Od środy szkoły uczą zdalnie. Jak to będzie wyglądać do końca nie wie nikt

Justyna Wojciechowska-Narloch
Justyna Wojciechowska-Narloch
Nauka z klas właśnie przenosi się na platformy edukacyjne. Dzieci i młodzież wiedzę zdobywać będą poprzez monitory laptopów i tabletów. Nowe metody nauczania przyswoić sobie muszą także nauczyciele. Wielu ma poważne wątpliwości, bo czasu na przygotowanie się do edukacyjnej rewolucji było bardzo niewiele.

W ostatni piątek zmienione zostały przepisy oświatowe, które pozwalają nie tylko uczuć na odległość, ale także oceniać i klasyfikować uczniów. Ministerstwo edukacji przygotowało je w związku z przedłużającym się zamknięciem szkół spowodowanym epidemią koronawirusa.

Kujawsko-pomorskie: ile testów na koronawirusa przeprowadzon...

Czas, w którym jesteśmy, wymaga od nas wszystkich pełnej mobilizacji i współpracy. Rodziców proszę o wyrozumiałość i cierpliwość. Zdaję sobie sprawę z tego, ile trudu wkładają oni w wychowywanie i edukację swoich dzieci, szczególnie teraz, kiedy wielu z nich łączy swoją pracę zawodową ze wsparciem dzieci w zdalnej nauce – podkreśla Dariusz Piontkowski, minister edukacji narodowej. – Apeluję i proszę dyrektorów szkół oraz nauczycieli o zwrócenie szczególnej uwagi na równomierne obciążenie ucznia zajęciami w danym dniu, a także uwzględnienie możliwości psychofizycznych dzieci. Proszę wszystkie organy prowadzące i samorządy o okazanie niezbędnego wsparcia materialnego i organizacyjnego. Nauka na odległość jest dziś koniecznością i stanowi dla nas wszystkich wyzwanie.

Co wynika z nowych przepisów?

Całą odpowiedzialność za organizację zdalnego nauczania ponoszą dyrektorzy placówek oświatowych.

To na ich barkach spoczywa zadbanie o:

  • odpowiedni sprzęt,
  • stworzenie możliwości technicznych do zdalnej nauki,
  • przeszkolenie nauczycieli,
  • poinformowanie uczniów i ich rodziców o wdrożonych zmianach.

A czasu na to wszystko było naprawdę niewiele, zaledwie kilka dni.

"Wynajmę mieszkanie na kwarantannę" - nowy biznes w Toruniu!

Można powiedzieć, że będzie to zwiad bojem, będziemy to wszystko ćwiczyć na żywo – mówi Andrzej Więckowski, dyrektor III LO na toruńskiej Skarpie. - W naszej szkole korzystać będziemy z jednej z bezpłatnych platform edukacyjnych oraz z własnych zasobów. Da nam to możliwość przekazywania konkretnych partii materiałów do nauki, linków do filmików, a nawet prowadzenia testów. Uczniowie dostaną zadania, które będą musieli rozwiązywać. Oceniać będzie też można ich internetową aktywność podczas zajęć. To wszystko to jednak tylko teoria, zobaczymy jak będzie w praktyce.

Rodzice uczniów ze Szkoły Podstawowej nr 10 przy ul. Bażyńskich już w poniedziałek dostali szczegółową informację na temat zdalnego nauczania. Podstawówka korzystać będzie z jednej z platform edukacyjnych, a dzieci za pośrednictwem e-dziennika dostaną indywidualne kody do poszczególnych lekcji. Zajęcia odbywać się będą zgodnie z obowiązującym planem lekcji.

- Wiedza ucznia oraz postępy w nauce będą monitorowane i sprawdzane przez każdego nauczyciela przedmiotu. Każdy nauczyciel codziennie w godzinach 10-11 będzie udzielać konsultacji telefonicznie lub za pomocą podanego przez niego komunikatora – m.in. takie informacje przekazała rodzicom Iwona Cieślak, dyrektorka „dziesiątki”.

POLECAMY: Koronawirus w Kujawsko-Pomorskiem - raport na żywo. Informacje na temat walki z epidemią

Zdalny sposób nauki wymaga wielkiej odpowiedzialności nie tylko od samych uczniów, ale także od ich rodziców. Na co powinni zwrócić uwagę radzi Grzegorz Bortnowski, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 8 w Toruniu.

Uczeń i rodzic powinni stosować się do wskazówek danego nauczyciela – w dalszym ciągu nauczyciel będzie bezpośrednio sterował procesem edukacji. Dobrze by było, aby rodzice odpytali ucznia z danej partii materiału. To dobra praktyka, wskazana w każdym czasie. Uważam, że źródłem sukcesu moich dorosłych już dzieci jest właśnie fakt, że codziennie z żoną odpytywaliśmy dzieci i sprawdzaliśmy im prace domowe. Z czasem same wdrożyły się do nauki i nie trzeba było ich już kontrolować. To ciężka praca, ale to działa – przekonuje Bortnowski.

Jakie obawy mają dyrektorzy szkół i nauczyciele? Główna z nich to podejście uczniów do nauki online. Może być tak, że nie wszyscy będą chcieli z nich korzystać. Inna to ocena prac przygotowanych przez młodzież – ciężko będzie sprawdzić, czy zadania wykonali samodzielnie. I pozostaje jeszcze sprawa dostępu do urządzeń z internetem, z czym w rodzinach bywa różnie.

- Czasem na kilkoro rodzeństwa jest jeden komputer, czasem internet jest tylko w telefonie. Na wszystkie takie przypadki musimy się przygotować i stworzyć indywidualny plan dla uczniów, którzy mają problemy z dostępem do internetu – dodaje Andrzej Więckowski. - Uczulamy też wychowawców, by zmotywowali uczniów do udziału w zajęciach. Jeśli będą tacy, którzy nie zechcą z nich korzystać, będziemy alarmować rodziców.

Rekonstrukcja rządu. Będzie mniej ministerstw?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3