Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Sławomir Pawenta
Sławomir Pawenta
W sobotę piłkarze Elany Toruń zaprezentowali się z dobrej strony. Jednak podopieczni Wiesława Borończyka nie potrafili odnieść pierwszego zwycięstwa w rundzie wiosennej.

W sobotę piłkarze Elany Toruń zaprezentowali się z dobrej strony. Jednak podopieczni Wiesława Borończyka nie potrafili odnieść pierwszego zwycięstwa w rundzie wiosennej.

<!** Image 2 align=right alt="Image 81587" sub="Adam Cieśliński (żółta koszulka) przyszedł do Elany po to, aby strzelać gole. W sobotniej potyczce przeciwko Victorii Koronowo 26-letni napastnik nie pokonał Roberta Tomaszewskiego / Fot. Jacek Smarz">Tym razem torunianie zremisowali z Victorią Koronowo 1:1 (0:0). Do siatki rywali ponownie nie trafił Adam Cieśliński, który zimą powrócił z pierwszoligowego ŁKS-u Łódź.

Zaczyna się denerwować

- Zmarnowaliśmy cztery stuprocentowe sytuacje - powiedział 26-letni piłkarz. - Jeżeli tego się nie wykorzystuje, to nie można wygrać spotkania. Też zmarnowałem dogodną sytuację. W czwartym spotkaniu po powrocie do Torunia nie strzeliłem gola. Zaczyna mnie to powoli „wkurzać”. Brakuje mi szczęścia. Jeżeli się przełamię, to będę trafiał do siatki rywali prawie w każdym meczu. Miałem kilka dobrych podań, ale jestem rozliczany ze zdobytych goli.

Po meczu niezadowolony był strzelec wyrównującego gola, Jarosław Maćkiewicz.

Zdołali wyrównać

- Sprawdziła się stara piłkarska prawda, że niewykorzystane sytuacje się mszczą - stwierdził 38-letni piłkarz. - Na szczęście zdołaliśmy wyrównać. Znowu nie wygraliśmy. Uciekły nam kolejne ligowe punkty. Stworzyliśmy dobre widowisko. Mieliśmy kilka świetnych okazji do zdobycia gola. Szwankowała skuteczność i wynik jest taki, a nie inny.

<!** reklama>Z remisu zadowoleni są piłkarze z Koronowa. Warto dodać, że podopieczni Dariusza Porbesa po przerwie zimowej punkty zdobywają tylko na boiskach rywali.

- Cieszymy się z remisu - powiedział Robert Tomaszewski, bramkarz Victorii. - Ciężko powiedzieć, czy zdobyliśmy jeden punkt, czy straciliśmy dwa. Patrząc na sytuację rywali, to remis jest sukcesem. Jednak mój zespół prowadził 1:0 i nie udało się nam utrzymać jednobramkowej przewagi do ostatniego gwizdka sędziego.

W najbliższy weekend Elana zmierzy się na wyjeździe z Cartusią.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie