POLECAMY
QUIZY

Sprawdź się i rozwiąż QUIZ! Jak sobie poradzisz?

Rozwiń
Nadzieja już też umarła

Nadzieja już też umarła

Dariusz Łopatka

Nowości Dziennik Toruński

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

Nie ma już nadziei dla toruńskiej siatkówki. Mimo iż termin zgłaszania drużyn do rozgrywek mija 30 lipca, działacze nie wierzą już w optymistyczne scenariusze.
Nadzieja już też umarła

Nie ma już nadziei dla toruńskiej siatkówki. Mimo iż termin zgłaszania drużyn do rozgrywek mija 30 lipca, działacze nie wierzą już w optymistyczne scenariusze.


- Sytuacja wygląda tak, że prawdopodobnie w Toruniu nie będzie ani pierwszej, ani drugiej ligi przynajmniej przez najbliższe dwa, trzy lata - mówi wprost Jarosław Hausman, prezes Budowlanych.


Wczoraj przed południem sternik trójsekcyjnego jeszcze toruńskiego klubu prowadził rozmowy z osobami interesującymi się losami kobiecej drużyny.


- Żadnych sygnałów w sprawie sponsoringu, bądź inwestycji jednak nie było. Wchodzi w grę jedynie długofalowa współpraca - dodał prezes. - Termin składania zgłoszeń został tymczasem przesunięty do 30 lipca, ale szczerze mówiąc, nie bardzo wierzę, że coś da się zrobić.


Kilka dni temu pojawiła się tymczasem nikła nadzieja, iż drużyna przystąpi nie do pierwszo-, ale drugoligowych rozgrywek. Działacze prowadzili bowiem rozmowy m.in. z AZS-em Politechniką Warszawa i Szóstką Biłgoraj na temat zamiany miejsc. Budowlani początkowo oczekiwali pieniędzy za taki zabieg, ale...


- Nie było nawet zainteresowania zamianą za darmo - mówi Jarosław Hausman. - Wszystkie rozmowy, prowadzone także przez trenerów, kończyły się tak samo. Biorąc pod uwagę pomoc ze strony miasta, moglibyśmy wystartować w drugiej lidze. Staram się jednak nie wpajać już optymistycznych informacji, bowiem nie ma to sensu.


Fatalną sytuację toruńskiej siatkówki odczuły także zawodniczki. O przejściu Sandry Cabańskiej do AZS-u KSZO Ostrowiec Świętokrzyski informowaliśmy, wczoraj natomiast kontrakt poza Toruniem podpisała Maja Soja.


- W najbliższym sezonie będę grała w Aleksandrowie Łódzkim - poinformowała zawodniczka. - Myślałam, że jeszcze przynajmniej przez rok zostanę w Toruniu. Szkoda. Jeżeli siatkówka utrzyma się w Toruniu, to kto wie, może za rok tutaj wrócę. Korzystając z okazji chciałabym podziękować toruńskim kibicom za wsparcie i ich pozdrowić. Trzymam kciuki, za to, aby siatkówka w Toruniu istniała, choćby na szczeblu drugoligowym.


Z naszych informacji wynika, iż kilka kolejnych zawodniczek opuści Toruń. Z pierwszoligową drużyną z Murowaną Gośliny porozumiała się podstawowa rozgrywająca Budowlanych Judyta Szulc. W swoje rodzinne strony powrócą natomiast dwie rezerwowe Agata Wojtasik oraz Gracja Wierciszewska.


Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo