odrzucono nawet nasze zaproszenie na grudniowy Jarmark św. Mikołaja. Odmowną odpowiedź przysłano dopiero w lutym.

<!** reklama>Wszystko wskazuje więc na to, że pozostanie nam wymiana młodzieży i współpraca kulturalna prowadzona m.in. przez muzeum - Do 2005 roku z Guetersloh przeprowadziliśmy 28 wzajemnych wystaw - mówi Marian Wesołowski, z grudziądzkiego muzeum. - Z kolei na stadionie olimpijskim w Falun widnieje rzeźba wykonana przez Ryszarda Kaczora.

W latach 90. drobny sprzęt od Szwedów otrzymali grudziądzcy strażacy, którzy mieli też okazję z bliska podpatrzyć techniki gaszenia pożarów i ratownictwa medycznego. Na wymianie młodzieży korzystają natomiast uczniowie. - Już 14 kwietnia, 19 uczniów naszej szkoły pojedzie do Guetersloh - mówi Ewa Gawrział, dyrektorka V Liceum Ogólnokształcącego. - Dzięki dofinansowaniu muszą pokryć tylko koszty dojazdu. Z kolei w czerwcu Niemcy przyjadą do nas. Uczestniczymy także we wspólnym programie „Uczę się przez całe życie”, w którym razem stworzymy m.in. książki kucharskie oparte na zdrowej żywności.

Kiedy Grudziądz zacznie zyskiwać inwestorów, a co za tym idzie środki finansowe nie wiadomo, ale wszystko wskazuje na to, że nieprędko.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie