Nie licz na policję, ofiaro

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Teresa Michałowska zgłosiła policji, że oszukał ją mężczyzna z ogłoszenia. Sprawę umorzono, bo go nie znaleziono. Nam wystarczył jeden telefon, by do niego dotrzeć.

Teresa Michałowska zgłosiła policji, że oszukał ją mężczyzna z ogłoszenia. Sprawę umorzono, bo go nie znaleziono. Nam wystarczył jeden telefon, by do niego dotrzeć.

- Janusza Patyka poznałam przez anons matrymonialny w styczniu zeszłego roku. Wysoki, pewny siebie, emerytowany policjant z Warszawy. Żałuję, że zbyt szybko mu zaufałam - mówi 66-letnia torunianka. - Twierdził, że zajmuje się sprowadzaniem samochodów z Niemiec. Upoważniłam go do sprzedaży mojego fiata sieny. W zamian miał mi sprowadzić volkswagena polo. Straciłam i auto, i pieniądze. Uważam, że tak mógł oszukać wiele kobiet.

Według relacji pani Teresy, ostatni raz widziała Janusza Patyka w marcu. Przywiózł jej do Torunia umowę sprzedaży fiata za 4,5 tys. zł, ale bez pieniędzy. Potem miał już tylko odpowiadać na sms-y. Zgłosiła sprawę na policję. Pod nadzorem prokuratury dochodzenie prowadził mł. asp. Sławomir Woźniak z komisariatu Toruń Śródmieście. W grudniu sprawę umorzono. „W toku wykonano szereg czynności procesowych, jak i pozaprocesowych, które nie przyczyniły się do ustalenia osoby, która zbyła przedmiotowy samochód” - napisał policjant. Teresa Michałowska była w szoku. Policji dostarczyła przecież szczegółowych informacji, łącznie z numerem rejestracyjnym srebrnego golfa, którym mężczyzna się porusza, a nawet numerem jego komórki! Komórki, z której wciąż jeszcze odpowiadał na sms-y. W Warszawie natomiast odnaleziono Oliwię K., która kupiła jej fiata.

<!** reklama>„Nowości” dodzwoniły się do Janusza Patyka bez problemu. - Tak, nazywam się Janusz Patyk. Nikt z policji dotąd się ze mną nie kontaktował. Wyjaśnienia chętnie złożę, bo jestem niewinny - powiedział nam.

Dlaczego nam udało się z nim porozmawiać, a policji nie? Tym pytaniem przez kilka dni męczyliśmy Wiolettę Dąbrowską, rzeczniczkę KMP w Toruniu. W środę ok. godz. 15.00 wyznała, że prowadzący sprawę policjant nie ma obecnie numeru do Patyka, bo... oddał akta do prokuratury. Poprosiła o podanie go, co uczyniliśmy. Po kwadransie przekazała, że funkcjonariuszowi udało się dodzwonić i mężczyzna dziś przyjedzie złożyć zeznania.

PS Personalia mężczyzny zostały zmienione.

Połowa do umorzenia

W 2010 roku toruńskiej policji zgłoszono 7939 spraw. W tym samym okresie 4141 dochodzeń umorzono z powodu niewykrycia sprawcy, 1129 - z braku cech przestępstwa, 277 -jeszcze przed wszczęciem, a 23 - bo nie doszło do popełnienia czynu przez wskazaną osobę.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie