Na rynku wielka plaża

Anna Krzesińska
Z WOJCIECHEM KACZMARKIEM, koordynatorem „Plaży Gotyku” rozmawiamy o siatkarskich doświadczeniach i szczegółach siatkarskiej „Plaży Gotyku”.

Z WOJCIECHEM KACZMARKIEM, koordynatorem „Plaży Gotyku” rozmawiamy o siatkarskich doświadczeniach i szczegółach siatkarskiej „Plaży Gotyku”.

<!** Image 2 align=none alt="Image 172733" sub="Wojciech Kaczmarek: - Kilka miesięcy temu miałem chwile zwątpienia, ale teraz cieszę się, że impreza odbędzie się i w tym roku / Fot. Jacek Smarz">Z siatkówką jest Pan związany od ponad 30 lat. Dlaczego wybrał Pan akurat taką dziedzinę sportu?

Wszystko zaczęło się od mojej żony, która grała w siatkówkę w Gdańsku. Skończyła tam szkołę średnią i przyjechała do Torunia na zaproszenie klubu Budowlanych Toruń. Tu się poznaliśmy i w 1979 roku pobraliśmy. Zamieniłem wtedy piłkę nożną na siatkówkę i tak mi zostało do dnia dzisiejszego. W 1984 roku rozpocząłem pracę jako menager odpowiedzialny za sprawy organizacyjne w wyżej wspomnianym klubie, który w tamtym czasie walczył o utrzymanie w drugiej lidze. Swoją przygodę zakończyłem po trzech latach trudnej pracy, w momencie, gdy zespół awansował do ekstraklasy, czyli do czołówki krajowych zespołów. Ja, z przyczyn zawodowych, z siatkówką się rozstałem...<!** reklama>

Nie na długo...

Rzeczywiście, trener Czesław Tobolski dostał wtedy siatkarską propozycję z Bydgoszczy. Namówił mnie, żebym też się tam przeniósł i pomógł mu stworzyć mocną drużynę, która awansuje do ekstraklasy. Nie wiedziałem, czy zdecydować się, bo rodzina była przeciwna. Podjąłem jednak to wyzwanie. Zbudowaliśmy zespół, który w przeciągu roku awansował i zdobył Puchar Polski. Po tej przygodzie wróciłem do pracy zawodowej. Stwierdziłem, że jak na mnie to dosyć. Ale w 1994 roku, wraz z grupą znajomych, stworzyliśmy Międzyszkolny Klub Skarpa, z którym, po kilku latach żmudnej pracy, osiągnęliśmy pierwszy sukces - brązowy medal Mistrzostw Polski Młodziczek w 2003 roku. Teraz zajmuję się prowadzeniem własnej firmy, ale siatkówka nie było mi nigdy obca...

Jak pojawił się pomysł na „Plażę Gotyku”?

Podczas wizyty w Poznaniu spotkałem wielokrotnego mistrza Polski w piłce siatkowej Damiana Lisieckiego. On organizował takie siatkarskie zawody na poznańskim placu Wolności i zadeklarował swoją pomoc w organizacji takiej imprezy w Toruniu. Tak to się rozpoczęło rok temu. Choć kilka miesięcy temu miałem chwile zwątpienia, to cieszę się, że impreza odbędzie się i w tym roku. Oprócz sportowych zmagań ważnym wydarzeniem będzie wystąpienie Jacka Olszewskiego (męża zmarłej siatkarki Agaty Mróz) zachęcające do oddawania krwi do rejestracji w bazie potencjalnych dawców szpiku kostnego.

Sam Pan też nadal grywa w wolnym czasie?

Będąc uczniem grałem amatorsko i rzeczywiście od kilkunastu lat gramy ze znajomymi co wtorek w siatkówkę - dla zdrowia i przyjemności spotkania się we własnym gronie.


Warto się wybrać

Program pierwszego dnia „Plaży Gotyku”, 1 czerwca, Rynek Nowomiejski:

g. 10-15 - I Mistrzostwa UMK w siatkówce plażowej kobiet

g. 15.30-17 - „Trenuj z Mistrzem” - zabawy dzieci z zawodnikami

g. 17-17.30 - otwarcie Plaży Gotyku przez Prezydenta Torunia, wystąpienie Jacka Olszewskiego

g. 17.30-18 - mecz pokazowy siatkówki plażowej

g. 18-19 - występ Teatru Vaśka dla dzieci

Więcej na stronie www.plazagotyku.pl oraz w kolejnych wydaniach „Nowości”

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie