Obawiają się tragedii

Marcin Dutkowski
Dla bezpieczeństwa wszystkich naszej sąsiadce powinien zostać odcięty gaz - uważają lokatorzy jednego z bloków na osiedlu Rządz.

Dla bezpieczeństwa wszystkich naszej sąsiadce powinien zostać odcięty gaz - uważają lokatorzy jednego z bloków na osiedlu Rządz.

O historii, jaka rozegrała się w jednym z bloków przy ulicy Sujkowskiego, pisaliśmy w sobotę, 19 lutego. Zachowanie jednej z mieszkanek wzbudziło zaniepokojenie sąsiadów. Krzyczała, że zamierza odebrać sobie życie, zachowywała się bardzo dziwnie, więc pozostali lokatorzy zaczęli bać się także i o siebie. Wezwali policjantów, ale kobieta nie otworzyła im drzwi. Wyważyli je przybyli na miejsce strażacy. Lokatorka zachowywała się agresywnie. Karetka zabrała ją do Wojewódzkiego Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych im. dr. Józefa Bednarza w Świeciu. Strach wśród sąsiadów jednak pozostał.

<!** reklama>- Obawiamy się, że jak wróci do mieszkania, może stać się jakieś nieszczęście. Jeśli odkręci gaz, dojdzie do tragedii - mówi anonimowo lokator z jednego z wyższych pięter, który zgłosił się do naszej redakcji. - Przygotowałem pismo do Administracji Spółdzielni Mieszkaniowej z wnioskiem o odcięcie gazu naszej sąsiadce. Jednak nie wszyscy lokatorzy chcą go podpisać. Obawiają się, że nasza sąsiadka, gdy wróci i się o tym dowie, może się na nich mścić. Boją się, że na przykład porysuje im samochody. Będę jeszcze jednak próbował przekonać ich do zmiany zdania.

Andrzej Burkiewicz, kierownik Administracji Spółdzielni Mieszkaniowej na osiedlu Rządz, przekonuje, że taki wniosek, chociaż na pewno nie zostanie przez niego zrealizowany, ma sens:

- Co prawda, nie jestem uprawniony do tego, aby odciąć gaz tej lokatorce, ale takie pismo będzie podstawą dla mnie do tego, abym mógł wystąpić do Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie z wnioskiem o objęcie tej pani opieką. Mieliśmy już na naszym osiedlu podobny przypadek, który zakończył się umieszczeniem lokatorki w Domu Pomocy Społecznej. Andrzej Burkiewicz jest w stałym kontakcie z bratem lokatorki. Od niego wie, że leczenie kobiety potrwa najprawdopodobniej ponad miesiąc. Chyba że wcześniej sama z niego zrezygnuje i postanowi wrócić do domu.

- Zasugerowałem temu panu, aby po powrocie siostry do domu zgodził się na odłączenie gazu, jeśli zajdzie taka konieczność. Kuchenkę gazową mogłaby zastąpić kuchenka elektryczna - mówi szef administracji.

Pismo podpisane przez lokatorów ma trafić do administracji jeszcze w tym tygodniu.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie