Niemieckie radary wykryły UFO?

Tadeusz Oszubski
Władze niektórych państw ujawniają tajne przez wiele lat dane na temat UFO. Coraz częściej na ten temat mówią też osoby publiczne, które przyznają, że miały do czynienia z niezidentyfikowanymi obiektami latającymi.

Władze niektórych państw ujawniają tajne przez wiele lat dane na temat UFO. Coraz częściej na ten temat mówią też osoby publiczne, które przyznają, że miały do czynienia z niezidentyfikowanymi obiektami latającymi.

<!** Image 2 align=right alt="Image 115061" sub="19 stycznia tego roku niemiecka kontrola ruchu lotniczego odnotowała pojawienie się UFO. Zdaniem ekspertów, obiekt leciał tak szybko, że nie wchodzi w rachubę uznanie za UFO konwencjonalnego samolotu, czy balonu meteorologicznego.">Duńskie lotnictwo wojskowe otworzyło swe tajne archiwa na temat UFO. Sekretne zbiory duńskich sił powietrznych opublikowano w sieci 28 stycznia tego roku. Jak twierdzi dowództwo, ujawniono te dane, bo nie uznano, że faktycznie stanowią one informacje, mogące zagrozić bezpieczeństwu kraju.

Tajne archiwa na temat UFO okazały się spore - w ciągu 30 lat zebrano ponad 15 tysięcy meldunków na temat niezidentyfikowanych obiektów latających, które pojawiły się nad Danią lub obszarami pozostającymi w zainteresowaniu dowództwa jej wojsk. Zweryfikowano także wiele informacji - domniemane UFO okazały się samolotami, latającymi lampionami z papieru, czy zjawiskami meteorologicznymi.

Rząd ukrywa prawdę

Dziennik „Copenhagen Post”, który przeanalizował zawartość tego UFO archiwum, wyeksponował zajście, do którego doszło na Grenlandii w rejonie bazy wojsk powietrznych Thule 5 stycznia 1981 roku. Dostrzeżono wówczas lecący na dużej wysokości wielki świecący obiekt o formie spłaszczonego kwadratu. Radary amerykańskiej bazy wojskowej wykryły go o godz. 12.50. Obiekt był przez chwilę widoczny zarówno dla radarów, jak i dla ludzkich oczu, a potem nagle znikł.

<!** reklama>- Są przypadki zaobserwowania niezidentyfikowanych obiektów latających, których natury nie ustalono - oświadczył kapitan lotnictwa Thomas Petersen, który zajmował się armijnym UFO archiwum. - Nie prowadzono w tej sprawie specjalnych śledztw, bo główną misją sił powietrznych jest obrona Danii przed wrogimi siłami, a nic nam nie wiadomo, aby UFO stanowiły zagrożenie dla naszego kraju.

W Stanach Zjednoczonych oświadczenie na temat UFO, obcych z kosmosu i ukrywania informacji na ten temat przez władze oraz agencje rządowe USA, wydał jeden z zasłużonych astronautów. W udzielonej 20 lipca zeszłego roku wypowiedzi dla czasopisma „Daily Mail”, Edgar Mitchell stwierdził, że rząd Stanów Zjednoczonych od ponad 60 lat ukrywa prawdę na temat odwiedzających Ziemię z innych światów obcych.

Liczący obecnie 78 lat dr Edgar Mitchell brał udział, między innymi, w misji „Apollo 14”, jednym z nielicznych lotów człowieka na Księżyc. Dziś ten kosmiczny bohater twierdzi, że gdy pracował w NASA, uzyskał wiele informacji na temat wizyt UFO na Ziemi, informacji głęboko utajnionych przez władze.

- Obcy wielokrotnie kontaktowali się z ludźmi, ale nasz rząd od 60 lat ukrywa prawdę na ten temat - twierdzi dr Mitchell. - Naukowcy z NASA, którzy mieli do czynienia z przybyszami z kosmosu, zapewniali mnie, że obcy wyglądają tak, jak ich się najczęściej przedstawia. Są niscy, mają duże głowy i oczy. Dysponują znacznie bardziej zaawansowaną technologią niż my. Nie mam wątpliwości na ten temat i jestem przekonany, że fenomen UFO, to fakt.

Czyżby UFO faktycznie były pojazdami przybyszów z kosmosu, a władze USA coś z tymi kosmitami wspólnie knuły? Za taką hipotezą może przemawiać zajście, które ujawniła na początku lutego tego roku austriacka wersja gazety „Times”. Według niej, 19 stycznia tego roku niemiecka kontrola ruchu lotniczego odnotowała pojawienie się UFO.

Tajemniczy obiekt był śledzony w trakcie jego całego przelotu, który odbył się w poprzek kraju.

Zdaniem ufologów, obiekt przemieszczał się z taką prędkością, że nie wchodzi w rachubę uznanie za UFO konwencjonalnego samolotu, czy balonu meteorologicznego.

- Przeanalizowaliśmy wszystkie możliwości i rzeczywiście ten obiekt pozostaje dla nas tajemnicą - stwierdził Axel Raab, rzecznik niemieckiego urzędu do spraw bezpieczeństwa ruchu lotniczego. - Po odkryciu obiektu, w niemieckim lotnictwie wojskowym ogłoszono czerwony alarm. Otrzymaliśmy wiele sprawozdań na temat przelotu tego obiektu nad południowym obszarem Niemiec, także z lotnisk wojskowych, znajdujących się na trasie przelotu, których ochrona była w najwyższej gotowości. Obiekt ostatecznie znikł z naszych radarów na wysokości miejscowości Grafenwoehr. Podkreślam, nie wiadomo nam nic o tym, aby obiekt ten rozbił się o ziemię, czy eksplodował. Nie było żadnej katastrofy. Po prostu zniknął.

Układ z kosmitami?

Sprawa jest zagadkowa, bo w rejonie Grafenwoehr znajduje się poligon używany od lat do ćwiczeń przez armię amerykańską. Czyżby UFO, które przeleciało z niezwykłą szybkością nad Niemcami, było wspólnym tajnym projektem obcych z kosmosu i armii USA?

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie