Napoleon w Toruniu. Jak go przywitano? Gdzie nocował? Co tam robił największy wówczas monarcha Europy? [Retro]

Szymon Spandowski
Szymon Spandowski
Podczas wizyty w Toruniu Napoleon m.in. odwiedził dom na rogu ul. Świętej Anny (dziś Kopernika) i Piekar, który wtedy uchodził za miejsce narodzin KopernikaGrafika z dzieła z dzieła Leonarda Chodźki „La Pologne historique, litteraire et monumentale”. Ze zbiorów Muzeum Okręgowego w Toruniu
5 maja 1821 roku na wyspie Świętej Heleny zmarł Napoleon Bonaparte. Umarł jako wygnaniec. Dziewięć lat wcześniej, na początku czerwca 1812 roku, jako największy monarcha Europy, był witany w Toruniu. Jak go wtedy opisał jeden jeden z wkraczających do miasta żołnierzy?

FLESZ - Rachunki za prąd idą w górę

200 lat od śmierci Napoleona. Zdradzamy kulisy wizyty monarchy w Toruniu

Ale mieliśmy niedawno rocznicę! 5 maja minęło 200 lat od śmierci Napoleona. W "Nowościach" wspomnieliśmy o tym w rubryce "Zdarzyło się", generalnie jednak rocznica przeszła bez echa. Tymczasem, jak już w ubiegłym tygodniu wspominaliśmy, sto lat wcześniej "Słowo Pomorskie" poświęciło trwającemu właśnie trzeciemu powstaniu śląskiemu nieco ponad stronę, tymczasem Napoleon królował niepodzielnie na ponad dwóch. Wśród różnych artykułów o cesarzu jako postaci historycznej, cesarzu w literaturze polskiej, czy cesarzu i Polakach, jest również tekst profesora Józefa Łęgowskiego o wizycie Napoleona w Toruniu. Przy nim się dziś zatrzymamy.

"Toruń należał wówczas do Księstwa Warszawskiego, które Napoleon utworzył po pokoju Tylżyckim w 1807 roku - czytamy. - Administracyjnie należał Toruń do departamentu bydgoskiego, na którego czele stał prefekt Gliszczyński, podprefektem powiatu toruńskiego był Towarowski, prezydentem municypalności głównego miasta Torunia dawniejszy pułkownik wojsk polskich Stettner, dyrektorem poczty był Polak Bartold, reszta urzędów miejskich i rada municypalna zajętych była przez Niemców, którzy korespondowali ze sobą po niemiecku mimo, że urzędowym językiem był polski".

Polecamy

Kiedy do Torunia dotarła wiadomość o planowanym przyjeździe Napoleona?

Urzędowa wiadomość o tym, że cesarz wraz z kwaterą główną zatrzyma się w Toruniu, musiała dotrzeć do miasta koło 20 maja 1812 roku. Tego dnia bowiem prezydent miasta poinformował o tym prefekta, na co prefekt odpisał, a odpowiedź jego Łęgowski w swym tekście zacytował. W takim razie my również to uczynimy, jak zawsze oryginalną pisownię zachowując.

"Spieszę odpowiedzieć na raport W. Prezydenta z dnia 20 bm, że za zniesieniem się z władzą wojskową wszelkiego powinien dołożyć starania ażeby domy niezwłocznie stosownie do przyjęcia tak Najjaśniejszego Cesarza jako też jego Suity, a mianowicie JO X Berthier przyozdobiono i najpiękniej umeblowane były. Zdaje mi się, że domy Neufeldta, Hotelu Saskiego, Hotelu Gdańskiego, Hotelu Warszawskiego i tam gdzie W. Jagielski i Schütz stoi, do przypadku najgodniej użyte być mogą".

Warto zobaczyć

Toruń. Gdzie zatrzymał się cesarz?

Jak wiadomo, cesarz zatrzymał się w Hotelu Warszawskim, zwanym również Hotelem pod Białym Orłem, który stał przy Rynku Staromiejskim i nazw miał jeszcze więcej.

"Przed rokiem 1807 nazywano go staromiejskim domem weselnym, ponieważ w nim się zabawy weselne odbywały - napisał sto lat temu profesor Łęgowski. - Miał on szereg dużych pokoi, których szczegółowy opis znajduje się w aktach miejskich. Nosił numer 292 i stał obok kościoła ewangelickiego. Dzierżawcą tego hotelu był w 1812 roku restaurator Taugs. Część ubikacyj była zarekwirowana przez wojsko i zajmował je ówczesny gubernator Torunia, generał dywizji Woyczyński, którego gościem był pewnie cesarz. Za czasów pruskich przybrał ten hotel nazwę Sanssouci".

Dawny Toruń w kolorze. Dzięki kolorowanym zdjęciom udało się...

Hotel ten przez kilka dekad był jednym z najbardziej eleganckich miejsc w mieście. Został zburzony podczas rozbudowy gmachu poczty, jego rozbiórka rozpoczęła się w maju 1892 roku, czyli niemal równo 80 lat po wizycie Napoleona. Józef Łęgowski również w swoim tekście wspomniał o tym, że hotel stał w miejscu poczty, dodał także, że to właśnie na budynku pocztowym powinna się zatem pojawić tablica pamiątkowa. Tak też się stało, ale dopiero w 2006 roku.

Jak witać cesarza?

23 maja 1812 roku podprefekt powiatu toruńskiego przysłał prezydentowi miasta przepisy dotyczące sposobu witania cesarza. Sprowadzały się one do tego, że każdy prefekt, prezydent, burmistrz itp., miał obowiązek wraz ze świtą witać cesarza na granicy podległego sobie terenu i przy granicy go żegnać. Wszędzie miały bić dzwony, a jeżeli na trasie przejazdu monarchy znajdował się kościół, proboszcz, lub w jego zastępstwie wikary, mieli stać przy drzwiach świątyni w pełnym rynsztunku. Takie wytyczne obowiązywały w całym kraju.

Czy mnie jeszcze pamiętasz? Mnóstwo zdjęć Torunia z ubiegłych lat

Jak pisze nasz dzisiejszy przewodnik, tuż przed przybyciem Napoleona do Torunia, prefekt Gliszczyński, który był wtedy w Inowrocławiu, przesłał prezydentowi miasta ostatnie zalecenia. Poprosił, aby wieczorem miasto i most były iluminowane, aby godnie przyjąć największego monarchę Europy. Na liście tym dopisał później radny Jacobi, że most i miasto były iluminowane.

"Na tym liście kończą się w aktach miejskich zapiski o przygotowaniach na przyjęcie Napoleona, bo różne inne, dotyczące koni na podwody, zebrania 12 przewodników, którzy mieli siedzieć na pierwszych koniach każdego pojazdu z napisem: "Przewodnik" na kapeluszach, wreszcie zaganiaczy dla 700 wołów idących za główną kwaterą, są podrzędnego znaczenia" - napisał Józef Łęgowski.

Polecamy

Jakie wrażenie zrobił Toruń na oficerze z wojsk Napoleona?

2 czerwca 1812 roku o godz. 3 rano Napoleon wyjechał z Poznania i via Inowrocław ruszył do Torunia, dokąd przybył o godz. 18.30. Cesarza witały wiwatujące tłumy, iluminacja mostu i miasta przeszła do historii. Nieco inny opis tego święta zostawił jednak pewien niemiecki oficer artylerii z korpusu marszałka Neya.

"Drugiego czerwca przeszliśmy Wisłę na moście przy Toruniu - pisał, a 109 lat później profesor Łęgowski go zacytował. - Położenie Torunia jest nadzwyczaj romantyczne. Urocza jest mianowicie wyspa na Wiśle poniżej miasta. Widziałem w tem mieście wjazd cesarza. Ktoby chciał tego męża oceniać podług wyrazu twarzy, jaki nadawał wjeżdżając do miasta, nie mógłby inaczej sądzić, jak że ta swobodna i uśmiechnięta mina i ta wygodna i przytyła postać oznacza człowieka, który się w życiu swem o nic innego nie troszczył, jak o jadło, napoje i inne rozkosze zmysłowe. Zresztą sposób jego przyjęcia nie zdawał mi się godnym tak wielkiego męża. Przed jego przyjazdem hasali polscy gwardziści bezustannie i rozpędzali lub. Nareszcie wjechał z małą eskortą na most. Przed nim szedł z wdziękiem psa rzeźnickiego zdyszany i spocony gruby pułkownik z gandarmerie d'elite z obnażoną szablą, zaraz za koniem kapitan tego samego rodzaju broni z 6 czy 8 wynajętymi pewnie ulicznikami".

Toruń w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Zobacz! [ar...

Artylerzysta odnotował z niesmakiem, że kapitan co jakiś czas zachęcał ten zespół do wznoszenia okrzyków na cześć cesarza. Robił to na tyle głośno, że Napoleon musiał to słyszeć. Do francuskich poleceń, których wiwatujący najwyraźniej nie rozumieli, dodawał również szturchańce.

Bonaparte bawił w Toruniu do 6 czerwca. Łęgowski o jego pobycie pisze niewiele, szczegółowy opis pióra Andrzeja Nieuważnego można jednak znaleźć w tomie "Historii Torunia" poświęconym dziejom miasta w latach 1793 - 1920. Do miasta cesarz wjechał być może z małą eskortą, jednak pod Toruniem stanęło 40 tysięcy żołnierzy gwardii, z czego w samym Toruniu i na jego przedmieściach rozlokowała się jedna dywizja. Poza tym do twierdzy, która już od dwóch miesięcy była centralą francuskiego wywiadu, tuż przed zbliżającą się wojną z Rosją pracującego na pełnych obrotach, przybyła również armia dyplomatów i dworzan.

Polecamy

Jak napisał dr Nieuważny, tłok był tak wielki, że Napoleon kazał ograniczyć liczbę osób przebywających w okolicy kwatery głównej.
Podczas pobytu w Toruniu cesarz odwiedził dom na rogu obecnej ul. Kopernika i Piekar, który wtedy był uważany za miejsce narodzin Kopernika. Oglądał też pamiątki kopernikańskie w koście świętych Janów. Wreszcie dokonał inspekcji odbudowywanych umocnień.

W sobotę 6 czerwca Napoleon opuścił miasto. O godz. 14 wyjechał w eskorcie 60 polskich ułanów. Jak pisze Łęgowski, początkowo miał się kierować na Łysomice, ostatecznie jednak jego powóz potoczył się drogą na Górsk i Fordon. Stamtąd pojechał do Gdańska, a potem na wschód. 17 dni później pierwsze korpusy Wielkiej Armii sforsowały graniczny Niemen. Rozpoczęła się wojna z Rosją.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie