Najpierw lud radośnie się bawił...

Krzysztof Błażejewski
Krzysztof Błażejewski
Dziesiąta rocznica zwycięstwa nad Niemcami przypadła na końcówkę lat stalinowskich. Nie było wówczas lokalnych obchodów Dnia Zwycięstwa, odbyły się centralne uroczystości we Wrocławiu.

Dziesiąta rocznica zwycięstwa nad Niemcami przypadła na końcówkę lat stalinowskich. Nie było wówczas lokalnych obchodów Dnia Zwycięstwa, odbyły się centralne uroczystości we Wrocławiu.

W naszym regionie mieszkańcy mieli obowiązek tego dnia dokształcać się z marksizmu i... dobrze się bawić.

Już wcześniej organizowano rajdy pokoju szlakiem Wojska Polskiego i Armii Radzieckiej. W kinach miała miejsce premiera filmu „Godziny nadziei” o ostatnich dniach wojny. We wszystkich szkołach zorganizowano apele poranne i okolicznościowe akademie, rozwieszono gazetki ścienne. W świetlicach, domach kultury, lokalach komitetów Frontu Jedności Narodu, w zakładach pracy i szkołach odbywały się pogadanki i odczyty na tematy związane z rozgromieniem faszyzmu. W spotkaniach uczestniczyli przedstawiciele Ludowego Wojska Polskiego, działacze robotniczy i społeczni oraz byli więźniowie obozów koncentracyjnych, którzy opowiadali o swoich przeżyciach.

<!** reklama>Po południu gromady wiejskie, zakłady pracy i szkoły zorganizowały zabawy ludowe na wolnym powietrzu, połączone z występami zespołów artystycznych. Jak poinformowała prasa, komitety FJN w województwie bydgoskim przygotowały imprezy w ponad 800 gromadach, spółdzielniach produkcyjnych i PGR-ach.

Dziesięć lat później, w dwudziestą rocznicę zwycięstwa, w Bydgoszczy, Toruniu i innych większych miastach regionu zabaw nie było. Zorganizowano za to „spontaniczne manifestacje”. Mieszkańcy składali kwiaty i wieńce przede wszystkim na cmentarzach żołnierzy radzieckich i u stóp pomników wdzięczności, a następnie udawali się z - dziwnym trafem wcześniej przygotowanymi - podobnej treści transparentami na wiece. Obwieszczały one poparcie dla Układu Warszawskiego, układu o przyjaźni z ZSRR, jedności narodu i programu wyborczego FJN.

Na wieczornym wiecu w Bydgoszczy ówczesny I sekretarz Komitetu Wojewódzkiego PZPR, Józef Majchrzak, więcej niż o 1945 r. mówił o współczesności.

- Rząd USA pełni dziś haniebną rolę imperialistycznego żandarma narodów. Musimy być czujni! - wołał Majchrzak. Zebrani spontanicznie i jednogłośnie przyjęli rezolucję potępiającą wojnę w Wietnamie i na Dominikanie.

50 rocznica zakończenia II wojny była obchodzona już w wolnej Polsce. Nie 9 maja, ale dzień wcześniej. 8 maja 1995 r. był wolny od pracy. Głównym punktem uroczystości były znów, jak pół wieku wcześniej, uroczyste msze na placach miast w intencji poległych oraz pokoju.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie