Nie będzie można odmówić przyjęcia mandatu? Poselski projekt zmian w tej sprawie już gotowy

Justyna Wojciechowska-Narloch
Justyna Wojciechowska-Narloch
Fot. Lukasz Kaczanowski/Polska Press
To ukarany mandatem będzie musiał udowodnić, że nie popełnił wykroczenia. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości wnieśli do Sejmu projekt ustawy, która uniemożliwi odmówienie przyjęcia wystawionego przez policjanta mandatu. Ukarany, jeżeli nie zgodzi się z decyzją funkcjonariusza, sam będzie musiał odwołać się do sądu.

"Propozycje zawarte w projekcie odnoszą się do dwóch zasadniczych kwestii: nakładania kar wolnościowych za wykroczenia przez referendarzy sądowych oraz zaskarżania mandatów karnych" - podkreślono w uzasadnieniu propozycji, która otrzymała już numer druku sejmowego.

Polecamy

Brak odmowy przyjęcia mandatu

W odniesieniu do tej drugiej kwestii - mandatów karnych - autorzy projektu zaznaczyli, że "w konsekwencji proponowanych regulacji, w szczególności przerzucenia ciężaru procesowego zaskarżenia mandatu na ukaranego, należałoby się spodziewać znacznego zmniejszenia wpływu spraw o wykroczenia do sądu"
Obecnie - w razie odmowy przyjęcia mandatu karnego - organ, którego funkcjonariusz nałożył grzywnę, występuje do sądu z wnioskiem o ukaranie. Tak robi m.in. policja.

"Jak wskazuje praktyka, przeważająca większość spraw o wykroczenia wnoszonych do sądu w związku z odmową przyjęcia mandatu przez sprawcę kończy się wydaniem prawomocnego wyroku skazującego. Poza tym odmowa przyjęcia mandatu przez sprawcę niejednokrotnie ma charakter impulsywny i nieprzemyślany, a w konsekwencji powoduje konieczność podjęcia szeregu czynności związanych z wytoczeniem oskarżenia w sprawie o wykroczenie" - ocenili autorzy projektu

.
Po wniesieniu odwołania sąd mógłby wstrzymać wykonanie zaskarżonego mandatu karnego.

Polecamy

Projekt budzi zastrzeżenia

Po rozpoznaniu odwołania sąd orzekałby o utrzymaniu zaskarżonego mandatu w mocy albo go uchylał.
"Sąd może w szczególności wymierzyć karę surowszą lub surowszego rodzaju, jak również orzec środek karny. Od wydanego w pierwszej instancji wyroku zapadłego w wyniku rozpoznania odwołania przysługiwałaby apelacja do sądu okręgowego" - zaznaczono.
Projekt budzi zastrzeżenia wielu prawników, m.in. Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara. Krytykują go także politycy KO i Lewicy. Wątpliwości ma także koalicjant PiS - Porozumienie.
"Porozumienie, jako środowisko wolnościowe i proobywatelskie, sprzeciwia się planom zakładającym zniesienie możliwości odmowy przyjęcia mandatu karnego" - czytamy na Twitterze.
Projekt - jak wynika z informacji na stronach sejmowych - wpłynął do Sejmu w piątek. Według zapisów proponowanej nowelizacji nowe przepisy miałyby wejść po upływie 14 dni od ich ogłoszenia. 

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wolny Kraj

Wolny Wybór : ) : ) : ) : ) : )

G
Gość

Nie popieram platformy, ale jak dla mnie PiS = PRL. Oni chcą zbudować państwo totalitarne gdzie tylko jedna partia ma rację i będą ją egzekwować przy pomocy policji i sądów coraz mniej niezależnych.

t
taka prawda

Świadomych "niewolników" jest zbyt mało aby się w tej chwili przeciwstawić tyranii.

Potrzebna jest nowa praca u podstaw, na podobieństwo tej, którą robiło stronnictwo narodowe na przełomie wieków. To jest praca na dziesięciolecia, na szybko nic tu się nie da zawojować bo całe społeczeństwo jest otumanione przez propagandę.

G
Gość

Polska pod rządami PiS jest jak nawalony Janusz na weselu. Wszystkich potrąca, oblewa wódką, wyjada z talerzy, beka, wymiotuje, depcze po butach, rechocze jak żaba i jest przekonany, że ludzie schodzą mu z drogi, bo go zaczęli szanować.

G
Gość

Pomysł jest głupi, bo pozwala wystawić mandat za "cichy chód po ulicy", a potem trzeba będzie udowadniać przed sądem, że się nie jest wielbłądem. Witamy w PRL (Pisowskiej Republice Ludowej) .

i
idą śladami PO

Zamożni, dla zasady, pójdą do sądu. Pospólstwo nie będzie miało na koszty postępowania. Utuczeni przez 5 lat przy korycie PiSowcy zdają się tego nie dostrzegać.

n
nic nowego

Od lat widzę, że aparat administracyjny nie daje rady, więc żeby dawał radę wprowadza się przepisy, które „wyrównują szanse” w sporach z obywatelami. Nie powinno tak być, ale tańsze jest nadawanie kolejnych uprawnień administracji niż jej szkolenie i modernizowanie, bo to kosztuje miliony. A tak pisze się na papierze „policjant ma zawsze rację” i już. Koszt odkręcania sprawy ponosi obywatel :)

K
KONSTYTUCJA !!!

A wystarczyło powołać urząd sędziego pokoju, który takie drobne sprawy dotyczące wykroczeń, mógłby rozstrzygać bez zwłoki...

n
niunias

Może niedługo bedzue prokurator wydawał wyroki,a komu się nie podoba to może się odwołać. Następnym krokiem będzie odsiadka, że wskazania policjanta. Po odsiedzeniu, będzie można ubiegać się o odszkodowanie jeśli najpierw uzyska się uniewinnienie.

G
Gość

No to już po PiSie trzeciej kadencji na 100 % nie będzie !!! W ten sposób manipulują statystyką przestępczości. Kilka lat temu podwyższyli granicę materialną od której zależała kwalifikacja na wykroczenie lub przestępstwo. Liczba tych drugich gwałtownie spadła co przełożyło się na "zwiększenie wykrywalności". Teraz chcą zastosować podobny manewr. Polacy docenią to przy urnach. A swoją drogą to co na siłę wlepią mi mandat ? Nie przyjmę i nie podpiszę co spałują mnie za to ?

Dodaj ogłoszenie