O piaskownice trzeba dbać

Mariola Lorenczewska
Mariola Lorenczewska
Place zabaw w Toruniu w miarę, jak robi się ciepło, zaczynają zapełniać się dziećmi. Na niektórych miejscach już widać zmiany, na innych panuje jeszcze senna atmosfera.

Place zabaw w Toruniu w miarę, jak robi się ciepło, zaczynają zapełniać się dziećmi. Na niektórych miejscach już widać zmiany, na innych panuje jeszcze senna atmosfera.

- Mieszkam na Osiedlu Młodych, ale wiosną chętnie zaglądam z wnuczką do Piernikowego Miasteczka przy Podmurnej. Czy jest już tam po co chodzić? - zastanawia się pani Wanda, babcia 5-letniej Weroniki.

Piernikowym Miasteczkiem administruje Ognisko Pracy Szkolnej „Dom Harcerza”, a sezon trwa tu na okrągło.<!** reklama>

- Dzieci przychodzą praktycznie przez cały rok. Oczywiście, im cieplej, tym więcej. Dlatego jeszcze przed wiosną zaczynamy działać - podkreśla Anna Ciesielska, dyrektor Domu Harcerza. - Zdobyliśmy kolejny atest od pana, który nam zrobił i serwisuje zabawki, więc są całkowicie bezpieczne. Jesteśmy po rozmowach na temat nowego piasku do piaskownicy. Wydział Gospodarki Komunalnej magistratu będzie nam budować od nowa scenę, bo jest bardzo zniszczona. Zostanie ona przy okazji powiększona. Niestety, płaskorzeźba zza sceny musiała zostać usunięta, bo ją tak zdewastowano, że bardziej szpeciła niż zdobiła. Powróci na swoje miejsce, ale zabezpieczona przed wandalami.

Porządki wiosenne widać na niektórych placach zabaw należących do spółdzielni mieszkaniowych. Na swoich placach w najbliższym czasie nic nie planuje Zakład Gospodarki Mieszkaniowej w Toruniu.

- Zaczniemy tym się zajmować dopiero na przełomie kwietnia i maja - przyznaje Karolina Malinowska, rzecznik ZGM. - Przede wszystkim chodzi o wymianę piasku w piaskownicach.

Pisaliśmy niedawno w „Nowościach” o narzekaniach lokatorów bloku przy Odrodzenia 11 i 13 w Toruniu na wielką, niepotrzebną a szpecącą piaskownicę, siedlisko zarazków. Mieszkańcy domagają się jej likwidacji, tym bardziej że nie ma tu już właściwie rodzin z małymi dziećmi. A w piaskownicy ludzie czyszczą kocie kuwety, załatwiają się bezdomni, psy. Sporadycznie zdarza się, że trafi się przechodzień z dzieckiem i maluch widząc piaskownicę chce się pobawić, co grozi złapaniem jakiejś choroby. W ZGM-ie obiecali wziąć pod uwagę sugestie lokatorów.

- Tu są zarówno nasze bloki, jak i wspólnoty. Zrobiliśmy sondaż wśród naszych mieszkańców, co sądzą o tej piaskownicy i oni opowiedzieli się za jej likwidacją. Musimy znać też oficjalną opinię wspólnoty. I temu będzie poświęcone wspólne spotkanie, które planujemy w przyszłym tygodniu - wyjaśnia rzecznik ZGM.

Po naszym tekście sprawą zainteresował się sanepid, który doradza czujność.

- Generalnie place zabaw nie są przez nas jako takie konrtrolowane. Piaskownice jednak sprawdzamy. Nie wystarczy bowiem mieć piaskownicę. Trzeba też o nią dbać, a z tym różnie bywa - zaznacza Joanna Biowska, rzecznik Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Toruniu. - Nikt z inspektorów nie przejdzie też obojętnie widząc zdemolowane drabinki czy huśtawki. Za bezpieczeństwo dzieci odpowiada zawsze właściciel obiektu i on powinien zadbać, by dzieciom nic nie groziło na placu zabaw. Największym zagrożeniem pod względem sanitarnym jest brudny piasek.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie