Nesta wraca do ekstraligi!

Marcin Zawadzki Dariusz Łopatka Korespondencja własna z Katowic
Nesta wygrała drugie spotkanie pierwszoligowego finału z GKS-em Katowice i w możliwie najszybszym terminie uzyskała awans do ekstraligi.

Nesta wygrała drugie spotkanie pierwszoligowego finału z GKS-em Katowice i w możliwie najszybszym terminie uzyskała awans do ekstraligi.

<!** Image 2 align=none alt="Image 168353" sub="W Katowicach torunianie mogli świętować nie tylko pięć zdobytych bramek, ale i awans do Polskiej Ligi Hokejowej Fot. Grzegorz Olkowski">Od pierwszych minut wczorajszej potyczki między słupkami bramki Nesty wystąpił Tomasz Witkowski. Młody gdańszczanin, który do niedawna zmagał się z urazem dłoni, w Katowicach spisywał się dobrze i kilka razy uratował zespół od utraty gola. Jego koledzy także nie zawodzili. Już w połowie pierwszej tercji prowadzenie toruńskiej ekipie dał Jacek Dzięgiel, a pół minuty przed jej zakończeniem drugą tego wieczoru sytuację sam na sam z bramkarzem gospodarzy wykorzystał Przemysław Bomastek.

Prowadzenie torunian byłoby pewnie większe, gdyby... mniej szczęścia miał bramkarz GKS-u. Jeszcze w pierwszej tercji, po strzale Sebastiana Wachowskiego, Szymona Noworytę wyręczyła bowiem poprzeczka.

<!** reklama>Tymczasem z tercji na tercję tempo gry rosło. W drugich dwudziestu minutach torunianie wypracowali sobie kilka kolejnych okazji do podwyższenia prowadzenia, lecz zabrakło im skuteczności. Część strat odrobili za to katowiczanie.

W chwili, gdy arbiter główny sygnalizował karę Michała Porębskiego, a GKS grał na lodzie w sześcioosobowym składzie, niefrasobliwość torunian wykorzystał Urban. Przed trzecią tercją nie było więc pewności, że Nesta utrzyma jednobramkową nadwyżkę.

Wątpliwości rozwiał Wachowski, w połowie trzeciej odsłony. Co ciekawe, nie był to jednak koniec strzeleckich popisów graczy Nesty.

W końcówce meczu Michał Wieczorek wykorzystał jeszcze fakt wycofania z lodu katowickiego bramkarza i Neście nic już nie mogło odebrać awansu do PLH, co wyraźnie sfrustrowało gospodarzy. Chwilę po utracie czwartej bramki rękawice zrzucił Bernaś, a na jego zaczepkę zareagował Kamil Gościmiński. Obaj zostali wyrzuceni z lodowiska, chwilę później wynik meczu (5:1 dla gości) ustalił Edgars Adamowicz.

- Cieszę się ze zwycięstwa, ale było nerwowo. Do końca trzymałem jednak kamienną twarz - przyznał Wiesław Walicki, trener Nesty.

Torunianie dokonali więc niecodziennego wyczynu, bowiem wygrali wszystkie spotkania ligowe i po roku spędzonym w niższej, powrócili do Polskiej Ligi Hokejowej.

- Chcieliśmy wygrać, głupio byłoby przecież przerwać tak dobrą passę zwycięstw - zakończył Walicki.

Warto wiedzieć
Retransmisja w TVK Toruń

  • Wczorajsze spotkanie Nesty w Katowicach będzie można obejrzeć w telewizji. Retransmisję z ostatniego meczu naszych hokeistów w pierwszej lidze wyemituje Telewizja Kablowa Toruń już jutro o godz. 18.20.
  • Powtórkę zaplanowano na godz. 20.45, także we wtorek.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie