Niemiłe przebudzenie z zimowego snu

Maciej Mroczyński
Od falstartu rozpoczęli czwartoligowcy z Włocławka i regionu rundę wiosenną. Drużyny Włocłavii, Mieni Dawtony Lipno, LTP Lubanie i Lumaca Kujawiaka Kowal doznały porażek.

Od falstartu rozpoczęli czwartoligowcy z Włocławka i regionu rundę wiosenną. Drużyny Włocłavii, Mieni Dawtony Lipno, LTP Lubanie i Lumaca Kujawiaka Kowal doznały porażek.

<!** Image 2 align=right alt="Image 79682" sub="Mień Dawtona Lipno (ciemne stroje) przegrała w miniony weekend z Unią Solec Kujawski 1:3 / Fot. Jarosław Czerwiński">Włocławianie i lipnianie na początku swoich spotkań uzyskali prowadzenie, ale były to miłe złego początki. W Bydgoszczy miejscowy Zawisza w czternaście minut strzelił włocławianom trzy gole i już po pół godzinie gry losy tej rywalizacji był rozstrzygnięte. W Lipnie gospodarze nadziali się na kontry rywala z Solca Kujawskiego i to Unia wywiozła trzy punkty.

Nie udały się więc debiuty trenerskie Sławomira Ryszkiewicza w roli szkoleniowca Mieni i Jarosława Grzesiaka na ławce Włocłavii.

- Zepsuło mi to święta – mówi Ryszkiewicz. – Na pewno ta porażka źle wpłynie również na zawodników, którzy w kolejnych meczach będą grali pod jeszcze większą presją.

- Źle zaczęliśmy rundę jesienną i tak samo jest wiosną – mówi Jarosław Grzesiak. – W dodatku przed nami seria spotkań z trudnymi rywalami – Gwiazdą Bydgoszcz, Chemikiem Bydgoszcz i Mienią Lipno. Znacznemu pogorszeniu uległa sytuacja kadrowa, bo do kontuzjowanych młodzieżowców Kamila Frąckowiaka i Radosława Romanowskiego dojdą pauzujący za kartki Radosław Wuciński, Billy Abott i Mariusz Gawroński.

<!** reklama>Osłabiony odejściami czołowych graczy beniaminek, Lumac Kujawiak Kowal na własnym stadionie przegrał w derbach z Sadownikiem Waganiec. – To dopiero początek rundy, więc nie robimy z tego tragedii – mówi Tadeusz Proszkiewicz, prezes Kujawiaka.

Inny beniaminek, LTP Lubanie przegrał u siebie z Olimpią Grudziądz. – Do przerwy dotrzymywaliśmy kroku rywalom, jednak w drugiej połowie przeciwnik wpuścił rezerwowych, którzy przesądzili o losach spotkania – mówi Michał Wilniewczyc, trener LTP. - W dodatku moi zawodnicy po przerwie prezentowali się słabiej.

Lech Rypin miał grać w Brodnicy z miejscową Spartą, ale ze względu na fatalny stan murawy pojedynek został przełożony. Rypinianie zainaugurują piłkarską wiosnę jutro o godz. 17.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie