Nieszawska w rękach miasta

Szymon Spandowski
Szymon Spandowski
Prawdopodobnie na autostradę pod Toruniem wyjedziemy wcześniej niż to było w planach. Na pewno też więcej zapłacimy za wodę i odbiór ścieków.

Prawdopodobnie na autostradę pod Toruniem wyjedziemy wcześniej niż to było w planach. Na pewno też więcej zapłacimy za wodę i odbiór ścieków.

<!** Image 3 align=none alt="Image 167262" sub="Podczas wczorajszego posiedzenia Anna Tomczak, dyrektor techniczny spółki Gdańsk Transport Company odpowiadała na pytania radnych dotyczące budowy odcinka autostrady A1 między Nowymi Marzami i Toruniem / Fot. Jacek Smarz">Radni miejscy długo krążyli wczoraj po drogach. Tych nowoczesnych i budowanych z rozmachem oraz takich, które od lat są zaprzeczeniem nowoczesności i rozmachu. Podczas wczorajszego posiedzenia najpierw wysłuchali sprawozdania z budowy odcinka autostrady między Nowymi Marzami i Toruniem, a później, kolejny raz, debatowali o ulicy Nieszawskiej.

Pierwszą sprawę zreferowała Anna Tomczak, dyrektor techniczny spółki Gdańsk Transport Company, inwestora tej gotowej już w 70 procentach budowy, która ma być zakończona do grudnia 2011 roku, jednak możliwe, że zostanie otwarta nieco wcześniej. Radni zwrócili uwagę na to, że węzeł w Turznie, który ma łączyć autostradę z krajową „piętnastką”, jest od niej o ponad kilometr oddalony i, jak dotąd, pozbawiony połączenia. GTC odpowiada jednak tylko za autostradę, połączenia to już zadanie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Dyrekcja o tym, że w Turznie trzeba wybudować drogę, pamięta.

<!** reklama>- Dokumentacja jest już prawie gotowa, latem planujemy złożyć dokumenty w sprawie zezwolenia na realizację zadania - mówi Tomasz Okońcki, rzecznik bydgoskiego oddziału GDDKiA. - W tym roku na pewno roboty ruszą.

Dwa warianty

Głównym drogowym bohaterem sesji była jednak ulica Nieszawska. Miasto przygotowało dwa warianty, dzięki którym wreszcie ma zamiar uporać się z tym problemem. Pierwszy zakłada całkowitą przebudowę. Na odcinku nieco ponad trzech kilometrów od placu Armii Krajowej do granic miasta powstanie wówczas dzięki temu szeroka na sześć metrów jezdnia, ścieżka rowerowa, chodnik oraz siedem zatoczek dla autobusów. To wszystko za 15 milionów złotych. Drugi miałby być remontem kapitalnym istniejącej już jezdni, który Miejski Zarząd Dróg Wycenił na niemal sześć milionów zł. Wybór planu oraz terminy zależą przede wszystkim od tego, czy na inwestycję uda się znaleźć wsparcie finansowe z zewnątrz. Na samodzielną przebudowę miasto na pewno nie porwie się przed 2015 rokiem, ponieważ w obciążonym budżecie nie będzie na to środków. Przy pięćdziesięcioprocentowym dofinansowaniu remont bądź przebudowa powinny być gotowe do 2014 roku. Wyliczenia te władze miasta uzupełniły jeszcze listą kroków, kierowanych na ogół do Urzędu Marszałkowskiego, jakie od lat bezskutecznie podejmują, w poszukiwaniu nowego źródła finansów. Staraliśmy się, ale pan marszałek nam pieniędzy nie dał...

- Gdyby ktoś miał np. kupić dziecku buty i by poszedł do banku, żeby wziąć na nie kredyt, a bank by tego kredytu nie dał, to co? Taki człowiek zwali całą winę na bank? To przecież jego obowiązek, by temu dziecku zapewnić obuwie - skomentował słowa prezydenta Zaleskiego i jego podwładnych Waldemar Przybyszewski, przewodniczący koła radnych PO. - Tak samo jest z Nieszawską, której gospodarzem jest miasto. Budżet jest trudny? Zgoda, ale przecież mimo tych problemów znalazły się w nim pieniądze na zadaszenie stadionu. Nieszawska jest problemem od lat!

Problem ten być może uda się rozwiązać. Województwo dostało ponad 36 mln zł za dobre wykorzystanie środków unijnych. Niemal połowę tej sumy Urząd Marszałkowski chce przeznaczyć na przebudowę dróg. Miasto stara się zdobyć stąd dofinansowanie, remont Nieszawskiej prezydent przedstawił już marszałkowi jako jeden z projektów priorytetowych.

- Toruń, jak i inne miasta prezydenckie, na pewno otrzyma stąd pewną pulę - mówi Beata Krzemińska, rzeczniczka marszałka Całbeckiego. - Nie wiadomo jeszcze, jaka ona będzie, z pewnością jednak to gmina zdecyduje, jak ją wykorzysta.

Na wiadomość o tym, ile dostaniemy, będzie trzeba czekać do końca roku. Decyzja zapadnie tak późno, ponieważ w sprawie podziału środków muszą się wypowiedzieć Warszawa oraz Bruksela.

Rura straci znaczenie

Przy okazji remontu ulicy prezes Toruńskich Wodociągów przedstawił jeszcze projekt przebudowy sieci wodociągowej. Rura, która jesienią ubiegłego roku pękła, topiąc na środku drogi samochód, ma niebawem stracić swoje obecne znaczenie, dostarczając wodę jedynie do okolicznych posesji. Jej funkcję i cały transport wody z ujęcia w Małej Nieszawce przejmie któryś z nowych rurociągów, jaki Toruńskie Wodociągi mają zamiar przeprowadzić przez Wisłę.

Wyniki wszystkich głosowań rozstrzygał walec rządzącej miastem koalicji: PiS-SLD-CzG. Jej radni zaakceptowali między innymi wyższe opłaty za wodę i odbiór ścieków.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie