Odkurzona awangarda

Katarzyna Kabacińska
Udostępnij:
Chociaż sporo nas dzieli od kolumbijskiej biblioteki z oszalałym bibliofilem i dwoma osłami: Alfa i Beto, które wożą książki, to do samozadowolenia daleka droga...

Chociaż sporo nas dzieli od kolumbijskiej biblioteki z oszalałym bibliofilem i dwoma osłami: Alfa i Beto, które wożą książki, to do samozadowolenia daleka droga...

<!** Image 2 align=none alt="Image 168037" sub="Dziś dzieci korzystające z bibliotek mogą surfować w Internecie. Dzięki dwum programom komputeryzacji „daleko od szosy” wkrótce będą mogły robić to również koła gospodyń wiejskich / Fot. Dariusz Bloch">Ostatni raport o stanie czytelnictwa w Polsce mówi, że to właśnie z bibliotek publicznych pochodzi 30 proc. czytanych książek i jeśli nawet wyniki nie zachwycają - są najlepsze od czterech lat! Gdybyśmy więc chcieli, by liczba 56 proc. obywateli niedotykających książek wstydliwie zapadła się pod ziemię, trzeba stamtąd wyprowadzić biblioteki.

Książka jest kobietą!

<!** reklama>A na pewno jest kobietą osoba, która według badań więcej czyta, bo przy 44 proc. wskaźniku czytelnictwa za 2010 r., dla pań wynosi on 50 proc., a dla panów 38 proc. Wśród korzystających z bibliotek ten odsetek jest dla nich jeszcze korzystniejszy, bo wynosi około 55 proc., co wraz z 87 proc. kobiet pośród bibliotekarzy czyni te miejsca wyjątkowo sfeminizowanymi. I od lat grzęznącymi w coraz mniej uprawnionych stereotypach nakazujących bibliotekarce skryć się za bezkształtnym ubraniem i grubymi okularami, które skutecznie odgradzają ją od problemów realnego świata. Tymczasem to ona ma nas w ten nowoczesny świat wprowadzać! Oczytana, wykształcona i wszechstronnie doszkolona bibliotekarka jest bowiem, szczególnie w wiejskich społecznościach, prawdziwą awangardą. A jeśli jeszcze nie jest, to za chwilę będzie. Tak przewidują zintegrowane siły pragnące wpuścić haust świeżego powietrza między zakurzone tomy Kraszewskiego w polskich bibliotekach.

W Lubiczu Dolnym odczuła ten powiew Maria Czarnecka, kierująca Gminną Biblioteką Publiczną, która w 2009 r. brała udział w I rundzie Programu Rozwoju Bibliotek. - Byliśmy tzw. biblioteką wiodącą, więc i korzyści były duże: wszystkie placówki dostały aparaty cyfrowe, ksero, dwie filie mają po dwa komputery, a my dodatkowo drukarkę A3, laptop, ekran i projektor - wyliczyć nie jest łatwo. - I trudno zmierzyć wartość rozszerzających horyzonty szkoleń - podkreśla, dodając, że w programie „Biblioteka+” też biorą udział z nadzieją na centralny system katalogowy.

W programie dopieszczanie

- My właśnie zgłosiliśmy się jako biblioteka partnerska do II rundy PRB, bo choć mamy trzy stanowiska internetowe, to komputery są stare, a łącza wolne - nie ukrywa oczekiwań Anna Rychławska kierująca Gminną Biblioteką Publiczną w Sicienku, gdzie dzięki wójtowi poecie i tak zrozumienie dla spraw kultury jest duże.

Okazuje się, że dopieszczanie niedoinwestowanych przez lata bibliotek ma, jako działanie skazane na sukces, niejednego ojca! Za PRB stoi Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności, która jest partnerem Fundacji Melindy i Billa Gates, zaś „Biblioteka+” to projekt MKiDN, który od 2011 wszedł (jako priorytet) do długofalowego rządowego programu „Kultura+”. Oba - skierowane do wsi i mniejszych miejscowości - mają uczynić z tamtych bibliotek centra życia kulturalnego.

Tusk i Gates do jednej bramki

Nad wykorzystaniem amerykańskich grantów czuwa Fundacja Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego, program „B+” pilotuje Instytut Książki i oba mają wojewódzkich koordynatorów. W regionie kujawsko-pomorskim to dwójka, bo na tym terenie działają: Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna (obejmuje dawne woj. bydgoskie) oraz Wojewódzka Biblioteka Publiczna - Książnica Kopernikańska (rejon toruńsko-włocławski). - W szkoleniach PRB nawet nie obsługa sprzętu jest najważniejsza, ale nauka promowania placówki, wyjścia z atrakcyjną ofertą, znalezienia partnerów do współpracy - zauważa Danuta Kaczmarek, koordynatorka z Bydgoszczy, przyznając, że choć program skierowany jest do małych ośrodków, to WiMBP też została doposażona, bo musi mieć warunki do szkoleń. - Europejska akcja PRB pn. Get Online Week, do której dołączyła teraz Polska, też jest szersza, więc zainaugurowaliśmy tydzień spotkaniem w filii nr 12, gdzie seniorzy śpiewająco (dosłownie!) korzystali z Internetu - dodaje. - Fakt, że jestem koordynatorem obu programów pozwala mi tak zaplanować szkolenia, żeby się nie dublowały i objęły gros bibliotekarzy - podkreśla Marek Jurowski z Książnicy, a pytany o stan czytelnictwa mówi, by dać szansę kadrze, która wyposażona w wiedzę i sprzęt wkrótce szerzej otworzy biblioteczne okno na świat.

Marzą o tym w Sicienku, gdzie wskaźnik korzystających z biblioteki z 5,9 osób na 100 mieszkańców w 2007 r. wzrósł co prawda do 6,9 w 2010 r., ale w Lubiczu z nowo wyposażoną biblioteką, mówi się o wzroście czytelnictwa bliskim 10 procent!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie