Nielegalne ferie na orlikach

Redakcja
Kłódki i napis „boisko zamknięte” zastali amatorzy sportu na włocławskich orlikach. Jedni dyrektorzy szkół mówią o zbyt skromnych finansach na prowadzenie zajęć, ale wszyscy zapewniają, że orlik będzie czynny wiosną.

Kłódki i napis „boisko zamknięte” zastali amatorzy sportu na włocławskich orlikach. Jedni dyrektorzy szkół mówią o zbyt skromnych finansach na prowadzenie zajęć, ale wszyscy zapewniają, że orlik będzie czynny wiosną.

<!** Image 2 align=none alt="Image 166370" sub=" Dyrekcja SP nr 7 twierdzi, że animator część zajęć prowadzi społecznie. Mimo to orlik jest zamknięty, a młodzież, by pograć, wchodzi na boisko przez dziurę w płocie / Fot. Jarosław Czerwiński">- Miały być ferie na orlikach, a tymczasem boiska są zamknięte na kłódkę - alarmuje Czytelnik.

Zapytany o pustki na orlikach, Urząd Miasta odesłał nas do szkół, przy których zlokalizowano obiekty. Na „Elektryku” zorganizowano ferie, ale tylko przez trzy dni - łącznie sześć godzin przez całe dwa tygodnie.

<!** reklama>- Na tyle pozwoliło otrzymane dofinansowanie - mówi Piotr Człapiński, dyrektor. - Z obiektu skorzystały też zorganizowane grupy młodzieży odbywającej półkolonie. Inna forma zapewnienia wypoczynku nie jest możliwa, bowiem odpowiadamy za stan orlika, a także zdrowie uczestników korzystających z obiektu.

<!** Image 3 align=right alt="Image 166373" >Z akcji skorzystała też SP nr 7. Jak zapewnia dyrektor Elżbieta Wojciechowska, miejscowy animator część zajęć prowadzi społecznie. Dlaczego więc orlik jest zamknięty na kłódkę, a dzieci wchodzą przez płot, żeby pograć w piłkę? - Mamy półkolonie, więc codziennie jesteśmy do czternastej - mówi dyrektor Wojciechowska. - Problem w tym, że młodzież nie prosi nas o klucze, zrobiła dziurę w płocie i samowolnie wchodzi na boisko. Na obiekcie musi być napis zamknięte, bo orliki ruszą dopiero wiosną.

W Szkolnym Związku Sportowym są zdziwieni, że we Włocławku na orlikach wiesza się takie napisy. To nie dyrektorzy powinni się tłumaczyć, lecz miejscy urzędnicy. - Zarządzanie orlikami należy do samorządów - mówi Ewa Siódmiak ze Szkolnego Związku Sportowego. - Ze względu na dużą liczbę boisk mieliśmy ograniczone środki, ale miasta mogły rozszerzyć akcję we własnym zakresie.

- Trudno mieć do młodzieży pretensje, że nie pyta o klucze, skoro jest napis zamknięte. A miejskim urzędnikom zabrakło pieniędzy, jak i chyba dobrych chęci - kwituje nasz Czytelnik.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie