Nie zamierza popełnić tych samych błędów

Karol Piernicki
Udostępnij:
Rozmowa z ADRIANEM TEKLIŃSKIM, kolarzem Stali, który wrócił z seniorskich Mistrzostw Świata w kolarstwie torowym, o ocenie występu oraz planach na przyszłość.

Rozmowa z ADRIANEM TEKLIŃSKIM, kolarzem Stali, który wrócił z seniorskich Mistrzostw Świata w kolarstwie torowym, o ocenie występu oraz planach na przyszłość.

<!** Image 2 align=none alt="Image 169684" sub="Adrian Tekliński ostatni raz wystartuje w Młodzieżowych Mistrzostwach Europy Fot. Nadesłana">Jakie ma Pan wrażenia po powrocie z Apeldoorn?

Start w Holandii był kompletnie nieudany. Jako cała grupa nie trafiliśmy z formą. Na pewno zamieszanie, jakie miało ostatnio miejsce w Polskim Związku Kolarskim, też wpłynęło na wyniki. Rezultaty uzyskiwane podczas Pucharów Świata wskazywały, że mogłem powalczyć nawet z najlepszymi.

Z jakimi nadziejami udawał się Pan do Holandii?

Moim priorytetem była walka o występ w polskiej drużynie w sprincie. Niestety, decyzją trenera pojechali inni. Musiałem się z tym pogodzić i pozostały mi starty indywidualne. Już wyścig na 200 m pokazał, że jestem zupełnie bez formy, a moja koronna „kilometrówka” również okazała się niewypałem. Najbliżej sukcesu byłem w keirinie, jednak tam zabrakło mi kilku pozycji do awansu do półfinałów.

<!** reklama>Czy przywiózł Pan z tych mistrzostw jakieś pozytywne odczucia?

Na pewno kolejne doświadczenia. Nie popełnię już bowiem tych samych błędów z okresu przygotowawczego. Bezpośrednio przed wyjazdem mieliśmy luźniejsze treningi, żeby być bardziej świeżym. Teraz wiem, że to nie wypaliło, bo zwyczajnie zabrakło mocy.

Podczas relacji telewizyjnych komentatorzy zwracali uwagę na tor w Apeldoorn, który był bardzo wolny. Rzeczywiście, trudno było zbliżyć się na nim do rekordów...

Tak. Tor był podobny do tego w Pruszkowie i innych w Europie, ale miał dziwną charakterystykę. Jego proste były wolne i nie pozwalało to na osiągnięcie odpowiedniej prędkości. Skarżyły się wszystkie ekipy.

A co z planami na dalszą część sezonu?

Teraz muszę trochę odpocząć. Później chcę się solidnie przygotować do Młodzieżowych Mistrzostw Europy, które odbędą się na przełomie lipca i sierpnia w Portugalii. To dla mnie ostatni sezon startów w tej kategorii i chcę tam powalczyć o medale. Wszystkie starty po drodze będą tylko kontrolnymi. Pod koniec roku natomiast są kwalifikacje olimpijskie i to jest druga co do ważności tegoroczna impreza.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie