Niedoszły radny pisze książkę

Redakcja
Rozmowa z PATRYKIEM JAWOESKIM, najmłodszym kandydatem w czasie wyborów do Rady Miejskiej, członkiem samorządu uczniowskiego w III LO w Brodnicy i aktorem tamtejszego teatru „Podarta kurtyna”.

Rozmowa z PATRYKIEM JAWORSKIM, najmłodszym kandydatem w czasie wyborów do Rady Miejskiej, członkiem samorządu uczniowskiego w III LO w Brodnicy i aktorem tamtejszego teatru „Podarta kurtyna”.

<!** Image 2 align=right alt="Image 165346" sub="Teatr jest pasją Patryka. Ostatnio z „Podartą kurtyną” wystawiał „Zimową opowieść” według Szekspira. Tutaj w jednej z ról „Pana Tadeusza” / Fot. Paweł Kędzia">Dlaczego zdecydowałeś się na kandydowanie do Rady Miejskiej?

Przede wszystkim chciałem coś zmienić w Brodnicy. Jako radny miałbym taką możliwość. Wiele rzeczy mi nie odpowiada. W naszym mieście brakuje elementów rozrywkowych. A przez życie nie można przejść tylko drogą z pracy do domu. W samorządzie są narzędzia, którymi można zachęcić do inwestowania w tego typu obiekty.

Jaki wpływ na twoją decyzję miał fakt, że udzielasz się w szkolnym samorządzie?

Przede wszystkim moja praca polega na kontakcie z ludźmi i spełnianiu ich oczekiwań w stosunku do „władzy”. To ma proste przełożenie na pracę w Radzie Miejskiej, kiedy dostajesz impuls od mieszkańców do działania, w moim przypadku ucznia, i starasz się to wykonać najlepiej, jak tylko potrafisz.

<!** reklama>Czy wiesz, jakimi sprawami zająłbyś się jako radny?

Problemami mieszkańców mojego osiedla. W czasie kampanii chodziłem do ludzi, starałem się z nimi rozmawiać. Próbowałem ustalić, czego im brakuje, co im przeszkadza. Tego zazwyczaj w kampanii brakuje. Niektórzy traktują wybory po macoszemu. Podrzucają ulotki, plakaty i na tym ich udział się kończy. Jak inaczej trafić do ludzi, jeśli nie przez rozmowę? W ten sposób dowiedziałem się, że zdaniem mieszkańców trzeba stworzyć coś, żeby młodzież miała się czym zainteresować. Kilku rozmówców rzuciło pomysł na stworzenie klubu rugby. Rozmawiałem z jednym panem, który wskazywał na plusy tej dyscypliny. Liga w Polsce jest jeszcze uboga. W okolicznych miastach funkcjonują kluby. Nic, tylko się w to włączyć. A przypuszczam, że znalazłoby się wielu chętnych.

Śledziłeś wyniki wyborów w okręgu, z którego startowałeś?

Ze zwykłej, ludzkiej ciekawości. Największym zaskoczeniem był fakt, że nie dostała się pani Urszula Jakubowska. Sam w czasie wyborów głosowałem na siebie. W przeciwnym wypadku oznaczałoby to, że nie ufam sobie. Wiem, że zdarzają się przypadki, gdy kandydaci głosują na kogoś innego. Wydaje mi się, że to nie jest dobry objaw. Skoro własny głos powierzam komuś innemu, to dlaczego inni mieliby na mnie głosować?

Udzielasz się też w teatrze „Podarta kurtyna”.

To jest moja pasja i sposób na odreagowanie. Każdy musi mieć jakąś odskocznię, żeby się oderwać, czy to będzie muzyka czy fotografia. Spełniam się jako aktor. W przedstawieniu mogę grać kogoś, kim nie jestem i uczyć się na błędach odgrywanych postaci. Kiedy wchodzisz w jakąś rolę i chociaż wiesz, że postępujesz źle, to niczego nie możesz zmienić, bo scenariusz jest już napisany. Pomaga mi to się ustrzec przed popełnianiem podobnych błędów w życiu. Poza tym, scena to najlepsza szkoła autoprezentacji, dykcji.

Swojej przyszłości nie wiążesz jednak z teatrem. Będziesz studiował ekonomię. Zamierzasz po studiach wrócić do Brodnicy?

Nie wiem. Na studia wyjadę do Gdańska albo do Poznania. Myślę, że wybory samorządowe to nie jest rozdział zamknięty w moim życiu. Kto wie, może w przyszłości ponownie wystartuję? A może już w wyborach parlamentarnych? Dobry ekonomista przyda w każdym rządzie. O sprawowaniu władzy na pewno marzy wiele osób. Problem w tym, że do tego trzeba mieć smykałkę, jak do wszystkiego.

Wspólnie z kolegą z liceum planujecie napisanie książki. Na jakim jest etapie?

Żartowaliśmy sobie, że wydamy książkę. W pewnym momencie podeszliśmy do tego bardzo poważnie. Bestseller to na pewno nie będzie, ale wiele osób, które czyta fragmenty na blogach, mówi że piszemy tak, jakby to nie było dla kogoś konkretnego, ale dla całej rzeszy. Każdy może znaleźć coś dla siebie. To pomieszanie prozy i poezji. Czasami sprzeczamy się z Pawłem, mamy odmienne wizje niektórych rzeczy i wychodzą z tego ciekawe dyskusje, co znajduje odzwierciedlenie w książce. Piszemy o miłości, o rozstaniach, porażkach, sukcesach, o życiu. Nie piszemy o niczym, z czym nie mieliśmy styczności.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie