Nasi w Warszawce kart nie rozdają

Przemysław Przybylski
Klopsy, że palce lizać czy umiejętność kopania piłki mogą pomóc w karierze. Jednak nic nie przebije tradycyjnej i ciągle skutecznej metody we wspinaniu się po partyjnych szczeblach - trzeba znać kogo trzeba.

Klopsy, że palce lizać czy umiejętność kopania piłki mogą pomóc w karierze. Jednak nic nie przebije tradycyjnej i ciągle skutecznej metody we wspinaniu się po partyjnych szczeblach - trzeba znać kogo trzeba.

<!** Image 2 align=right alt="Image 81850" sub="Radosław Sikorski, jak zawodowy piłkarz, na transferach z partii do partii nie traci. / Fot. Tadeusz Pawłowski">W politycznej I lidze polityków z Kujawsko-Pomorskiego prawie nie ma. Jest to powód do zmartwienia. Często nawet najlepsze projekty potrzebują nie tyle protekcji, co po prostu wsparcia czy promocji wśród decydentów. Cichy głos z prowincji jest słabo słyszalny w „Warszawce”. Kogo zatem nasz region ma w stolicy?

Minister Radosław Sikorski

Niestety, jest to, moim zdaniem, polityk, który kolejnej ekipie służy jako przysłowiowy kwiatek do kożucha. Wykształcony, obyty w świecie, z legendą korespondenta wojennego - idealny nabytek z punktu widzenia PR. Jako szef MON miał być osobowością w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Po transferze do PO wszedł do rządu, ale do MON, mimo że chciał, nie wrócił. Kieruje prestiżowym MSZ, lecz w Kancelarii Premiera powstał zespół koordynujący kontakty zagraniczne, co nie pozwala rozwinąć skrzydeł ministrowi Sikorskiemu i pokazuje, że nie jest on całkowicie samodzielny.

Wiceminister Zbigniew Sosnowski

<!** reklama>Jako parlamentarzysta poprzedniej kadencji, z ramienia PSL, wystartował w wyborach samorządowych i nie zdawał sobie sprawy, że straci poselski mandat, jeżeli zostanie wybrany. Partia mu zginąć nie dała, lokując go w zarządzie województwa. Jego kariera nie zatrzymała się jednak na szczeblu lokalnym. Został podsekretarzem stanu w MSWiA. Dlaczego akurat Sosnowski został wiceministrem? W czasach posłowania zasiadał w komisjach ds. służb specjalnych i spraw zagranicznych. Co niektórzy tłumaczyli to w ten sposób - ludowcy mają w Sejmie mało posłów, więc kimś muszą stanowiska obsadzać. Inni plotkowali, że Sosnowski to kolega, zaufany człowiek Waldemara Pawlaka. A tajemnica jego kariery ma tkwić w smacznych klopsach, które żona podsekretarza przyrządza, gdy prezes PSL odwiedza rodzinne strony wiceministra.

Eugeniusz Kłopotek

Spekulowano, że i ten parlamentarzysta PSL miał pójść „w ministry”. Na sejmowych korytarzach mówiono o objęciu przez niego teki wice w resorcie sportu. Plotki o współpracy z SB ucięły te spekulacje.

<!** Image 3 align=left alt="Image 81850" sub="Paweł Olszewski wie, że często miejsce w pierwszej jedenastce gwarantuje sympatia trenera... / Fot. Tadeusz Pawłowski">Nadzieję na ministerialną posadę miał również Jan Wyrowiński, wieloletni poseł, dziś senator PO z Torunia. Był członkiem gabinetu cieni PO, gdy rządziło PiS.

W partiach

W partyjnych strukturach politycy z naszego regionu też nie robią kariery. Z tylnego szeregu wyszedł, i to na samo czoło PO, Paweł Olszewski. Młodemu posłowi z Bydgoszczy powierzono najpierw stanowisko skarbnika partii, a teraz został zastępcą sekretarza generalnego PO. Jako, że pełniący funkcję sekretarza generalnego Grzegorz Schetyna jest wicepremierem i nie ma czasu na zajmowanie się partią, to Olszewski będzie rządził. To jednak dopiero start do kariery. Skąd awans? Olszewski przyjaźni się z szefem gabinetu politycznego premiera, Sławomirem Nowakiem. Być może dzięki znajomości wszedł do zaufanego kręgu współpracowników Tuska.

Partyjny awans Olszewskiego to jego zwycięstwo nad toruńskim posłem, Tomaszem Lenzem. Obydwaj zasiadają na Wiejskiej drugą kadencję i od początku konkurowali o wpływy w kujawsko-pomorskich strukturach PO. Ich ambicje odbijały się partii czkawką, ponieważ rywalizacja podsycała podziały bydgosko-toruńskie. Kiedy Lenz został szefem struktur regionalnych, wydawało się, że to on zyskał przewagę. Atut miał duży, bo jako były piłkarz (do dziś kopie piłkę) dzięki boisku miał dostęp do premiera Tuska, wielkiego miłośnika futbolu. Niestety, poseł Lenz został złapany na spalonym. Stało się to, gdy Hanna Gronkiewicz-Walz ubiegała się o fotel prezydenta Warszawy. Rzuciła wówczas fałszywe oskarżenia pod adresem PiS w naszym regionie, a doręczycielem tej fałszywej informacji okazał się Lenz. Pozostała mu kariera lokalna.

W PSL reprezentanci Kujawsko-Pomorskiego wiele do powiedzenia nie mają. Co prawda, posłanka Ewa Kierzkowska zasiada we władzach naczelnych partii, ale to gremium bez większego wpływu. Swoją obecność na Wiejskiej parlamentarzystka zawdzięcza pierwszemu miejscu na liście wyborczej w okręgu toruńsko-włocławskim. Dostała je dzięki większej wpłacie na kampanię wyborczą niż dotychczasowa „jedynka”, Zbigniew Sosnowski.

W opozycji

Partyjnej kariery na szczeblu krajowym nie robią także reprezentanci opozycji z naszego regionu. Wojciech Mojzesowicz, były minister rolnictwa, stracił części swoich kompetencji na rzecz Krzysztofa Jurgiela. PiS wyznaczyło w każdej sejmowej komisji posła, który jest nadzorcą - recenzentem prac, jakie są w niej prowadzone. W komisji rolnictwa nadzorców jest dwóch, Mojzesowicz i Jurgiel. Obydwaj uważają się w partii za najlepszych specjalistów do spraw wsi i trzeba było ich ambicje zaspokoić.

<!** Image 4 align=right alt="Image 81853" sub="Sutanna nie przeszkadza ks. Rydzykowi, dyrektorowi Radia Maryja, w politycznych gierkach / Fot. Adam Zakrzewski">Karierę medialną robi inny poseł PiS, Zbigniew Girzyński z Torunia. Kiedy w poprzedniej kadencji został sekretarzem klubu parlamentarnego, wydawało się, że przyszłość do partyjnej kariery stoi otworem. Był nawet wymieniany jako kandydat na wiceministra w resorcie edukacji, by patrzył Giertychowi na ręce. Dodatkowym atutem posła było zaangażowanie się po stronie PiS dyrektora Radia Maryja. Girzyński jest bowiem silnie związany z toruńską rozgłośnią. Słabość do występów w mediach sprawiła, że ówczesny szef klubu, Marek Kuchciński, wymógł na Jarosławie Kaczyńskim odwołanie z funkcji ambitnego sekretarza, który zawsze i wszędzie miał coś do powiedzenia. Dziś, jak plotkują osoby znające posła, Girzyński odgrywa się za stratę stanowiska. Stał się jednym z głównych orędowników odrzucenia traktatu lizbońskiego. Czując za sobą poparcie ojca dyrektora Tadeusza Rydzyka, pozwala sobie na krytykę polityki swojego ugrupowania, a równocześnie deklaruje wierność prezesowi Kaczyńskiemu.

W SLD też jawnych czy szarych eminencji z naszego regionu nie ma. Brylują w mediach posłowie Jerzy Wenderlich z Torunia i Janusz Zemke z Bydgoszczy, ale nie wpływa to na ich znaczenie w partii. Pierwszy z nich ma swoje 5 minut, bo jest wiceprzewodniczącym Sejmowej Komisji ds. Kultury i Środków Przekazu. Przepychanki w sprawie TVP i ustawy medialnej sprawiły, że jest często pokazywany i cytowany. Podobnie poseł Zemke, który z racji zasiadania w komisjach ds. służb specjalnych i obrony narodowej jest przez media rozchwytywany.

Promocja

Bilans osobistych karier polityków z Kujawsko-Pomorskiego i korzyści, jakie z nich wynikają dla regionu, jest bardzo mizerny. Medialna sława kilku posłów nie wpływa nawet na jego promocję. Zbigniewa Girzyński i Anna Sobecka wspólnie z dyrektorem Radia Maryja, którego są byłymi współpracownikami, sprawili, że wielu mieszkańców grodu Kopernika przykleja na autach plakietki z napisem: „Toruń przeprasza za Radio Maryja”.

Działalność Radosława Sikorskiego ograniczyła się do zlokalizowania Dowództwa Wojsk Specjalnych w Bydgoszczy, kiedy był szefem MON w rządzie PiS. Jego następca zabrał jednak dowództwo do Warszawy i tak już pozostało. Z kolei goszczenie ważnych osobistości w chobielińskim dworku to zbieranie punktów dla siebie, a nie promocja regionu.

Zbigniew Sosnowski w MSWiA odpowiada głównie za straż pożarną. Sam jest czynnym druhem OSP. Można więc spodziewać się, że naszym strażakom - ochotnikom przybędzie trochę sprzętu do gaszenia pożarów. Dobre i to, chociaż w porównaniu z możliwościami tzw. gdańskich i łódzkich desantów w rządzie jest to niewiele.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie