Niż, co zaniża wymagania

Justyna Wojciechowska-Narloch
200 punktów - tyle można zgromadzić przy rekrutacji do szkół ponadgimnazjalnych. Tymczasem niektóre ogólniaki są gotowe przyjmować chętnych, którzy mają ich na koncie zaledwie 40 czy 50.

200 punktów - tyle można zgromadzić przy rekrutacji do szkół ponadgimnazjalnych. Tymczasem niektóre ogólniaki są gotowe przyjmować chętnych, którzy mają ich na koncie zaledwie 40 czy 50.

<!** Image 2 align=none alt="Image 171975" sub="Lekcja przysposobienia obronnego prowadzona przez Ryszarda Wandzela z klasą IID w I LO w Toruniu Fot. Grzegorz Olkowski">Tegoroczna rekrutacja do liceów, techników i zawodówek powoli nabiera tempa. Na razie kandydaci mogą zapoznawać się z przygotowaną dla nich ofertą. Rejestracja chętnych w systemie elektronicznego naboru zacznie się 23 maja. Wiadomo już natomiast, jak wysoko poszczególne szkoły stawiają poprzeczkę absolwentom gimnazjów. W czołówce najbardziej wymagających znalazły się trzy ogólniaki - I LO, IV LO i V LO, które oczekują od kandydatów minimum 115 punktów.

- To oznacza, że podań z mniejszą liczbą punktów w ogóle nie będziemy rozpatrywać - mówi Elżbieta Glura, dyrektor I LO na toruńskiej starówce. - Faktycznie jednak próg przyjęcia do naszej szkoły oscyluje wokół 130 punktów. Są też klasy, gdzie miejsce gwarantuje posiadanie 140 punktów.

<!** reklama>Toruńska „dziesiątka”, w ostatnich latach jedno z najbardziej obleganych liceów, będzie uwzględniać kandydatów, którzy zgromadzili minimum 100 punktów. W „ósemce” próg wynosi 90 punktów, a w „siódemce” - 85. III LO na Skarpie jest gotowe przyjąć kandydatów, którzy zdobędą co najmniej 80 punktów, a sąsiednia „dwójka” stawia gimnazjalistom poprzeczkę o 10 punktów niżej. IX LO na Rubinkowie próg punktowy ustaliło w tym roku na 75. Żeby dostać się do VI LO przy ul. Wojska Polskiego, trzeba mieć minimum 60 punktów, a wyjątek w tej placówce stanowi klasa mundurowa, gdzie zgromadzić ich trzeba 70. Najniższe wymagania wobec kandydatów już po raz kolejny mają XII i XIII LO (50 i 40 punktów). Jak twierdzą, mają swoje powody. Pierwszy z ogólniaków to placówka integracyjna, drugi - sportowa.

- Prawda jest taka, że zdobycie miejsca w takiej szkole to żadna sztuka. Można mieć dwóje na świadectwie ukończenia gimnazjum, byle jak zdany egzamin gimnazjalny i jednocześnie zostać dumnym licealistą - zżyma się Tadeusz Durajewski, ojciec trzecioklasistki z toruńskiego gimnazjum. - Rozumiem, że chodzi o niż demograficzny i zachowanie miejsc pracy dla nauczycieli, ale w ten sposób robi się krzywdę młodym ludziom. Daje się im bezpodstawnie nadzieję na naukę w szkole z maturą, której raczej nie podołają.

Inaczej sprawę niskich w niektórych placówkach progów punktowych widzą absolwenci gimnazjów.

- Egzamin w tym roku był bardzo trudny, więc i wyniki nie będą najlepsze. Tak to mamy szansę, żeby nie skończyć w zawodówce - z uśmiechem przekonują młodzi ludzie.

Przypomnijmy, że o miejscu w placówce ponadgimnazjalnej decydują stopnie na świadectwie szkolnym (przeliczane potem na punkty) oraz wyniki części humanistycznej oraz matematyczno-przyrodniczej egzaminu gimnazjalnego Liczą się też dodatkowe osiągnięcia - udział w konkursach, sukcesy sportowe czy artystyczne. Wyniki tegorocznej elektronicznej rekrutacji znane będą na przełomie czerwca i lipca.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie