Nowe tłumiki też w Polsce

Piotr Bednarczyk
Od wczoraj mamy koniec żużlowej dwuwładzy. W rozgrywkach w Polsce będzie można korzystać tylko z nowych tłumików.

Od wczoraj mamy koniec żużlowej dwuwładzy. W rozgrywkach w Polsce będzie można korzystać tylko z nowych tłumików.

<!** Image 2 align=none alt="Image 171952" sub="Adrian Miedziński nie jest zadowolony z decyzji Głównej Komisji Sportu Żużlowego. Nie ma jednak wyjścia Fot. Łukasz Trzeszczkowski">Przypomnijmy, że przed rozpoczęciem tego sezonu najlepsi polscy zawodnicy (na czele z Tomaszem Gollobem, Jarosławem Hampelem i Januszem Kołodziejem) zaprotestowali przeciwko konieczności stosowania w motocyklach nowych tłumików. Nasi zawodnicy uważali, że te urządzenia są niebezpieczne - nie da się korzystając z nich prowadzić motocykla na „kopnym” torze, a do tego nadmiernie się nagrzewają.

Nikt inny nie protestował

Choć część zagranicznych zawodników popierała zdanie Polaków, żadna inna krajowa federacja nie protestowała w światowych władzach. FIM zarządził więc, że we wszystkich międzynarodowych mistrzostwach trzeba będzie korzystać z nowych tłumików. Podobnie postąpiły krajowe federacje, poza jedną - polską. Doszło do dziwnej sytuacji - niektórzy zawodnicy w sobotę jeździli w Grand Prix na nowych tłumikach, w niedzielę w Polsce na starych, a już w poniedziałek w Anglii i wtorek w Szwecji znów na nowych. Wiadomo było, że taki stan rzeczy nie utrzyma się długo.

<!** reklama>I rzeczywiście - wczoraj GKSŻ opublikowała komunikat, że „od 22 maja 2011 roku, w zawodach o DMP, DM I Ligi i eliminacjach MPPK, a od 29 maja 2011 roku w pozostałych zawodach krajowych (nie dotyczy mini żużla) wolno będzie używać wyłącznie tłumików z homologacją FIM ważną w 2011 roku.”.

Każą jeździć, to będzie jeździł

Co to oznacza? Że już od najbliższej, niedzielnej kolejki ligowej nasi zawodnicy pojadą na motocyklach z nowymi tłumikami.

- Każą jeździć, to będę jeździł z nowymi tłumikami, ale to nie jest dobre dla żużla - stwierdził Adrian Miedziński z Unibaksu Toruń. - Ostatnio na eliminacjach w Krsku z tych tłumików szły iskry jak z zimnych ogni. Teraz jeszcze jest w sumie zimno, zobaczymy, co się będzie działo latem... Rozmawiałem niedawno z prezesem GKSŻ Piotrem Szymańskim, by może poczekać, aż ktoś wyprodukuje tak zwane tłumiki przelotowe i wtedy dopiero zdecydować się na zmianę, ale widzę, że decyzja jednak zapadła. Łudzę się jeszcze, że ktoś po sezonie pójdzie po rozum do głowy dojdzie do wniosku, że to się nie nadaje do żużla. Owszem, jeździć jakoś się da, ale to nie jest to samo, co było wcześniej.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie