Niemiecka czekoladowość

Ryszard Giedrojć
Świadomość tego, że próba zainteresowania narodu bielą własnych gaci niesie za sobą ryzyko ośmieszenia, nie zwalnia posła od konieczności zdemaskowania procederu propagowania zakamuflowanej opcji niemieckiej w całym kraju, a nie tylko na Śląsku. Dlatego trudno nie czuć rozczarowania, oddając się rozmyślaniom o pośle Stanisławie Pięcie z PiS.

<!** Image align=left alt="http://www.express.bydgoski.pl/img/glowki/giedrojc_ryszard.jpg" >Świadomość tego, że próba zainteresowania narodu bielą własnych gaci niesie za sobą ryzyko ośmieszenia, nie zwalnia posła od konieczności zdemaskowania procederu propagowania zakamuflowanej opcji niemieckiej w całym kraju, a nie tylko na Śląsku. Dlatego trudno nie czuć rozczarowania, oddając się rozmyślaniom o pośle Stanisławie Pięcie z PiS. Kto, jak nie polityk, o którym nawet wściekły PiS-ożerca Stefan Niesiołowski z PO mówi: „...a poseł Pięta nie jest idiotą”, powinien dać dowód odwagi? Bo trzeba odwagi, by wyjść na sejmową mównicę i porównać biel bielizny wypranej w proszkach tej samej marki, ale wyprodukowanych w różnych krajach. O dwóch tygodni w mediach trwa intensywna kampania mająca nas przekonać, że artykuły chemii gospodarczej, tej samej marki, wytwarzane w niemieckich fabrykach są bardziej wydajne, lepiej pachną i bardziej się pienią. W małych sklepach sprzedawcy wywieszają w witrynach artykuły z gazet, krytykujące polskie produkty i informują, że sprowadzają towar z Niemiec. To już nie jest zakamuflowana opcja proniemiecka, to jawny, zmasowany atak. Po proszkach do prania padło na czekoladę.

<!** reklama>Trzeba sobie postawić pytanie, na czyim żołdzie są dziennikarze, którzy usłużnie porównali popularne czekolady „z okienkiem”? Z ich doniesień wynika, że na Zachodzie ta czekolada nie tylko jest tańsza: „W niemieckiej było, po pierwsze, więcej całych orzechów. Naliczyliśmy ich aż 30. Stanowiły one 27 proc. objętości produktu. W polskiej było zaledwie 25 orzechów, co stanowi 23 proc. objętości. Inny był smak. Bardziej „czekoladowo” smakuje niemiecka. A to dlatego, że zawiera więcej kakao niż polska i nie ma olejów roślinnych”.

Nasi producenci tłumaczą, że w krajach zachodnioeuropejskich proces koncentracji proszków rozpoczął się kilkanaście lat temu, a w Polsce dopiero przed kilkoma laty. Do brakujących 5 orzechów w każdej polskiej czekoladzie „z okienkiem” jeszcze nikt nie dorobił idei, ale w kampanii wyborczej znajdą się dociekliwi i winni.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie