Niespełnione marzenia [zdjęcia]

Niespełnione marzenia [zdjęcia]

Zdjęcie autora materiału

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

Po przegranym przez Budowlane (na zdjęciu Roksana Brzóska) półfinale z ŁKS-em Łódź pojawiły się łzy

Po przegranym przez Budowlane (na zdjęciu Roksana Brzóska) półfinale z ŁKS-em Łódź pojawiły się łzy ©Sławomir Kowalski

O awansie do wielkiego finału rozgrywek pierwszej ligi siatkarek decydował piąty set piątego meczu Budowlanych Volley Toruń z ŁKS-em Łódź. Niestety, w tej bitwie lepsze okazały się łodzianki.
Po przegranym przez Budowlane (na zdjęciu Roksana Brzóska) półfinale z ŁKS-em Łódź pojawiły się łzy

Po przegranym przez Budowlane (na zdjęciu Roksana Brzóska) półfinale z ŁKS-em Łódź pojawiły się łzy ©Sławomir Kowalski

Środowe spotkanie rozpoczęło się dla Budowlanych fatalnie i nie tylko z tego względu, iż przegrywały z ŁKS-em 1:4, ale przede wszystkim dlatego, że już wówczas kontuzji doznała Sandra Szczygioł. Najlepsza ofensywna zawodniczka toruńskiego zespołu skręciła kostkę w lewej stopie, a uraz ten wyeliminował ją z gry do końca meczu. To znacznie skomplikowało sytuację drużyny Mariusza Soi.

Pomimo znaczącego osłabienia gospodynie prezentowały się w pierwszym secie dobrze.
Prowadziły z ŁKS-em 19:12, a w samej końcówce nawet 24:19. Wówczas pojawiły się jednak nerwy, a torunianki seryjnie traciły punkty. Przełamanie w ataku, dające zwycięstwo Budowlanym, przyszło w ostatnim momencie - przy piątej piłce setowej.

Huśtawka emocji


Kłopoty w grze gospodyń z końcówki premierowej odsłony przeniosły się także na drugiego seta. W ich poczynaniach coraz bardziej widoczny był brak skuteczności w ataku. Co więcej, zaczęła szwankować również zagrywka, a także przyjęcie serwisów rywalek. Efektem tego była porażka 20:25.

Kibice, wypełniający po brzegi boczną halę obiektu przy ul. Bema, huśtawkę emocji przeżywali także w dwóch kolejnych setach.

Najpierw z okazałej wygranej 25:16 cieszyć się mogły torunianki, natomiast w kolejnej odsłonie przebudziły się liderki ŁKS-u (K. Jaszewska i A. Wołoszyn), które poprowadziły swój zespół do triumfu 25:20.

Czwarty tie-break przegrany


Finalistę zmagań pierwszej ligi wyłonić musiał więc piąty set. Niestety, Budowlane przegrały tie-breaka z łódzką drużyną... po raz czwarty w obecnym sezonie.

- Jeden zespół chciał zagrać w finale i w to mocno wierzył, a drugi tylko marzył - podsumował piątego seta środowej potyczki Mariusz Soja, szkoleniowiec Budowlanych Volley Toruń.

Budowlani Volley Toruń - ŁKS Łódź 2:3 (25:23, 20:25, 25:16, 20:25, 10:15)

Budowlani: M. Pleśnierowicz, K. Bryda, J. Jaroszewicz, S. Szczygioł, E. Krzywicka, E. Ryznar, D. Bąkowska (libero) oraz A. Theis, R. Brzóska, A. Lewandowska

Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw): 3-2 dla ŁKS-u, który uzyskał awans do finału pierwszej ligi

Torunianki zagrają natomiast o 3. miejsce w pierwszej lidze. Rywalem Budowlanych Volley, w dwumeczu, będzie Joker Świecie

Zobacz galerię: Budowlani Volley Toruń - ŁKS Commercecon Łódź

Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo