O pieniądzach szeptem

Joanna Pociżnicka
Kokosy czy marne grosze? Jak wyglądają zarobki urzędników najwyższego szczebla, a jak tego średniego? „Nowości” postanowiły prześwietlić portfele toruńskich urzędników.

Kokosy czy marne grosze? Jak wyglądają zarobki urzędników najwyższego szczebla, a jak tego średniego? „Nowości” postanowiły prześwietlić portfele toruńskich urzędników.

<!** Image 2 align=none alt="Image 170060" sub="Średnie zarobki pracowników średniego szczebla Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Toruniu (na zdjęciu), czyli referenta albo inspektora, kształtują się na poziomie 2,5 tys. zł. / Fot. Grzegorz Olkowski/archiwum">Temat pieniędzy jest jak zwykle gorący. Mieszkańców zżera ciekawość, ile tak naprawdę wydają na pracowników urzędów i instytucji, a urzędnicy robią wszystko, żeby takich danych im nie podać. Czego tak bardzo się boją?

- Chciałbym wiedzieć, ile wynosi wynagrodzenie dyrektora wydziału, a ile referenta - mówi Stanisław Kaniowski, Czytelnik „Nowości”. - Jako mieszkaniec mam prawo wiedzieć, jaką kwotę pobiera prezydent i jego zastępcy.

<!** Image 3 align=none alt="Image 170061" >Pan Stanisław ma rację i ma prawo. Do informacji. Chociaż urzędnicy nie zawsze się do tego prawa stosują. Na naszą prośbę o wykaz zarobków urzędników w Urzędzie Miasta, rzeczniczka zasłoniła ochroną dóbr osobistych.

- Informacja o wysokości wynagrodzenia danej osoby należy do sfery dóbr osobistych, podlegających ochronie na mocy art. 23 i 24 k.c. Natomiast art. 47 Konstytucji RP stanowi, że każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego - odpowiedziała nam Aleksandra Iżycka, rzeczniczka prezydenta.

Według Grzegorza Wójkowskiego, prezesa Stowarzyszenia Wzajemnej Pomocy Bona Fides, jest to jawne złamanie ustawy o dostępie do informacji publicznej.

- Każdy obywatel ma prawo pytać i otrzymywać odpowiedź na pytanie, ile zarabia urzędnik. Nieistotne, czy chodzi o stanowisko skarbnika, dyrektora czy asystentkę. Jeżeli interesuje nas nie prywatna osoba, a jedynie kwota wynagrodzenia na danym stanowisku, to nie ma mowy o ochronie danych osobowych - dodaje.

Potwierdza to również Beata Romanowska, dyrektor Wydziału Prawnego samego Urzędu Miasta.

- Minimalne kwalifikacje oraz minimalne wynagrodzenie na poszczególnych stanowiskach urzędniczych reguluje ustawa Rady Ministrów „W sprawie wynagradzania pracowników samorządowych” z dnia 12.03.2009 r. - tłumaczy dyrektor. - Kategorie zarobków są więc jawne. Dział Organizacji UMT może udostępnić średnią kwotę wynagrodzenia na danym stanowisku, albo przedział kwotowy, czyli tzw. widełki.

Niestety, mimo tych deklaracji, nie otrzymaliśmy danych, o które prosiliśmy. Informacje do tabeli poniżej pochodzą z oświadczeń majątkowych, widniejących w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miasta za rok 2010.

A jak właściwie kształtują się wynagrodzenia toruńskich urzędników? Przyjrzyjmy się im bliżej.

- Przeciętne wynagrodzenie kadry kierowniczej wyższego szczebla wynosi w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych w Toruniu 5,7 tys. zł - tłumaczy Bożena Wankiewicz, rzeczniczka toruńskiego oddziału ZUS. - Wynagrodzenie kadry kierowniczej niższego szczebla wynosi natomiast 4,5 tys. złotych. Średnie zarobki pracowników średniego szczebla (referent czy inspektor) kształtują się na poziomie 2,5 tys. zł.

Urzędnik średniego szczebla zarabia od 1800 zł brutto do około 6 tys. zł na miesiąc. W tej grupie mieszczą się zarówno asystenci, referenci jak i inspektorzy w Urzędzie Miasta, czy instruktorzy higieny, technicy analityki medyczni w Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Toruniu.

Średnia płaca w Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Toruniu wynosi po uwzględnieniu wszystkich dodatków około 2.338,24 zł brutto. Wysokość średniego miesięcznego wynagrodzenia Urzędzie Skarbowym wynosi natomiast 3.171,55 zł brutto.

Moim zdaniem

Rzecznicy są różni...

Chciałam podziękować rzeczniczce Starostwa Powiatowego, pani Agnieszce Niwińskiej oraz pani Joannie Biowskiej z toruńskiego sanepidu, które w ekspresowym czasie zgromadziły potrzebne do artykułu dane. Zawiodłam się natomiast na rzeczniczce Urzędu Miasta, która odmówiła ujawnienia i podania danych. Uważam, że każdy mieszkaniec ma prawo poznać kwotę wynagrodzeń urzędników, którzy opłacani są przecież z naszych podatków. Dziwi mnie również wrogość rzecznika, który przed podaniem informacji tak zaciekle się broni. Nie rodzi to zrozumienia, a co najwyżej wątpliwości co do funkcjonowania urzędu. Takim zachowaniem rzecznik wystawia świadectwo swojemu pracodawcy. A to nie jest najlepsze.

Joanna Pociżnicka

Komentarze 21

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
chymar

do tego mają 13 pensje i mnóstwo dodatków
a załatwienie prostej sprawy zależy od humoru urzędniczki

n
niedorzecznik

To psi obowiązek niedorzeczniczki, żeby odpowiadać na pytania dziennikarzy. Po coś ją tam zatrudnili, bo przecież nie za wygląd

h
haha

hahaha widac, ze kogos artykul zabolal

J
Joanna Pociżnicka

Warto pokusić się o pytanie, dlaczego nie otrzymałam informacji o zarobkach z UMT, chociaż o nie prosiłam? Zgadzam się, że wtedy artykuł byłby o wiele bogatszy. Niestety, ciężko przeskoczyć odmowę rzecznika, skoro to on wypowiada się w Państwa imieniu.

e
egon

Denerwują się ci, którzy mają dużo, a chcą mieć jeszcze więcej. Wiadomo szeregowym urzędnikiem się jest, a kierownikiem lub dyrektorem się bywa. Ale wielu dyrektorów nic nie jest w stanie oderwać od koryta.

J
Joanna Pociżnicka

Jak zaznaczyłam w artykule (warto czytać ze zrozumieniem) zarobki urzędników UMT wyciągnięte są z oświadczeń finansowych, które znajdują się w Biuletynie. Są to więc przypadki KONKRETNE, a nie zarobki PRZECIĘTNE. Każdy ma do tych informacji dostęp, więc może to sobie zweryfikować. A to, że jeden z pracowników zarabia cztery tysiące, a inny na podobnym stanowisku 1800 zł, to zupełnie inna sprawa.

Dziwi mnie na tym forum atak personalny, bez merytorycznych argumentów. Podkreślam, że nawet w internecie osoby obrażające nie są bezkarne ani anonimowe.

V
Veni

Patrzac na ilosc reklamy w Nowosciach oraz widzac codzienne zwroty tej gazety wniosek jest tylko jeden - Nowosci w takiej formie dlugo nie pociagna - piatkowe wydanie juz nie wystarczy!!

q
qq

Jak ześta na POpapranych czerwonych z różowymi głosowali, to teraz nie narzekajta.

y
yyyyyy

a nam serwują podwyżki.....

w
wydra

Szeptem to się powinna pani przedstawiać, pani redaktor, a głośno przeprosić za bzdury, które pani wypisuje!!! Zarobki inspektorów (nie referentów, bo takich w UMT nie ma) to dla magistrów z 3-letnim stażem pracy 1800 brutto przy umowie na czas określony na 7-9 miesięcy (bo innej nie dostaną!!!). Potem może 2 tys brutto... Jak bardziej newralgiczne stanowisko, to dostanie 2 400 zetów. Brutto oczywiście! Ale popracuje za nie ładnych parę lat...zanim doczeka 200 zł (brutto) podwyżki.
Nie wiem, czy jest pani bardziej żałosna, czy śmieszna, z tym napuszczaniem czytelników na " majętnych" urzędników...

p
pracownik

Jestem pracownikiem urzędu z ponad 20 letnim stażem i takiej kwoty jaką mam zarabiać na stanowisku referenta o jakiej Pani pisze nie widziałam nawet na oczy. Skoro pisze Pani artykuł to może warto zapytać szeregowego pracownika ile zarabia i pisać zgodnie z prawdą a nie podawać kwoty z księżyca wzięte.

t
tama

słusznie - POdczas wyborów obywateLSKICH a nie platformowych...

o
on

Ile zarabiają dziennikarze? Jakie są średnie zarobki pracowników "Nowości"? Jako stali czytelnicy mamy prawo wiedzieć! Za ile piszą ci, którzy codziennie publicznie wypowiadają się na każdy temat, także w naszym imieniu! Tak naprawdę nie chodzi o kwoty, ale zasady. Od innych bowiem zdecydowanie łatwiej się wymaga i prościej krytykuje. Odwagi!

s
steff

A ja się pytam i będę o to pytał wciąż jak zdarta płyta: ile Michał Zaleski zapłacił firmie BSI za prawa organizacji cyklu Grand Prix w Toruniu. Czy dowiemy się tego kiedyś czy nadal będziemy wysłuchiwać bajek o tajemnicy handlowej? To już od dawna nie jest urząd tylko prywatna firma na, której czele stoi wielki i jego banda. I chociaż wszyscy tam powinni spowiadać się z każdego grosza to milczą jak zaklęci. Czego się boicie towarzysze i towarzyszki? No ale skoro większość torunian to akceptuje to ok. Głosujcie nadal na swojego wspaniałego wodza i dajcie się robić w balona jeśli to was rajcuje.

o
obs

Bajki w artykule rozgrzewają emocje, a ja podszedłem do tego ostrożnie i zajrzałem do rozporządzenia, do BIP urzędu i czekam aż redaktorzy pokażą mi referenta w urzędzie miasta (mam tam kilka osób znajomych i nie znają żadnego takiego - specjalnie pytałem przed tym wpisem, a znajomi byli wściekli z powodu tego co tu jest nawypisywane), który ma zasadniczą pensję (bez wysługi lat, bez jubileuszówki, bez trzynastki i UZNANIOWYCH nagród) w kwocie 4 tys brutto jak to podano w tabelce na zdjęciu.
A jeśli nie to proszę odszczekać i nie denerwować tych ludzi!

Dodaj ogłoszenie