Na Wielkanoc ma być pięknie

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Do świąt okolice nowego parkingu przy placu św. Katarzyny już nie mają straszyć, a cieszyć oko. Poprawianiem sfuszerowanej roboty zajęli się też wykonawcy termomodernizacji ZS nr 3.

Do świąt okolice nowego parkingu przy placu św. Katarzyny już nie mają straszyć, a cieszyć oko. Poprawianiem sfuszerowanej roboty zajęli się też wykonawcy termomodernizacji ZS nr 3.

<!** Image 2 align=none alt="Image 169415" sub="Pracownicy „Alstalu” zabrali się za usuwanie usterek przy parkingu na placu św. Katarzyny. Do świąt mają skończyć / Fot. Adam Zakrzewski">- Napisaliście, że „Alstal” zabierze się za usuwanie usterek przy podziemnym parkingu w poniedziałek 28 marca. I co? Dziś środa, a robotników nie widać. Okolica wygląda jak plac budowy. Zainteresujcie się tym! - alarmują Czytelnicy.

<!** reklama>Okazuje się, że nie jest tak źle. Naprawianie parkingowej fuszerki faktycznie zaczęło się w poniedziałek. Tyle że... od dołu. - Ekipa „Alstalu” zaczęła od usuwania usterek pod ziemią. Kierownictwo przedstawiło mi harmonogram prac, z którego wynika, że w piątek zakres robót się powiększy - uspokaja Kazimierz Zawal, prezes miejskiej spółki Targi Toruńskie, która zarządza parkingiem podziemnym. - Do zrobienia jest sporo. Wymiany wymagają płyty chodnikowe z trzech stron: od ulicy Dobrzyńskiej, Centrum Kształcenia Ustawicznego i od X LO. Naprawiona musi zostać zniszczona kostka wokół kościoła garnizonowa. Cały teren musi być uporządkowany, a rośliny nasadzone. Zgodnie z umową, stanie się tak do Wielkanocy.

Na maj natomiast „Alstal” zostawił sobie ostatni etap poprawek, czyli wyfugowanie kostki na parkingu. Tak, by była stabilniejsza. Wszystkie te prace firma wykona w ramach gwarancji. Przypomnijmy, że parking na 287 miejsc pod i nad ziemią, kosztował w sumie 9,1 miliona złotych. „Alstal” dał się już wcześniej poznać torunianom. Wybudował m.in. Motoarenę. - Wierzę, że w terminie upora się z usunięciem tych wszystkich usterek. Na święta plac ma cieszyć oczy, a nie przypominać wielki plac budowy - kończy prezes Zawal.

Do pracy żwawo zabrała się też inna firma, którą jako autora fuszerki niedawno wskazaliśmy na łamach („Fuszerki po toruńsku” 24.03.2011 r.). Chodzi o toruńską firmę „Rest”, która wykonywała termomodernizację Zespołu Szkół nr 3 przy ul. Raszei za 2 mln 865 tys. zł. Tak wykonała, że zostawiła po sobie długą listę usterek. Między innymi wykruszające się płytki (także na schodach), pokrzywione daszki nad wejściami do szkoły, odpadający cokół z żywicznego tynku. Interweniował magistrat.

- Zgodnie z obietnicą pracownicy tej firmy wrócili już do naszej placówki i poprawiają prace. Widzę, że to, co odpadało, zniknęło. Naprawiają już też daszki - mówi Andrzej Więckowski, dyrektor ZS nr 3.

Jak poinformował Marcin Maksim, szef magistrackiego Wydziału Inwestycji i Remontów, „Rest” naprawi, co zepsuł w ramach gwarancji. Ma na to dwa tygodnie.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie