Nie żyje Papcio Chmiel. Twórca kultowego komiksu o Tytusie, Romku i A'Tomku miał 97 lat. Henryk Chmielewski związany był też z Toruniem

Mirosława Kruczkiewicz-Siebers
Mirosława Kruczkiewicz-Siebers
"Tytus, Romek i A'Tomek", księga XXIX pt. "Tytus piernikarzem" Archiwum
W nocy z 21 na 22 stycznia zmarł Henryk Jerzy Chmielewski, czyli Papcio Chmiel, grafik, rysownik, pisarz, twórca kultowego komiksu o trzech przyjaciołach: Romku, A’Tomku i szympansie Tytusie.

Książki Henryka Chmielewskiego z serii „Tytus, Romek i A’Tomek” ukazywały się przez ponad pół wieku i rozeszły się w - łącznie - ponad 11 milionach egzemplarzy, zyskując fanów z kilku pokoleń dzieci i młodzieży.
W poszczególnych odcinkach komiksu jego bohaterowie, dwaj chłopcy i małpa, którą „próbują uczłowieczyć”, a która i bez ich starań często okazuje się bardzo ludzka, odbywają niezwykłe podróże. Ich przygody przybliżają młodym czytelnikom różne dziedziny wiedzy. Opowieść okraszona jest humorem.

Papcio Chmiel powołany do Torunia

Henryk Jerzy Chmielewski, na którego dorobek składają się też inne autorskie książki oraz ilustracje do książek różnych autorów, urodził się w 1923 roku w Warszawie. W czasie II wojny światowej był żołnierzem AK. Walczył w Powstaniu Warszawskim.
Po wojnie zamieszkał w Łodzi. Tam podjął przerwaną przez wojnę naukę w szkole średniej i pracował jako kreślarz. Ale już w lipcu 1945 roku został powołany do wojska. Obowiązkową wówczas służbę wojskową odbywał w Toruniu. W wojsku, gdzie prowadził gazetkę ścienną, zaczął zajmować się grafiką.

Polecamy

Po ukończeniu służby wojskowej pracował jako rysownik w czasopismach dla młodzieży - „Świecie Przygód” i „Świecie Młodych”. Podjął też studia na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. To właśnie na łamach „Świata Młodych” w 1957 roku opublikowano pierwsze odcinki „Tytusa, Romka i A’Tomka”. Od 1966 roku komiks zaczął się ukazywać w formie książkowej.

Tytus, Romek i A'Tomek z Kopernikiem i piernikami

Już w ósmej księdze „Tytusa, Romka i A’Tomka”, wydanej w 1973 roku, w 500. rocznicę urodzin Mikołaja Kopernika, bohaterowie komiksu odwiedzają Toruń.

  • Drużyna harcerska, do której należą Tytus, Romek i A’Tomek w ramach akcji „Frombork 1001” (kto dziś to jeszcze pamięta?) porządkuje miejsca związane z Mikołajem Kopernikiem.
  • Zainspirowani życiorysem sławnego uczonego trzej przyjaciele postanawiają zdobyć harcerską sprawność astronoma. Rozpoczynają obserwacje nieba, a prof. T. Alent pomaga im przenieść się w epokę Kopernika, użyczając cudownego aparatu do podróży w czasie.
  • Wędrówkę po przeszłości zaczynają od, a jakżeby inaczej, Torunia. Trafiają też do Krakowa, do Włoch, do Fromborka. Po drodze przeżywają wiele niezwykłych przygód.

W 2004 roku ukazała się 29. księga komiksu zatytułowana „Tytus piernikarzem”. Tym razem sympatyczna małpa próbuje się uczłowieczyć przez... upierniczanie. Tytus, Romek i A’Tomek postanawiają nauczyć się piec pierniki. A dokąd najlepiej udać się na naukę piernikarstwa? Oczywiście do Torunia. Przy czym trzej przyjaciele odbywają podróż nie tylko w przestrzeni, ale i w czasie: przenoszą się do średniowiecza. A'Tomek staje się właścicielem firmy „Pierpol”, Romek czeladnikiem, a Tytus uczniem. W komiksie można znaleźć także przepisy na pierniki.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
debilka z Wiosny pedała
22 stycznia, 20:17, A tak zareagowała ...:

...na tą wiadomość pewna lewacka K U RE W:

"Zmarł Henryk Jerzy Chmielewski, autor serii komiksów o przygodach Tytusa, Romka i A'Tomka. Podczas dyskusji w Telewizji Polskiej poseł Lewicy Małgorzata Prokop-Paczkowska wyraziła oburzenie, że dziennikarz stwierdził, że artysta "odszedł do domu Pana".

– Chciałabym się odnieść do tego co powiedział prowadzący kilka minut temu, jak mówił o śmierci tego człowieka. Pan Chmielewski zmarł, a prowadzący mówi do nas takie zdanie "odszedł do Pan". Nie bardzo rozumiem jakiego Pana? Nie jesteśmy w telewizji wyznaniowej ojca Rydzyka, więc prowadzący powinien posługiwać się nomenklaturą dla wszystkich Polek i Polaków. Nie wiemy czy pan Chmielewski życzyłby sobie takich określeń. Bądźmy neutralni i nie używajmy takich słów, bo nie wiem o jakiego "Pana" chodzi – perorowała poseł.

Dziennikarz jej zwrócił uwagę, że akurat dzisiaj, w dniu śmierci artysty, mogłaby sobie darować takie uwagi.

22 stycznia, 20:19, Ta sama QUREV powiedziała:

Media relacjonujące wydarzenia w Afryce informują o masakrze 750 wiernych Etiopskiego Kościoła Ortodoksyjnego w Aksum. Sprawę w skandaliczny sposób skomentowała poseł Lewicy Małgorzata Prokop-Paczkowska.

"A po co kościół katolicki się tam wpakował? Dlaczego nie uszanował miejscowych wierzeń?" – napisała polityk. W innym wpisie drwiła natomiast "a bóg znowu śpi". Po pewnym czasie polityk skasowała wpisy, ale nie przeprosiła za swoje słowa.

Ta tempa lewacka K U R V A nie wie chyba, że w Etiopii katolicyzm istnieje od iv wieku !!!

T
Ta sama QUREV powiedziała
22 stycznia, 20:17, A tak zareagowała ...:

...na tą wiadomość pewna lewacka K U RE W:

"Zmarł Henryk Jerzy Chmielewski, autor serii komiksów o przygodach Tytusa, Romka i A'Tomka. Podczas dyskusji w Telewizji Polskiej poseł Lewicy Małgorzata Prokop-Paczkowska wyraziła oburzenie, że dziennikarz stwierdził, że artysta "odszedł do domu Pana".

– Chciałabym się odnieść do tego co powiedział prowadzący kilka minut temu, jak mówił o śmierci tego człowieka. Pan Chmielewski zmarł, a prowadzący mówi do nas takie zdanie "odszedł do Pan". Nie bardzo rozumiem jakiego Pana? Nie jesteśmy w telewizji wyznaniowej ojca Rydzyka, więc prowadzący powinien posługiwać się nomenklaturą dla wszystkich Polek i Polaków. Nie wiemy czy pan Chmielewski życzyłby sobie takich określeń. Bądźmy neutralni i nie używajmy takich słów, bo nie wiem o jakiego "Pana" chodzi – perorowała poseł.

Dziennikarz jej zwrócił uwagę, że akurat dzisiaj, w dniu śmierci artysty, mogłaby sobie darować takie uwagi.

Media relacjonujące wydarzenia w Afryce informują o masakrze 750 wiernych Etiopskiego Kościoła Ortodoksyjnego w Aksum. Sprawę w skandaliczny sposób skomentowała poseł Lewicy Małgorzata Prokop-Paczkowska.

"A po co kościół katolicki się tam wpakował? Dlaczego nie uszanował miejscowych wierzeń?" – napisała polityk. W innym wpisie drwiła natomiast "a bóg znowu śpi". Po pewnym czasie polityk skasowała wpisy, ale nie przeprosiła za swoje słowa.

A
A tak zareagowała ...

...na tą wiadomość pewna lewacka K U RE W:

"Zmarł Henryk Jerzy Chmielewski, autor serii komiksów o przygodach Tytusa, Romka i A'Tomka. Podczas dyskusji w Telewizji Polskiej poseł Lewicy Małgorzata Prokop-Paczkowska wyraziła oburzenie, że dziennikarz stwierdził, że artysta "odszedł do domu Pana".

– Chciałabym się odnieść do tego co powiedział prowadzący kilka minut temu, jak mówił o śmierci tego człowieka. Pan Chmielewski zmarł, a prowadzący mówi do nas takie zdanie "odszedł do Pan". Nie bardzo rozumiem jakiego Pana? Nie jesteśmy w telewizji wyznaniowej ojca Rydzyka, więc prowadzący powinien posługiwać się nomenklaturą dla wszystkich Polek i Polaków. Nie wiemy czy pan Chmielewski życzyłby sobie takich określeń. Bądźmy neutralni i nie używajmy takich słów, bo nie wiem o jakiego "Pana" chodzi – perorowała poseł.

Dziennikarz jej zwrócił uwagę, że akurat dzisiaj, w dniu śmierci artysty, mogłaby sobie darować takie uwagi.

Dodaj ogłoszenie