Nowa kultura i styl życia

Agata Napierska, Alexandra Ćwiek
Popularność portali społecznościowych zaskakuje badaczy mediów. Śmiało możemy już mówić o „pokoleniu facebooka”.

Popularność portali społecznościowych zaskakuje badaczy mediów. Śmiało możemy już mówić o „pokoleniu facebooka”.

Co o fenomenie tych stron internetowych sądzą studenci i naukowcy z Torunia?

- Nie wyobrażam sobie dnia bez Facebooka, sprawdzania nowych postów i oglądania zdjęć znajomych. Nawet jeśli robię coś innego na komputerze, zakładka z Fejsem jest otwarta – mówi Dominik Janeczek, student.

<!** reklama>Podobnie robi wielu młodych ludzi. Facebook stał się czymś więcej niż zwykłą stroną WWW, to styl życia. Co go odróżnia od innych tego typu serwisów? Na stronie racicki.com można znaleźć trzy cechy decydujące o jego fenomenie.

Po pierwsze: mikroblog, potocznie zwany „tablicą”. To część portalu, która najbardziej oddziałuje na użytkowników. Zwiększa ich zaangażowanie poprzez dodawanie komentarzy, zdjęć z ostatniej imprezy, krótkich filmików czy wyrażanie swojej opinii przez jedno kliknięcie „LUBIĘ TO”.

Po drugie: otworzenie platformy dla developerów. Był to moment przełomowy dla ludzi działających w branży reklamowej i PR. Od tej pory każdy niezależny właściciel zewnętrznej aplikacji zyskuje darmową reklamę.

Po trzecie: Facebook Connect, który umożliwia integrację portalu z dowolną stroną Web, gdzie oceniając dany artykuł możemy kliknąć „LUBIĘ TO”. Opcja ta automatycznie wygeneruje hiperłącze do danej publikacji widoczne na naszej tablicy.

Co sprawia, że Facebook to styl życia? W czasach, gdy telefon komórkowy stał się nieodłącznym elementem życia młodego człowieka, operatorzy sieci komórkowych także dostrzegli potencjał ukryty w serwisie. Umożliwili swoim abonentom - często darmowy - dostęp do portalu poprzez kliknięcie jednej ikony na wyświetlaczu telefonu.

Jakie zagrożenie niesie ze sobą tak wielkie przywiązanie do wirtualnej społeczności?

Socjolog z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, Marek Jeziński tłumaczy: - Portale społecznościowe tworzą nowy typ więzi społecznej, co zauważamy nie tylko na przykładzie pokolenia Facebooka. Mamy do czynienia ze swoistym przejściem społeczeństw postindustrialnych w stronę społeczeństw informatycznych. Zjawisko to określa się mianem kultury Web 2.0, czyli takiej, w której jesteśmy aktywnymi użytkownikami sieci internetowej, co jakościowo wpływa na nasze życie.

Co skłania młodych ludzi do zakładania konta na portalu społecznościowym?

- Założyłam, bo wszyscy zakładali, ale teraz widzę też korzyści z tego płynące – mówi Milena Kaszuba i dodaje: - Umożliwia szybki kontakt i znalezienie znajomych.

Co najbardziej wpływa na popularność stron promujących wirtualną rzeczywistość?

- Przede wszystkim łatwość obsługi oraz wielofunkcyjność - zaznacza prof. Marek Jeziński. - Prym wiodą funkcje informacyjne i komunikacyjne, gdzie za pomocą jednego loginu i hasła, a później zalogowania się, możemy wykonać kilka operacji. Na jednym portalu możemy sprawdzać pocztę, informacje polityczne, kulturalne i obyczajowe, a także korzystać z materiałów dydaktycznych. Facebook łączy te wszystkie opcje.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
agacior

no bez przesady, wiele osób korzysta z facebooka, konto maja tam tez wykształceni profesorowie i inni. zresztą Fbc to także rozmowy z ludźmi i umawianie się na spotkania, też wymiana informacji i rzeczy do nauki. nie dziwię się, że studenci codziennie z tego korzystają, a zdjęcia to dodatek i chwila rozrywki.

A
Amiga

Może nie tyle jest ważne, co studiuje, bo być może zdał trudne egzaminy wstępne do WSB (np.1:8), potem przebrnął przez mocny odsiew po I roku, a teraz od roku osobiście opracowuje autorskie założenia do nowatorskiej pracy licencjackiej. Nie ma co dworować z cudzej ciężkiej, wieloletniej nauki, z zarwanych nocy, stresów przed ciężkimi egzaminami itp.
A że nie wyobraża sobie dnia bez fejsbuka? To jest to, o co chodziło - wykreować człowieka omamionego, takiego chomika, ktorego wkłada się do klatki, ale jednocześnie wkłada tam jakąś ogłupiającą bieżnię, chomik biega po niej cały dzień, zapominając o innym świecie. No ale nikt nas do niczego nie zmusza: mamy demokrację.

K
Kamilos

"Nie wyobrażam sobie dnia bez Facebooka, sprawdzania nowych postów i oglądania zdjęć znajomych"

Naprawdę fascynujące zajęcie.
Ciekawy jestem co może studiować tak próżny gość?

Dodaj ogłoszenie