Nowa – „stara” odsłona placu Rapackiego w Toruniu (list)

Stanisław Wroński, urbanista
Wielka przebudowa w centrum Torunia zakończyła się w lutym. Dyskusja wokół niej nadal trwa
Wielka przebudowa w centrum Torunia zakończyła się w lutym. Dyskusja wokół niej nadal trwa Grzegorz Olkowski
Z ogromną konsternacją przeczytałem zamieszczony 13 lipca 2021 roku autopanegiryk Miejskiego Zakładu Komunikacji w Toruniu dotyczący węzła przesiadkowego na placu Rapackiego.

W kontekście trwających od 2012 roku dyskusji dotyczącej zasad i charakteru przebudowy placu Rapackiego, kilka razy prezentowałem publicznie swoje stanowisko.

Decyzja podjęta przed konsultacjami?

W tekstach z 24 lutego 2012 roku pt. „Ultimatum, że albo tunel dla pieszych albo nic, jest nadużyciem” i z 3 czerwca 2016 roku pt. „Decyzja ws. tunelu pod placem Rapackiego w Toruniu podjęta przed konsultacjami?” uzasadniałem je powołując się na wypowiedzi znanych lokalnych i światowych autorytetów w tej branży.

Oto kilka z nich:

Architekt Jerzy Matusiak-Tusiacki: „Światowe tendencje są takie, by to ruch samochodowy sprowadzać pod ziemię, nie mieszkańców”, „Miasto powinno być przyjazne dla ludzi. Oczywiście budowa tunelu drogowego wiąże się z większymi kosztami, jednak jest to rozwiązanie sensowne”.

Architekt Ryszard Kłosowski: „Zgadzam się z sugestiami rozpisania konkursu, (…) który winien zawierać analizy i rozwiązania urbanistyczne, architektoniczne i drogowe. Takie opracowanie winno być zaprezentowane lokalnemu środowisku fachowców w/w specjalności i mieszkańcom”.

Radny Paweł Gulewski (obecnie zastępca prezydenta Torunia): „Tunel dla pieszych pod pl. Rapackiego to architektoniczny bubel!” (Oczywiście w kontekście – tunel dla pieszych czy dla samochodów SW).

Ja z kolei – powołując się na rozwiązanie z Sopotu – pisałem, że: „To samochody powinny trafić do tunelu, a piesi pozostać na poziomie terenu. Należy uciekać do przodu, gdyż realizacja (…) rozwiązań, sprzed kilkudziesięciu lat, w świetle dzisiejszych uwarunkowań jest anachronizmem” oraz: „Ultimatum, że albo tunel dla pieszych, albo nic, jest nadużyciem. Toruń i Starówka naprawdę warte są tego wydatku”.

W dyskusji powoływano się również na światowe autorytety:

Jan Gehl, architekt i urbanista: „Różnice poziomów zawsze są realną komplikacją. W przestrzeniach zewnętrznych istnieją słuszne powody, aby albo całkowicie unikać różnic wysokości, albo przynajmniej zaprojektować dojścia tak, by były możliwe łatwe i psychologicznie praktyczne w użyciu”.

William H. Whyte, architekt: „Gdy nie ma po temu nieodpartego powodu, przestrzeń publiczna nie powinna nigdy być zagłębiona. (…) Zagłębione place to martwe przestrzenie” (oczywiście również w kontekście tunel dla pieszych czy dla samochodów – przyp. SW).

Andreas Billert, architekt specjalista w dziedzinie rewitalizacji obszarów miejskich: „Piesi mają chodzić po ziemi – to jest założenie każdego nowoczesnego systemu komunikacyjnego”.

„Przejście podziemne jest w tej chwili synonimem pradawnego pomysłu epoki industrialnej (…) Tego się po prostu już nie robi”.

Konsultacje nie pozostawiły wątpliwości

W zaistniałej sytuacji 1 marca 2012 roku Rada Miasta Torunia podjęła uchwałę, że w sprawie wypracowania koncepcji przebudowy placu Rapackiego przeprowadzone zostaną konsultacje społeczne, które „mają dopomóc w optymalnym zagospodarowaniu ważnego fragmentu przestrzeni publicznej grodu Kopernika”.

Konsultacje nie pozostawiły wątpliwości. Prawie wszyscy jednoznacznie wypowiedzieli się o zasadności wprowadzenia do tunelu ruchu samochodowego i pozostawieniu na poziomie terenu węzła przesiadkowego oraz ruchu pieszego i rowerowego.

Jeszcze w artykule z 30 listopada 2015 roku pt. „Remontowy poślizg na moście i placu”, pisano o decyzji o pozostawieniu na placu Rapackiego ruchu samochodowego na poziomie terenu i przeprowadzaniu ruchu pieszego i rowerowego w tunelu.

Wówczas pisałem, że: „przedstawione w nich argumenty i stanowiska w kierunku skierowania ruchu samochodowego do tunelu są tak jednoznaczne, że ich nieuwzględnienie w „ostatecznej” decyzji graniczy ze świadomym ignorowaniem profesjonalnego i społecznego stanowiska oraz indolencją w stosunku do współczesnych rozwiązań”.

Przypominam! Przedmiotem sporu i konsultacji społecznych było rozwiązanie problemu – piesi na poziomie terenu, a ruch samochodowy w tunelu – czy odwrotnie.

W efekcie co zrobiono? Przyjęto najgorsze z możliwych - i wbrew wynikom konsultacji społecznych - rozwiązanie. Zamiast „uciekać do przodu”, odstąpiono od budowy tunelu zarówno dla pieszych, jak i samochodów. Po prostu powtórzono rozwiązanie z początku XX wieku, czyli pozostawiono ruch pieszy i kołowy na tym samym poziomie. Co gorsze, w jeszcze bardziej kolizyjnej formie niż poprzednio!

Czy to rozwiązanie jest efektywne?

Przed remontem ponad połowa ruchu pieszego i kołowego nie była kolizyjna. Pasażerowie przyjeżdżający od strony Podgórza i wysiadający na placu Rapackiego (kierunek Stare Miasto) i wsiadający z placu Rapackiego w kierunku północnym (Śródmieście, Chełmińskie, Wrzosy, Jakubskie, Rubinkowo i Skarpa) nie byli kolizyjni z ruchem kołowym.

Nie byli również kolizyjni pasażerowie przyjeżdżający autobusami i tramwajami udający się w kierunku Bydgoskiego Przedmieścia i wsiadający z Bydgoskiego w kierunku Podgórza.

Kolizja ruchu pieszego i kołowego – w mniejszej części – miała wyłącznie miejsce dla pasażerów przemieszczających się w kierunkach odwrotnych, tj. przyjeżdżających od strony północnej i udających się kierunku Starego Miasta i ze strony Podgórza w kierunku Bydgoskiego Przedmieścia oraz pieszych przemieszczających się między Bydgoskim Przedmieściem i Starym Miastem.

Czy to rozwiązanie jest efektywne? Czy poprawiło bezpieczeństwo pieszych? Moim zdaniem nie, gdyż w skutek umieszczenia zintegrowanego węzła przesiadkowego w przestrzeni między jezdniami, w kolizji ruchu pieszego i kołowego jest 100 procent pasażerów oraz pieszych przemieszczających się miedzy Bydgoskim Przedmieściem i Starym Miastem.

Po prostu: czy na placu Rapackiego ruch pieszy czy kołowy umieścić w tunelu, w Toruniu wbrew wynikom konsultacji społecznych, w których jednoznacznie poparto wprowadzenie ruchu kołowego do tunelu i otwarcie Starego Miasta w kierunku Bydgoskiego Przedmieścia, wybrano jeszcze bardziej kolizyjny wariant – gorszy nawet od tego z 1934 roku – ale w jakim „ opakowaniu”.

Czyli efektownie, ale nie efektywnie cofnęliśmy się do rozwiązań, nawet gorszych od tych z początku XX wieku.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Panie Wroński dużo łatwiej przejechać autem teraz niż przed remontem albo Pan jesteś ślepy albo niedouczony
Dodaj ogłoszenie