Na truskawski lub do garów

Aleksandra Grzona
Wraz ze wzrostem temperatury za oknem, rośnie także zapotrzebowanie na pracowników sezonowych. Właściciele restauracji, Urząd Pracy, OHP czekają na chętnych.

Wraz ze wzrostem temperatury za oknem, rośnie także zapotrzebowanie na pracowników sezonowych. Właściciele restauracji, Urząd Pracy, OHP czekają na chętnych.

- Żłożyłam sporo podań, ale na razie cisza. Nikt do mnie nie oddzwonił - martwi się 18-letnia Paulina z Tarpna, która niedawno odwiedziła puby, restauracje i ośrodki wypoczynkowe w Grudziądzu. - Mogłabym sprzątać, myć naczynia. Po co mi te pieniądze? Na wypad ze znajomymi pod namiot.

W podobnej sytuacji jest wielu młodych ludzi. Co ciekawe, dane Powiatowego Urzędu Pracy w Grudziądzu wskazują, że od lutego do końca kwietnia, spadła liczba bezrobotnych w naszym mieście o ok. 900 osób. Można zatem stwierdzić, że dla pracodawców, sezon letni rozpoczął się już kilka miesięcy temu.

- Szkoda, bo brakuje przedsiębiorców, którzy zgłaszaliby zapotrzebowanie na typową pracę sezonową. Jeśli się taka pojawia, to są to zazwyczaj pojedyncze oferty - mówi Krzysztof Olszewski, kierownik działu usług rynku pracy z PUP w Grudziądzu. Jego zdaniem, o tym czy dana praca jest sezonowa czy nie, decyduje specyfika zajęcia, a także podpisywanie umów z pracownikami na czas określony.

Więcej - w sobotnich "Nowościach grudziądzkich".

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie